Ja robiłam zdjęcia już PO przejściu na bosaka;-)
To chyba widać, że niem ja???i że to są 2 różne osoby.
No i takie przejścia się będzie pamiętało pewnie do emerytury. A przejście po mostku...pchi, nawet nie pamiętam o żadnym mostku już...
no fun!!!
;-)