-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Szczepan Ł.
30 czerwca lub 1 lipca wybieram się do Lublina protestować przed KUL-em przeciwko "doktoryzacji" Juszczenki - jeśli ktoś jest chętny (z woj. podkarpackiego), i ma czas, to mogę zabrać 2-3 osoby np. z Rzeszowa, Leżajska, Stalowej Woli, lub pobliskich miejscowości.
Na wszelki wypadek dodam (gdyby przypadkowo zabłąkały się tu takie osoby), że skinhedzików nie zabieram na pokład 8-)
Kontakt na PW.
Ja również mam taki zamiar, będe jechał z Warszawy, więc jak kto chętny stąd niech pisze na priv.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Henek
Obrazek z dzisiaj.
(...)
Tak samo , mówiąc o Ukraińcach należy unikać uogólnień.
Henek, na "Ukrainie Zachodniej" wg danych ukrainskich Banderowszczyznę popiera 67% respondentów. Ja tego niestety nie wymyśliłem. To jest materiał dający powód do uogolnień niestety. Chociaż być może wersja historii ukrainskiej a polskiej znacznie się różni. Brak w niej tego co my wiemy, a więcej zapewne jest wątków patriotyzmu.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
zapewne na demokratycznie wybranego Hitlera nie głosowali Niemcy chcący normalnie żyć,mający w dupie nacjonalistycznych oszołomów,ale jak nie oni to kto?
Sami się wybrali?
Baaardzo ów Hitler demokratycznie wybrany został :razz:, Watykan skopiował w Niemczech Mussoliniego, udało się we Włoszech wepchnąć na pierwsze miejsce w państwie żarliwego komunizującego socjalistę i antyklerykała, wnet antykomunistę i wielbiciela papieża, udało się i w Niemczech znaleźć "Pana Hitlera".
Nie było by sukcesu Adolfa bez polityki Watykanu, bez likwidacji niemieckiej Partii Centrum (katolickiej), do czego "Piotrowa", odnowiona wraz z Mussolinim, "Stolica" uparcie dążyła, na co są dowody w milionach dokumentów owych czasów, dążyła tylko po to, dążyła wbrew niemieckim biskupom, by władzę przejął antykomunista, tępiciel Żydów, który w domyśle stwarzał szansę (iluzoryczną, jak okazało się) Watykanowi na likwidację Kościoła prawosławnego w Rosji (w domyśle - jeszcze Radzieckiej).
Napisano na ten temat już dość, tylko trza chcieć czytać ;).
Browar, pliss, nie pisz o "demokracji", te scenariusze powtarzają się, podobnymi wsparciami cieszyli się i cieszą się prawicowi wodzowie Ukrainy, byle przeciw Rosji i przeciw Prawosławiu.
Potem listy pasterskie lokalne, trucie po parafiach, no i w ramach "demokracji" ogłupiały ludek idzie do urn.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Baaardzo ów Hitler demokratycznie wybrany został :razz:, Watykan skopiował w Niemczech Mussoliniego, udało się we Włoszech wepchnąć na pierwsze miejsce w państwie żarliwego komunizującego socjalistę i antyklerykała, wnet antykomunistę i wielbiciela papieża, udało się i w Niemczech znaleźć "Pana Hitlera".
Nie było by sukcesu Adolfa bez polityki Watykanu, bez likwidacji niemieckiej Partii Centrum (katolickiej), do czego "Piotrowa", odnowiona wraz z Mussolinim, "Stolica" uparcie dążyła, na co są dowody w milionach dokumentów owych czasów, dążyła tylko po to, dążyła wbrew niemieckim biskupom, by władzę przejął antykomunista, tępiciel Żydów, który w domyśle stwarzał szansę (iluzoryczną, jak okazało się) Watykanowi na likwidację Kościoła prawosławnego w Rosji (w domyśle - jeszcze Radzieckiej).
Bzdury rodem z MARLEN-y.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Oświadczenie Rektora i Senatu KUL
Senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II na nadzwyczajnym posiedzeniu w dniu 4 czerwca 2009 roku, z okazji jubileuszu 440. rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej podjął uchwały o nadaniu tytułów doktora honoris causa KUL Valdasowi Adamkusowi, Toomasowi Hendrikowi Ilvesowi, Wiktorowi Juszczence, Lechowi Kaczyńskiemu, Stanisławowi Szuszkiewiczowi i Valdisowi Zatlersowi.
Pełna treść oświadczenia pod tym linkiem:
http://www.kul.lublin.pl/files/254/oswiadczenie_KUL.pdf
Popieram gorącym sercem. Szkoda, że trzeźwo i racjonalnie myśłący ludzie w Polsce są głównie na uniwersytetach.
Wolno mi ?
Wolno.
A swoją drogą, tak się w tej chwili zastanawiam, co by było, gdyby z tą inicjatywą wystąpił nie KUL, ale np. lubelski UMCS. Zaraz by się na Naszym Forum podniosły głosy, że to komuniści, SB-cy, Ukraińcy, a przynajmniej członkowie ZUwP. A jak nie oni, to już na pewno Żydzi, dziadkowie i babcie z Wehrmachtu albo masońscy cykliści.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Baaardzo ów Hitler demokratycznie wybrany został :razz:, Watykan skopiował ..... w Niemczech znaleźć "Pana Hitlera".
Nie było by sukcesu Adolfa bez polityki Watykanu, bez likwidacji niemieckiej Partii Centrum (katolickiej), do czego "Piotrowa", odnowiona wraz z Mussolinim, "Stolica" uparcie dążyła, na co są dowody w milionach dokumentów owych czasów, dążyła tylko po to, dążyła wbrew niemieckim biskupom, by władzę przejął antykomunista,...
Potem listy pasterskie lokalne, trucie po parafiach, no i w ramach "demokracji"...
Chris ma rację --to są fakty , PiusXII...Watykan postawił (krótko pisząc) nie na tego "konia", to nic nie ma wspólnego z wiarą ,to była i jest polityka Watykanu jako państwa.
Wcale nie znaczy ,że Boska i nie omylna.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Fiaa, weź mi napisz co to MERLIN, merlin, MERLINA, bo w goglach mam tylko imiennik, zakład cukierniczy, albo produkcję damskich łachów.
Nie w tym, czy chris ma rację, nic do rzeczy to nie ma - jeśli chcemy dotrzeć do trzewi konfliktu z UA czy z Rusią przedtem, dlaczego jest jak jest i było jak było, potrzeba przełamać swe "naturalne" zamiłowanie do KK., poznać historię, każdy we własnym zakresie.
Bzdury, brednie - kroniki filmowe z czasów od wynalezienia kinematografu, ogólnie dziś dostępne na necie, nie omijające Piusów obu, także Benedyktów, archiwa dzienników,czasopism, od prawej strony do lewej, opasłe tomy teologów katolickich, protestanckich, jezuitów, noty dyplomatyczne pomiędzy Watykanem a Mussolinim, Hitlerem, Franco, Stepanicem, całą tą prawicową sforą, konkordaty między Włochami, Rzeszą, Polską, miliardy zdjęć . Jasne, to fotoszop, matrix, bo? bo boli, oczywiście katolików, wychowanych od kołyski aż po grób w przeświadczeniu, że mogą wszystko, zabijać, gwałcić, kurwić się, kłamać, a "pasterz" ci wszystko wybaczy" LOL, ale nie wybaczy katolikowi nie wydawania gniewnych pomruków, gdy kto powie w dowolnej formie o KK.
Zachęcam do lektur, nie omieszkam niebawem zamieścić co smakowitszych zdań z tekstów źródłowych, ot tak, ku uciesze
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
[B]
Popieram gorącym sercem. Szkoda, że trzeźwo i racjonalnie myśłący ludzie w Polsce są głównie na uniwersytetach.
Wolno mi ?
Wolno.
wolno wolno.
katolickich zwłaszcza.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
Fiaa, weź mi napisz co to MARLena, marlin, MARLINA, czy cóś, bo w goglach mam tylko imiennik, zakład cukierniczy, albo produkcję damskich łachów.
Nie w tym, czy chris ma rację, nic do rzeczy to nie ma - jeśli chcemy dotrzeć do trzewi konfliktu z UA czy z Rusią przedtem, dlaczego jest jak jest i było jak było, potrzeba przełamać swe "naturalne" zamiłowanie do KK., poznać historię, każdy we własnym zakresie.
Bzdury, brednie - kroniki filmowe z czasów od wynalezienia kinematografu, ogólnie dziś dostępne na necie, nie omijające Piusów obu, także Benedyktów, archiwa dzienników,czasopism, od prawej strony do lewej, opasłe tomy teologów katolickich, protestanckich, jezuitów, noty dyplomatyczne pomiędzy Watykanem a Mussolinim, Hitlerem, Franco, Stepanicem, całą tą prawicową sforą, konkordaty między Włochami, Rzeszą, Polską, miliardy zdjęć . Jasne, to fotoszop, matrix, bo? bo boli, oczywiście katolików, wychowanych od kołyski aż po grób w przeświadczeniu, że mogą wszystko, zabijać, gwałcić, kurwić się, kłamać, a "pasterz" ci wszystko wybaczy" LOL, ale nie wybaczy katolikowi nie wydawania gniewnych pomruków, gdy kto powie w dowolnej formie o KK.
Zachęcam do lektur, nie omieszkam niebawem zamieścić co smakowitszych zdań z tekstów źródłowych, ot tak, ku uciesze
"Prawda Was wyzwoli":-P
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Przez "jakiś" czas byłem właśnie taki jak Ci z Uniwersytetu... "trzeźwo i racjonalnie myślący". Wychowany na ruchu hipisowskim chciałem by świat był w kwiatach i pełen miłości. Idea skądinąd piękna, ale utopijna, chociaż są komuny, które w tej utopi nadal żyją. Pozbyli się wspomnień, są samowystarczalni, dla reszty społeczeństwa dziwni, ale nie wchodzą w drogę więc są tolerowani. Część społeczeństwa nawet u nich się zaopatruje w zdrową żywność. Pomimo wyobcowania żyją z innymi w symbiozie.
Wracam teraz do tego tytułu doktora honoris causa Juszczenki...
Polska to nie hipisowska komuna, wielu z nas Polaków nie chce pozbyć się wspomnień, wielu z nas chce miłości i świat w kwiatach też wielu się podoba, ale też wielu z nas chce mieć jakieś zasady życia. Nadając Juszczence tytuł doktora honoris causa te zasady się łamie i stąd te protesty.
Czymże jest tytuł doktora honoris causa?... ano to jest honorowy tytuł naukowy nadawany przez uczelnie osobom szczególnie zasłużonym dla nauki i kultury. Nie wymaga posiadania formalnego wykształcenia, ale nadawany jest zazwyczaj osobom o wysokim statusie społecznym lub naukowym (Źródło http://pl.wikipedia.org/wiki/Doctor_honoris_causa”)
I zauważcie jedno, kto głównie protestuje przeciw nadaniu tego tytułu Prezydentowi Ukrainy? Głównie ludzie związani ze środowiskiem kresowym, ludzie którzy do dziś czują zapach krwi swoich bliźnich i krzywd im wyrządzonych. I co najgorszego ich spotyka?... niepamięć, przedawnienia, obojętność innych, honorowanie tych co gloryfikują morderców. Czy oni chcą zwrotu ziemi?... nie!, czy chcą zemsty?... nie! chcą krwi, oko za oko i ząb za ząb?... nie! Chcą prawdy, pamięci i uhonorowania miejsc męczeństwa i nie gloryfikowania morderców!... Wszystko!
Chcemy wspólnej wielkiej Europy, chcemy otwartości granic, chcemy miłości i pokoju, chcemy czystej przyrody ale... chcemy też tożsamości.
Wsłuchajmy się też w racje ludzi, których ten temat bardziej dotyczy, których dotknął osobiście! Nie przez przekazy różnego rodzaju mediów i glosicieli, którzy zostali nafaszerowani jakimiś ideałami. Posłuchajmy ich osobiście.
Wspomniałem, że byłem "trzeźwo i racjonalnie myślący" i zapewne jestem, ale już inaczej bo... wreszcie kiedyś poszedłem posłuchać racji ludzi z kresów. Znalazłem się wśród nich i... zrozumiałem o co im chodzi. Wszystkim tego samego życzę, że aby zrozumieć innych nie wystarczy tylko wiedza książkowa, chociaż coś wnosi, trzeba też i posłuchać żywego naocznego świadka wydarzeń.
Nie miałem nikogo, w swojej bliskiej rodzinie, z kresów, chociaż w dalszej jednak tak.
Przyjacielu, Stary Bywalcze, linkowanego przez Ciebie oświadczenia nie popieram i wygląda na to, że niezbyt trzeźwo i racjonalnie myślę.
Bardziej popieram ten apel http://www.bibula.com/?p=10353 chociaż nie jestem związany z nim w żaden sposób! Znalazłem go przypadkiem, przeczytałem i... popieram, tak samo jak wysłałem pełne poparcie Księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zalewskiemu. Mogę rzec tylko... myślę inaczej niż ludzie na uniwerytetach, chociaż to chyba zbyt daleko idące uogólnienie odnośnie tego myślenia wszystkich ludzi na uniwersytetach.
