Wracając do tematów napędów, przód czy tył to wydaje mi się że gdyby Szef preferował przód to chodzilibyśmy na rękach. I tyle.
Wracając do tematów napędów, przód czy tył to wydaje mi się że gdyby Szef preferował przód to chodzilibyśmy na rękach. I tyle.
Każdy rodzaj napędu i zawieszenia ma swoje plusy i minusy
Tak jak pisałeś, każdego się trzeba nauczyć,najgorzej jak ktoś przesiada się z jednego na drugi i zapomina o tym.
Dla tego najlepszy jest napęd na 4 i to wtedy jak ty możesz decydować o tym kiedy załączyć , a nie stały rozdział i to jeszcze w różnych % na oś.
Ps. a.... Szef nie zna się na tym, bo tam nie ma zimyi jego noszą ,a nie jeżdzi sam
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Oczywiście, ale opinie na temat tylniego napędu pochodzą jeszcze z czasów Polonezów. Troszkę się teraz samochody zmieniły choć tylni napęd i mocny silnik to dla niedoświadczonego kierowcy jest niezłe wyzwanie. Autka z przednim napędem nigdy nie miałem, to i na temat jego zalet czy wad nie wypowiadam się
. Dla mnie napęd na tył jest OK i nie mam zamiaru tego zmieniac, chyba że może kiedyś 4x4, ale nie terenówka.
"Każdy rodzaj napędu i zawieszenia ma swoje plusy i minusy", napisał joorg, i słusznie. Reszta zależy od kierowcy i od poziomu opadu, przez 2 metry się nie przejedzie, chyba że za pługiem.
Piszemy o wszystkim, jakoś umykają uwadze kolce![]()
Polacam na Bieszczady ktores z Subaru. Posiadlem takowe ostatniej zimy i z 4 zimowkami z stalym napedem na 4 koleczka nie bylo problemu na zadnej asfaltowej drodze w Bieszczadach przez cala zime. Niewielkie problemy mialem dopiero jadac z Roztok do Solinki. Ale pol metra sniegu to troche za duzo jak na auto w sumie osobowe. :) Polecam ta marke tak ze wzgledow trakcyjnych, niezawodnosci jak i oryginalnosci. Tylko ta ekonomika :(
pozdrawiam.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)