Wybaczcie za offtopik (wiem że nie do końca związany z tematem)i to że siebie sam cytuje ale:
cyt. z http://wiadomosci.onet.pl/2029847,11,item.html
Erika Steinbach znów agresywna, znów "trele-morele"o tym, że nikt z zagranicy (czyli z Polski) nie będzie wtrącał się w skład personalny rady muzeum "wypędzonych", znów gadka o dramacie Niemców.
- Erika Steinbach , nic nie zmieniona, tak samo nienawistna, tak samo "waleczna", jak tatuś w mundurze Wermachtu, stacjonujący na polskich ziemiach podczas II wojny światowej - pisze Czarnecki.
- Ale przecież niemiecka deputowana nie działa w próżni - ani u siebie w RFN, ani na arenie międzynarodowej. W Niemczech ma się jak pączek w maśle. Hołubiona przez macierzystą, rządzącą CDU, której przecież jest członkiem prezydium, co się w Polsce przemilcza. Koledzy z partii kanclerz Merkel bronią Steinbach, jak lwy, ale też jest co najmniej tolerowana przez inne niemieckie partie, których politycy publicznie wzywają, żeby dać spokój pani Erice - pisze polityk PiS.
Chodzi mi o to że inni wciąż się wybielają a my mamy wszystkich przepraszać i cicho siedziedź(brak reakcji wyraża zgodę).
A mnie k.....a nikt nie przeprasza....
to też jest cytat.
To tyle co miałem do napisania.
pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem