-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Idąc dalej tym uproszczonym trybem można napisać, że obecny kierunek przeobrażania Bieszczadów to udostępnianie coraz to nowych miejsc (tras) turystom klapkowym. Wybudowanie różnego rodzaju udogodnień powoduje jednocześnie, że miejsca te przestają być dogodne dla tej mniej licznej grupy preferującej ciszę, spokój a czasem samotność.
Czy to faktycznie tak trudno zrozumieć? Nie chodzi o to, że idioci z plecakami wolą chodzić w przemoczonych butach czy też czerpią dziwną, masochistyczną radość z omijania mostków a każdą ścieżkę przez maliny z obrzydzeniem porzucają brnąc z bólem i uśmiechem przez pnącza i kolce. Chodzi o to, że w momencie zbudowania mostków, wyznakowania ścieżek i postawienia w miejscach niebezpiecznych :wink: barierek (bez)powrotnie ginie to "coś" (nastrój, klimat, cisza, spokój, jak zwał tak zwał) czego oni szukają.
Tak jak pisałem w poprzednim poście - taka jest jednak kolej rzeczy. Mostków i barierek będzie coraz więcej a na jedną czy drugą górę zostanie zbudowany wyciąg. To jest nieuchronne, żaden "plecakowiec" do drzew się nie będzie przykuwał (to, być może, będą robić inni ludzie) ale z radością na kolejne mostki żaden z nich patrzył nie będzie.
:wink:
Tak Bartku...i oprócz klimatu...schodząc z kładki na ubitą wibramem (i klapkami czasem, bosą stopą) ziemię... to ciągną się za tymi "ułatwieniami" takie sprawy jak więcej śmieci ,papierki po snikersach, zastąpią salamandry, a butelki po piwie inne dzikie stworzenia Więcej hałasu przy szlaku, więcej pociętych drzew z serduszkami i datą (tak niezmiernie istotnych w krajobrazie ) ..Powoli wybija się z rytmu równowaga w przyrodzie.. w ujęciu holistycznym...domino... cena jest zbyt wysoka.. tracimy nie tylko ciszę i spokój..to idzie naprzód.. rozpędza się.. (bez mrocznych wizji apokalipsy, po prostu tak to płynie wszystko)...
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Podziały to rzecz naturalna, różnimy się przecież wszyscy od siebie. Chodzi mi tylko o to, ze lubię kiedy ktos podkreśla swoja wyższość, wiedzę, doswiadczenie, wyposażenie itp. dając do zrozumienia innym , że nie dorośli, nie sa godni itp . A jak ktoś bedzie bardzo zdeterminowany i zechce coś odnaleźć to zrobi to i chwała mu za to. Klapkowicz ( co nie znaczy gorszy, tylko mniej rozsądny ) nie pójdzie w chaszcze. Mnie np. do szału doprowadza wydylowana droga szlakowa, ale może inni w niej gustują?
Krysiu, "dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba", prawda?
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
"Chaszczowym" turystom mostki niepotrzebne, a "niedzielni" i tak pchają się na połoniny. Po co więc ścieżka na Brenzberg i w podobne miejsca. Zauważyliście z pewnością, że na szlakach jest coraz więcej śmieci, a młodsi nie wiedzą, że należy się pozdrawiać. Czy tacy, jeśli dotrą na Brenzberg przystaną na chwilę zadumy czy modlitwy? Wiem, generalizuję, a tego nie powinno się robić, ale "coś" jest w tym podziale.
A jeśli już zacząłem generalizować, to zabrnę dalej. "Niedzielni" przejdą Wetlińską, wejdą najprostszą drogą na Tarnicą, i pojadą nad Solinę, i wrócą dumni, że byli w Bieszczadach. A potem przypadkowo trafią na nasze forum, przeczytają relacje Bertranda, Recona albo Trzykropka i nie zrozumieją ani słowa. Za to zostawią tony śmieci.Albo połamią sobie nogi, bo pójdą w klapkach w góry. Ja sam widziałem starszego faceta, który po Śnieżnych Kotłach w Karkonoszach poruszał się w klapeczkach. Kto tam był, to wie o co mi chodzi.A na mokrym mostku też można złamać nogę bez odpowiedniego obuwia. Dla kogo więc te mostki, kładki i barierki..
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
"... Po co więc ścieżka na Brenzberg i w podobne miejsca. Zauważyliście z pewnością, że na szlakach jest coraz więcej śmieci, a młodsi nie wiedzą, że należy się pozdrawiać. ...
Star(sz)ej daty jestem a też nie lubię tego pozdrawiania - wszystko ma swoje granice. Próbowałem sobie przypomnieć w tamtym roku dawne lata i zrobiłem pętlę z Wetliny na Wetlińską, Smerek spowrotem do Wetliny i te tłumy na szlaku (momo września a więc po wakacjach) na dłuższy czas mi obrzydziły - gęba by mi się nie zamykała. Wiem że trasa dla turystyki niedzielnej ale jak już pisałem - to dla przypomnienia. Choć w tym roku też planuję Bieszczady jednodniowo, ale start będzie wcześnie rano by "wyprzedzić" tłumy, choć na Tarnicy niestety się z nimi zetknę:-(
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
"... A na mokrym mostku też można złamać nogę bez odpowiedniego obuwia.
Na mokrym drewnie niezła jazda jest ale i tak wolę takie mostki bądź powalone nawet drzewa niż rozbieranie się by przejść w bród - szkoda czasu :-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Na mokrym drewnie niezła jazda jest ale i tak wolę takie mostki bądź powalone nawet drzewa niż rozbieranie się by przejść w bród - szkoda czasu(podkr.P):-)
A dokąd mamy się w górach spieszyć? Festina lente, jak mawiali starożytni.
Też nie lubię tłumów, gdzie każdy mówi ci: cześć, nieraz dwukrotnie, bo wycieczka wraca. Ale ja pisałem o zjawisku generalnie, bez tłumów, gdy średnio raz na godzinę kogoś mijasz. Wtedy można docenić ten miły zwyczaj, niestety coraz rzadszy.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Przypomina mi się dyskusja jaka miała miejsce jesienią w Zawadce Rymanowskiej, tylko tamta dotyczyła znakowania szlaków w Gorganach.
Nie odbieracie proszę mi i mnie podobnym przyjemności samodzielnego wyszukiwania drogi !
B.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
A dokąd mamy się w górach spieszyć? Festina lente, jak mawiali starożytni.
Też nie lubię tłumów, gdzie każdy mówi ci: cześć, nieraz dwukrotnie, bo wycieczka wraca. Ale ja pisałem o zjawisku generalnie, bez tłumów, gdy średnio raz na godzinę kogoś mijasz. Wtedy można docenić ten miły zwyczaj, niestety coraz rzadszy.
Jakoś tak mi zawsze wychodzi że by dopiąć trasę muszę w połowie dnia zacząć przyspieszać :-)
Paru ludzi na szlaku to nawet miło spotkać, choć tam gdzie ja chodzę (BN) często nie spotykam nikogo podczas całej wędrówki - i to mi się podoba :-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Rozjaśniłem Ci, Andrzeju, mroki pokręconych umysłów przeciwników mostków? :wink:
Bartek, dzięki za wypowiedź. Rozumiem Twój punkt widzenia.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Stąd nasza niechęć do dzielenia się wiedzą na temat istniejących traperskich chatek, albo resztek domostw.
A co się tyczy turystów" nieprawdziwych-solinowych", to jest po prostu ten rodzaj turystyki, który większości z nas nie odpowiada.
A ja myślę Piskalu, że problemem nie są "oni", którzy chodzą tamtędy, którędy chodzili zawsze (lub stoją tam gdzie stali, czyli tam gdzie stało.. :mrgreen:).Problemem jest to, że "was" zrobiło się zbyt dużo a teren został ten sam. I każdy z 'was" uzurpuje sobie prawo do bycia "tym prawdziwym". ale niestety za każdym z "was" podąża stu "równie prawdziwych". I właśnie to "was" denerwuje ale frustrację wyładowujecie na "onych" czyli klapkowiczach, którym nawet nie w głowie jakieś chaszcze i choćby ktoś zbudował kolejne 30 mostków do jakichś ruin to i tak tam nie pójdą bo to ich nie interesuje.
o klapkowiczów się nie boję - zawsze byli i będą, obawiam się, że "wy" się w końcu zadepczecie..:wink:.
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Kiedyś, pewien znany aktor powiedział "my elita" i zabrzmiało to nie elitarnie a bucowato. Jeśli czegoś nie chcę zdradzić, to po prostu o tym nie mówię.Aż się boję czasem, że zapomnę hasła dostępu do tych tajemnic.
WUKO - święte słowa. Kiedyś jeśli ktoś znał ciekawe miejsce ale nie znane ogółowi - jeśli uznał, ze chce się nim podzielić albo komuś pokazać to opowiadał o nim komuś albo po prostu zaprowadzał w to miejsce. Teraz - z jednej strony obrażacie się na jakiś mostek jeden albo drugi a z drugiej strony z uporem maniaka sami te mostki budujecie - wirtualnie - piszecie szczegółowe relacje na pięciu forach, zamieszczacie linki do galerii zdjęć uwieczniających wasze podboje "dzikich miejsc", podajecie szczegółowe współrzędne...sami znakujecie szlaki i sami ułatwiacie a macie pretensje o inne ułatwienia.
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Kiedyś, pewien znany aktor powiedział "my elita" i zabrzmiało to nie elitarnie a bucowato.
:razz::razz:
Daj mi Boże nigdy nie poczuć w sobie konieczności przynależności do żadnych onych" lub "ONYCH" i nie pozbaw mnie odwagi do spacerów w klapkach i sandałach. Amen.:mrgreen:
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nie odbieracie proszę mi i mnie podobnym przyjemności samodzielnego wyszukiwania drogi !
Basiu - ja w żadnym przypadku nie chcę ani Ciebie ani nikogo innego tej przyjemności pozbawiać. Naprawdę.:-P
ale dalej nie kumam - czy mostek powoduje zaburzenia błędnika? zakłóca kompas? szarpie mapą? co takiego powoduje mostek na strumyku, że nie można samodzielnie poszukać drogi?:shock:
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
A ja myślę Piskalu, że problemem nie są "oni", którzy chodzą tamtędy, którędy chodzili zawsze (lub stoją tam gdzie stali, czyli tam gdzie stało.. :mrgreen:).Problemem jest to, że "was" zrobiło się zbyt dużo a teren został ten sam. I każdy z 'was" uzurpuje sobie prawo do bycia "tym prawdziwym". ale niestety za każdym z "was" podąża stu "równie prawdziwych". I właśnie to "was" denerwuje :
Zaraz zaraz
coś tu się kupy nie trzyma
Kładki, mostki i balustradki dla chaszczowników, którzy się rozmnożyli jak grzyby po deszczu???
PS-kto z powyższych userów znakuje szlaki Asik?coś Ci się chyba pomniejszało;-)))
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Dokładnie - tak sie rozmnożyli - jak grzyby :-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Ale toż nie dla nich te kładki, bo chaszczownikowi nawet rozmnożonemu jak grzyb łone nie są potrzebne.
Więc Twoja teza się kupy nie trzyma.
No i z tym znakowaniem to pojechałaś;-))
Nikt z powyższych z tego co mi wiadomo nie nabazgrał ani jednego szlaku nigdzie;-)zabazgrał-to już pewnie prędzej ha ha ha
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Krysia - a wierzysz w to, że kierunek na Brenzberg wybiorą rasowi klapkowicze? ja nie. więc to chyba nie dla nich ta kładka...
... o wirtualne znakowanie mi chodziło Krysiu...:wink:
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Aaaaa wirtualne...
ok to nie zrozumiałam.
Czyli skoro nie dla klapkowiczów to dochodzimy do wniosku, że są niepotrzebne;-)
no;-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
ale dlaczego przeszkadza jeśli jest?
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Basiu - ja w żadnym przypadku nie chcę ani Ciebie ani nikogo innego tej przyjemności pozbawiać. Naprawdę.:-P
ale dalej nie kumam - czy mostek powoduje zaburzenia błędnika? zakłóca kompas? szarpie mapą? co takiego powoduje mostek na strumyku, że nie można samodzielnie poszukać drogi?:shock:
Podobny argument padł w Zawadce, zacytuję z pamięci:
"jeżeli nie lubisz iść szlakiem możesz przecież przedzierać się przez kosodrzewinę 2 m od niego".
Ale przecież to wcale nie o to chodzi !!!
Ja lubię chodzić drogami, ale naturalnymi, płajami wydeptanymi przez pokolenia pasterzy. I wcale mi też nie przeszkadzają "przełazy" przez worynie (albo worynio-podobne płoty), bo tamtędy chodzą ludzie kosić łąkę lub pracowac w polu, lub na przystanek.
Kocham samodzielne wyszukiwanie drogi z połoniny na połoninę, widzę ją z daleka - i decyduję - tędy sobie pójdę.
Ale nie lubię kiedy góry zamienia się w miejski park, gdzie są wyznaczone ścieżki posypane żwirkiem aby były równe oraz tabliczki informacyjne.
Z drugiej strony wiem, że w naszych Bieszczadach ludzi jest już tyle że trzeba to jakoś ogarnąć, skanalizować ruch turystyczny, zamknąć ludzi wewnątrz barierek aby się nie rozłazili.
To niestety jest konieczność !
Ale na litość boską nie udostępniajmy nowych dotychczas dzikich miejsc !
Po co ?
Jak mówił parę razy kolega (cytując kogoś) - kto wie - ten wie.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Basiu - ja nie pytam o szlak. Nie pytam o wybieranie drogi. Pytam dlaczego przeszkadza mostek? konkretnie.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Bo mostek jest dla mięczaków;-)
Hardkory przechodzą na bosaka;-)
http://img217.imageshack.us/img217/3673/34055888.jpg
Temu!;-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
konkretnie.
Konkretnie, konkretnie... A czym konkretnie jest nastrój i klimat? Czym konkretnie jest swoboda w wyborze drogi? Czym konkretnie jest satysfakcja z samodzielnego podejmowania decyzji i bycia sobie sterem, żeglarzem i okrętem? Nie rozumiesz tego bo nie chcesz zrozumieć. Uparłaś się, żeby Ci przedstawić równanie, zważyć, zmierzyć i zwymiarować.
Konkretnie to mostek jest symbolem :wink:
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Łojojoj:mrgreen: i to w Bieszczadach tak?:wink:
(to do postu Krysi)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Coraz rzadziej. Mostki przeszkadzają :?
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
No w Bieszczadach trochę mniej hardkorowo, ale w dalszym ciągu hardkory na bosaka:
http://img707.imageshack.us/img707/856/96163637.jpg
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Hardkory przechodzą na bosaka;-)
Krysiu, to Ty? Na obu zdjęciach?
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Krysiuniu - mam mnóstwo takich zdjęć i co z tego? pewnie poza kadrem był mostek niedaleko...:mrgreen:
jak jesteście takie hardkory i mostek wam przeszkadza to go usuńcie - napiszcie petycję, pismo, czy co tam sobie wymyślicie a nie jojczcie tylko i obrażajcie na mostki:mrgreen:
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Ja robiłam zdjęcia już PO przejściu na bosaka;-)
To chyba widać, że niem ja???i że to są 2 różne osoby.
No i takie przejścia się będzie pamiętało pewnie do emerytury. A przejście po mostku...pchi, nawet nie pamiętam o żadnym mostku już...
no fun!!!
;-)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Konkretnie, konkretnie... A czym konkretnie jest nastrój i klimat? Czym konkretnie jest swoboda w wyborze drogi? Czym konkretnie jest satysfakcja z samodzielnego podejmowania decyzji i bycia sobie sterem, żeglarzem i okrętem? Nie rozumiesz tego bo nie chcesz zrozumieć. Uparłaś się, żeby Ci przedstawić równanie, zważyć, zmierzyć i zwymiarować.
Konkretnie to mostek jest symbolem :wink:
Zgoda - uparłam się.:mrgreen:Chcę właśnie zrozumieć symbolikę na przykładzie konkretnego mostku. w jaki sposób mostek ogranicza wolność i zdolność do podejmowania decyzji. i do bycia sterem i okrętem. chcę zrozumieć - daję Ci Bartku słowo.:-P
(trudno, okazałam się głupkiem bez wyobraźni. Jakoś będę musiała z tym żyć...:wink:)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
chcę zrozumieć - daję Ci Bartku słowo
Najwyraźniej ja tego nie potrafię wytłumaczyć.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
No i takie przejścia się będzie pamiętało pewnie do emerytury.
Krysiu, jak będziesz na emeryturze też będziesz tak chodzić.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Asiu,
mostek nie przeszkadza w niczym, nawet pomaga, ale dla "chaszczowych" nie jest do niczego potrzebny, "chaszczowy" i tak przejdzie, i nawet nie pomyśli: szkoda, że tu nie ma mostku.
Tylko po co na siłę udostępniać takie miejsca jak Brenzberg. Podjedzie autokar, przywiezie dziatwę szkolną i zamiast na Bukowe pójdą na Brenzberg.Bo bliżej, łatwiej. Zadepczą, zaśmiecą, a i tak niczego nie zrozumieją. A Andrzej, po nieudanej wrześniowej próbie odnalezienia leśniczówki uparł się, że w maju pójdzie tam jeszcze raz. I nie przeszkodził mu ani ulewny deszcz, ani brak mostka. I to jest piękne. Teraz już nie było by to takie romantyczne. Ocalmy dzikie, mało znane miejsca. Nie dlatego, że "chaszczowi", to "prawdziwi", a "solinowi" "nieprawdziwi", tylko dla samych Bieszczadów. Tak mało tych dzikich zostało...
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
O Matko!Naturalnie,że NIE LUBIĘ kiedy ktoś podkreśla swoją wyższość! Przepraszam za błąd w swoim poście. Dziękuję tym co mają słuszne, co do tego wątpliwości.Pozdrawiam serdecznie.WUKA
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Asiu,
mostek nie przeszkadza w niczym, nawet pomaga, ale dla "chaszczowych" nie jest do niczego potrzebny, "chaszczowy" i tak przejdzie, i nawet nie pomyśli: szkoda, że tu nie ma mostku.
Tylko po co na siłę udostępniać takie miejsca jak Brenzberg. Podjedzie autokar, przywiezie dziatwę szkolną i zamiast na Bukowe pójdą na Brenzberg.Bo bliżej, łatwiej. Zadepczą, zaśmiecą, a i tak niczego nie zrozumieją. A Andrzej, po nieudanej wrześniowej próbie odnalezienia leśniczówki uparł się, że w maju pójdzie tam jeszcze raz. I nie przeszkodził mu ani ulewny deszcz, ani brak mostka. I to jest piękne. Teraz już nie było by to takie romantyczne. Ocalmy dzikie, mało znane miejsca. Nie dlatego, że "chaszczowi", to "prawdziwi", a "solinowi" "nieprawdziwi", tylko dla samych Bieszczadów. Tak mało tych dzikich zostało...
Dokładnie o to mi chodzi, lepiej bym tego nie ujęła :-)
Nie chodzi tylko o mostki ale także o szlaki, ścieżki przyrodnicze itd.
Ogólnie - o udostępnianie gór.
Po co udostępniać wszystko ?
Niech pozostanie trochę miejsc "tylko dla wtajemniczonych", tak aby trzeba było się trochę postarać aby tam dotrzeć.
Nie uważam żebym się w jakiś sposób wywyższała, bo "wtajemniczonym" może przecież tez być każdy i nikt tego nie ogranicza. Ja osobiście wszystkich swoich znajomych i uczestników wycieczek które prowadzam zachęcam do "głębszego wtajemniczenia" ciągając ich po krzakach (tam gdzie jest to dozwolone).
Trzeba tylko pochodzić po górach trochę dłużej, poczytać mapy, poczytać fora, pójść najpierw na łatwiejsze wycieczki i "połknąć bakcyla".
Ogólnie - trzeba włożyć w to trochę wysiłku, ale fajnego wysiłku.
Nie lubię rozwiązań podawanych na tacy.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Andrzej, po nieudanej wrześniowej próbie odnalezienia leśniczówki uparł się, że w maju pójdzie tam jeszcze raz. I nie przeszkodził mu ani ulewny deszcz, ani brak mostka. I to jest piękne. Teraz już nie było by to takie romantyczne.
Ale teraz będę mógł tam pójść z Magdą. To dopiero będzie romantyczne.:smile:
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nie cierpię mostków, kładek, barierek.
