...znaczy że co.. że u Nas też tak będzie?... k...mać
http://www.e-beskidy.com/index.php?n...&theme=Printer
...znaczy że co.. że u Nas też tak będzie?... k...mać
http://www.e-beskidy.com/index.php?n...&theme=Printer
W Beskidzie Śląskim w okolicach Baraniej Góry całe ogromne połacie lasu są zaatakowane przez kornika i wycina się zaatakowane drzewa w celach sanitarnych, aby uchronić te co są jeszcze żywe.
Co nie zmienia faktu, że wygląda to tragicznie.
Południowe stoki Baraniej Góry są praktycznie całkiem ogołocone z drzew.
Przyczyn jest wiele, leśnicy twierdzą że 100-letnie lasy świerkowe posadzone na pocz. XX w. przez Habsburgów miały zbyt małą różnorodność gatunkową. I teraz giną właśnie te lasy.
Tam gdzie ich nie ścięto stoją suche świerki.
Inna sprawa, że giną zaatakowane przez szkodniki nawet słynne świerki istebniańskie (rosnące naturalnie w tym miejscu, a nie nasadzone sztucznie).
Teraz sadzi się na miejsce wyciętego lasu świerkowego inne drzewa - buki, jodły.
W Bieszczadach jest całkiem inny skład gatunkowy lasu więc trzeba mieć nadzieję, że do takiego kataklizmu nie dojdzie.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)