Czy mogę mieć inne zdanie niż Ty Stary Bywalcze i mogę nie popierać Twojego apelu?
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Tym razem Recon, ja dziękuję za spokojny wykład który dokładnie oddaje to co myślę i pod czym się podpisuję.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Recon1 (cyt.):
(...)
Wspomniałem, że byłem "trzeźwo i racjonalnie myślący" i zapewne jestem, ale już inaczej bo... wreszcie kiedyś poszedłem posłuchać racji ludzi z kresów. Znalazłem się wśród nich i... zrozumiałem o co im chodzi. Wszystkim tego samego życzę, że aby zrozumieć innych nie wystarczy tylko wiedza książkowa, chociaż coś wnosi, trzeba też i posłuchać żywego naocznego świadka wydarzeń.
Nie miałem nikogo, w swojej bliskiej rodzinie, z kresów, chociaż w dalszej jednak tak.
Przyjacielu, Stary Bywalcze, linkowanego przez Ciebie oświadczenia nie popieram i wygląda na to, że niezbyt trzeźwo i racjonalnie myślę.
Bardziej popieram ten apel (...) chociaż nie jestem związany z nim w żaden sposób! Znalazłem go przypadkiem, przeczytałem i... popieram, tak samo jak wysłałem pełne poparcie Księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zalewskiemu. Mogę rzec tylko... myślę inaczej niż ludzie na uniwerytetach, chociaż to chyba zbyt daleko idące uogólnienie odnośnie tego myślenia wszystkich ludzi na uniwersytetach.
Czy mogę mieć inne zdanie niż Ty Stary Bywalcze i mogę nie popierać Twojego apelu?
No pewnie, że możesz mieć inne zdanie, jakby ten świat wyglądał, gdybyśmy wszyscy byli jednego zdania.:lol: Chociaż, poważniejąc, właśnie taka uniformizacja myśli marzy się wielu ekstremistom występującym pod sztandarami politycznymi a nawet religijnymi.
Dobrze przynajmniej, Reconie, że Ty nie posuwasz się (w polemice ze mną) do wycieczek osobistych pod moim adresem (nb. całkowicie chybionych), co czyniła tu na Naszym Forum całkiem niedawno jakaś hołota, a Szanowni Moderatorzy ... spali. Albo może i nie spali, a wręcz im się spodobało, że odpowiedzią na posty historyczne (choćby kontrowersyjne i dyskusyjne) są obrażliwe wycieczki ad personam.
Reconie1, Przyjacielu Drogi, a teraz ad rem.
Wierzę Ci, że wysłuchanie relacji osób skrzywdzonych zawsze wzbudzi współczucie a nawet solidarność z nimi. A zwłaszcza wtedy, gdy tymi osobami są nasi, Bogu ducha winni rodacy.
Ale czy zastanowiłeś się nad tym, że wręcz identyczne argumenty do Twoich wysuwa w tej chwili np. pani Erika Steinbach ? Ona też szermuje hasłem wielkiej krzywdy cywilnej ludności, która często nie mieszała się do polityki, a mieszkała na Śląsku i Pomorzu "od zawsze" (w przeciwieństwie do samej p. Steinbach i jej rodziny).
Każdy z nas (także i "ci z uniwersytetów") jest po trosze i w podświadomości szowinistą - chodzi tylko o to, aby w sobie owo brzydkie uczucie zwalczyć. Poprzez głębszą refleksję.
Mnie się to udało (po raz kolejny) całkiem niedawno, bo w tym miesiącu. Wybrałem się do Kinoteki (PKiN) na film pt. "Kobieta w Berlinie". Film tzw. mocny i dobry. W trakcie projekcji przyłapałem sam siebie na tym, że oglądam go z mściwą satysfakcją ("a dobrze wam tak, wy szwabskie sk..."). Refleksja przyszła natychmiast - przecież to bezbronni cywile, ich jedyną winą jest to, że ok. 1/3 z nich głosowała w latach 30. na NSDAP.
Wracając zaś do doktoratu h.c. dla Wiktora Juszczenki - trochę więcej zaufania dla Senatu KUL i Pana Prezydenta RP.
Ani ta uczelnia, ani obecny Prezydent RP, nie są z "mojej bajki", ale dostrzegam ich naprawdę dobrą robotę na "odcinku ukraińskim". Zgodną z polską racją stanu, i to taką w widzeniu perspektywicznym.
A racja stanu to (wg encyklopedycznej definicji) "zasada kierowania się interesem państwa, nadrzędna wobec wszystkich innych zasad i celów".
