Pierwsze pytanie kiedy planujesz to zrobić?
Drugie czemu nie chcesz jednak pójść z kimś?
Trzecie czy to Twój pierwszy raz w całych Bieszczadach?
Pierwsze pytanie kiedy planujesz to zrobić?
Drugie czemu nie chcesz jednak pójść z kimś?
Trzecie czy to Twój pierwszy raz w całych Bieszczadach?
ad.1. Swoją wędrówkę planuję na koniec kwietnia/ początek maja - pewnie długi weekend.
ad.2. Do tej pory chodziłem z "rodzinką", a z uwagi, że będzie to trwało troche dłużej i nie każdy ma czas - to idę sam. Nowe przeżycie - coś innego niż do tej pory.
ad.3. W bieszczadach jestem, chyba, dość często (10-15 razy w roku)- zauroczyły mnie jakieś 8-9 lat temu. Do tej pory moje piesze wędrówki były jednodniowe i w różne miejsca i dla tego chcę czegoś innego.
Pozdrawiam.
Skoro taki termin zaplanowałeś do bacz że może być trochę zimno...
Zdarzyło mi sie 1 maja (chyba 3 lata temu) obudzić rano w namiocie, a na zew. -10... Ale potem już pięknie i słonecznie było... Tylko trzeba było poczekać aż szron z namiotu odparuje. :D Też łaże sam, i też dużo... I jeśli ktoś ma taki sposób na Bieszczady to kiego jemu to odradzacie? Chce 3 dni? Niech idzie trzy dni! Zobaczyć można o wiele więcej niz się Wam wydaje... Tym więcej im mniej alkoholu w nas jest zawarte. Lepiej iść i się rozglądać niż smolić 1... 2... 3.. czy też czwarte piwo? Wiele razy widuję tego typu odpowiedzi na pytanie czy da się radę przejśc jakąś trasę w iles tam dni? Na ogół odpowiedź brzmi : "Da radę ale po co?" Po to bo ktoś tak chce! Czy Wam ktoś odradza gdy chcecie spotkać się na któryms z koleii KIMB-ie? Pyta po co? Lepiej iśc na szlaki. Tam też mozna poznać ludzi. Nie... Nikt wam nie odradza. każdy ma swoj sposób na wypoczynek, na poznawanie, na Bieszczady...
pozdawiam
Ostatnio edytowane przez sturnus ; 18-01-2010 o 10:30
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Droga Bubo.. Pytanie(a) brzmiały
No i do tego można się odnosić... A wiekszość odpowiedzi zawierała pytanie: "Po co?" Bo chcę!
Ot po co! Czy gdybyś się spytała "gdzie przenocować w Cisnej?" a w odpowiedzie słyszałabyś "dlaczego w Cisnej? lepiej w Wetlinie" zadowolona byłabyś z odpowiedzi. Sam równiez chodzę często "wyrypowo". Mam takie prawo i z niego korzystam. I mogę zaręczyć Ci że nie mam klapek na oczach.. że wiele widzę... że zatrzymam się tu i ówdzie.. że pogadam z tym lub owym... Może dzięki temu, że nie trace czasu na któreś z koleji piwo? (choć nie stronię od trunków) A tutaj, jak napisałem, zawsze, ale to zawsze gdy ktoś się pyta czy da się przejść jakąś trasę w krótkim (jak dla Was) czasie, pada sakramentalne : "po co?". W takim razie spytam w Twoim stylu: Po co forum??? Skoro na każde pytanie można odpowiedzieć pytaniem "Po co?" Będzie fajnie?
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez sturnus ; 18-01-2010 o 18:25
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)