Basiu, od czego zależy przydatność kładki? A kładkę przez San lubisz?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Czy ktoś wie może czy w rejonie Baryczy jest na Sanie kładka lub prom, tak aby można było przejechać rowerem na drugą stronę rzeki ?
W miejscu, gdzie szukałaś kładki, nie da się chyba w ten sposób przejść:
http://www.youtube.com/watch?v=50gLiDrU0VM
-
1 załącznik(ów)
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Ale teraz będę mógł tam pójść z Magdą. To dopiero będzie romantyczne.:smile:
Ha! Julia powiedziała tak samo. Teraz będzie mogła tam iść. Ale idąc na Dydiową nieźle radziła sobie idąc po pół łydki w błocie, a potem, w drodze powrotnej przechodząc przez strumień.
(zdjęcie Bertrand236)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
W miejscu, gdzie szukałaś kładki, nie da się chyba w ten sposób przejść:
Obawiam się że nie, bo w tym miejscu, poniżej Przemyśla, San jest już bardzo dużą rzeką.
Rowerem potrafię przejechać tylko brody do głębokości ok. 15-20 cm ;-)
Poza tym - jak pisałam "kładki i barierki" są tylko symbolem.
Ogólnie nie mam nic przeciwko kładkom, jeżeli np. prowadzą do ludzkich domów lub na pole (nawet bardzo lubię takie kładki), a nie zostały zbudowane specjalnie tylko po to aby ułatwić drogę turystom.
Tak nawiasem mówiąc - z planowanego wypadu na północ od Przemyśla nic mi na razie nie wyszło (moje towarzystwo nie dysponowało czasem, a samej nie chciało mi się jechać). Więc to jest ciągle jeszcze przede mną :-)
B.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Ha! Julia powiedziała tak samo. Teraz będzie mogła tam iść. Ale idąc na Dydiową nieźle radziła sobie idąc po pół łydki w błocie, a potem, w drodze powrotnej przechodząc przez strumień.
(zdjęcie Bertrand236)
Ech - wzięlibyście swoje kobiety i przenieśli na rękach przez potoki, to by dopiero było romantyczne !
(mnie mój mąż w odległych czasach przenosił ;) )
B.
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
...Nie chodzi tylko o mostki ale także o szlaki, ścieżki przyrodnicze itd...
Niech pozostanie trochę miejsc...
Ogólnie - trzeba włożyć w to trochę wysiłku, ale fajnego wysiłku.
Nie lubię rozwiązań podawanych na tacy....
Mostki ..takie (póki, co :lol:) tak
http://a.imageshack.us/img689/3118/img0678we.jpg
http://a.imageshack.us/img405/4096/img0652v.jpg
a takie nieeeeeeeee
http://a.imageshack.us/img337/4589/img0219o.jpg
a tak naprawdę to mnie jest „wsio ryba” , może to co dzisiaj nie..” jutro” się przyda ? ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
.... "kładki i barierki" są tylko symbolem....
fakt
ps. spotkanie we Lwowi na schodach w Chacie... , było krótkie ale super ...pozdrawiam i "daj coś " Basiu z Krymu
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Już się więcej na ten temat wypowiadać nie będę.Wyjaśnię tylko, że jeśli chodzi o wywyższanie się, to mam na myśli formę odpowiedzi na pytania tzw. "nowych". Wiem, ze jest mnóstwo ludzi, którzy dysponują też "wielkim przebiegiem", wiedzą, trzymaniem tajemnicy itp. a wcale o tym nie mówią, nie piszą relacji.Czasem warto ich samemu odkryć i poczerpać z tej skarbnicy.Mam tego liczne przykłady z ostatniego czasu, ale....ciiiii!
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Ha! Julia powiedziała tak samo. Teraz będzie mogła tam iść. Ale idąc na Dydiową nieźle radziła sobie idąc po pół łydki w błocie, a potem, w drodze powrotnej przechodząc przez strumień.
(zdjęcie Bertrand236)
Patrząc na zdjęcie zaryzykowałbym stwierdzenie, że tak szerokiego i szczerego uśmiechu przemarsz przez mostek by nie wywołał;)
-
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Idąc po tej kładce wcale nie było mi do śmiechu. Kładka nad przepaścią trochę się bujała.
http://www.youtube.com/watch?v=BU53svJSezc