Udomowianie koni trwało całe stulecia a nawet wieki . dzikich koni w Bieszczadach nie ma i za naszego pokolenia nie będzie , czy się to Wam i panu exnadleśniczemu podoba czy nie . A takie akcje oddawania koników naturze to kompletna bzdura bo ludzie którzy się tym zajmują nie mają kompletnie o tym pojęcia .

A jakie to korzyści i pożytek ma przynosić ich obecność w lasach okolic Baligrodu?

Zubr to nie jest zwierze hodowlane ( porównanie go z konikiem jest całkiem nie na miejscu ), nadludzkim wysiłkiem kilku zapaleńców próbuje się ocalić je przed wyginięciem i utrzymać w stanie dzikim. Koniki Baligrodzkie to koniki ani dzikie ani udomowione i niestety koniec ich jest już bliski , jeśli wogóle ktoś je kupi to potuptaja troche w jakichś gospodarstwach agro a potem je zjemy , my lub nasze pieski i kotki.
Jestem przeciwna takim akcjom laików , konik to żywe zwierze i nie można wykorzystywać go w swoich ideach fix. Kto za to teraz odpowie ?
Dla mnie to znęcanie się nad zwierzętami.
Pozdrawiam Was cieplutko w Waszych cieplutkich miejskich mieszkankach .