Przecież sam Wiktor Juszczenko nie ma rąk splamionych polską krwią. Natomiast kieruje swoim państwem w sposób prowadzący do wyrwania go spod wielowiekowej zależności od Rosji. W swojej polityce wewnętrznej musi poprzeć albo tradycję OUN - UPA albo USRR (inne były marginalne).
I my, Polacy, mu w tym pomóżmy, albo przynajmniej nie przeszkadzajmy.
Parę osób z Naszego Forum wybiera się do Lublina na jakąś zadymę protestacyjną wobec uchwały Senatu KUL. Już się tu, na Forum skrzykują, miejsca w samochodach sobie oferują.
Chłopaki - opamiętajcie się ! Chcecie, aby była z Was dumna ... ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie ?
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Była inna możliwość historyczna: nie samotna przegrana,Okopy Sw. Trójcy i 6 mln trupów plus popioły kraju,ale wspólne zahamowanie agresji Hitlera i faszyzmu,proponowany sojusz z Rosją i Czechosłowacją,naturalnie w 1939. Ale nie,Polska Becka,Rydza i Mościckiego wybrała obłudę Anglii.Francji i wariackie papiery. Historycy współcześni udają,że tej sprawy nie było!!!
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Przyjaźń z Ukrainą i warszawska polityka ukraińska to idiotyzm. A oni spokojnie stawiają nowe pomniki swoim zakrwawionym fuehrerom.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat na czasie (w związku z naszą dyskusją). Pochodzi ze wspomnień jednego z premierów II RP, a dotyczy rozmowy prowadzonej przez niego latem 1941 r. z pułkownikiem NKWD.
Proszę Was o odgadnięcie nazwiska owego polskiego polityka, nb. bardzo kontrowersyjnego, w sprawie którego historycy nie powiedzieli jeszcze chyba ostatniego zdania.
A oto cytat (pogrubienie tekstu pochodzi ode mnie).
"(...) Wreszcie sytuacja się wyjaśniła. W czasie jednej z rozmów wszedł do pokoju pułkownik Fediczkin, naczelnik wydziału polskiego w NKWD, przedstawił się i zaczął rozmowę po polsku.
(...)
Po udzieleniu mi szeregu rad, co do mego dalszego postępowania, i wskazówek, co do obecnego położenia i obowiązującej mnie orientacji, rozmowa z panem pułkownikiem Fediczkinem zeszła na opanowanie przez Niemców całego obszaru Polski. Zapytałem o Lwów. Pułkownik Fediczkin z oburzeniem poinformował mnie, że Ukraińcy, przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Lwowa, podjęli zbrojne wystąpienia przeciwko władzy sowieckiej.
(...)
Pan pułkownik nie był zadowolony. Istotnie Związek Sowiecki zniszczył narodowy ruch ukraiński na swoim terytorium pod hasłem walki z nacjonalizmem ukraińskim, a sięgnąwszy po Małopolskę Wschodnią, jako pierwsze swe zadanie wysunął zniszczenie i tu ruchu ukraińskiego, tym bardziej że ruch ten mógł być niebezpieczny dla całego terytorium Ukrainy sowieckiej. Ruch ukraiński w Polsce mógł być silną obroną przeciw Rosji, co rząd Polski dobrze rozumiał. Ruch ten, przeciwstawiając się Rosji, musiał opierać się na Polsce, a to otwierało nam perspektywy Polski Jagiellonów, zbudowanej na porozumieniu i wolności Polaków, Ukraińców i Białorusinów, którzy tworzyli przez wieki jedną wspólną Rzeczpospolitą. Tym się też tłumaczy, że Sowiety z taką zaciekłością gnębiły ruch ukraiński i bardziej im miłe było stanowisko polskich szowinistów, którzy chcieli wynarodowienia Ukraińców, niż stanowisko obozu marszałka Piłsudskiego, który szukał platformy porozumienia i współpracy z narodem ukraińskim.
Zapewnienie, że jutro wyjdę na wolność, zakończyło naszą rozmowę. O moim wyroku śmierci, który w drodze łaski zamieniono na 10 lat ciężkich robót, nie było mowy. Pan Fediczkin po prostu powiedział, że został on anulowany. Wyroki sądów w Sowietach nie mają znaczenia (...)".
***
A teraz jeszcze raz zwracam się do tych spośród Was, którzy chcą pojechać na ową protestacyjną wycieczkę do Lublina.
Spójrzcie na listę nazwisk wszystkich doktorów h.c., których Senat KUL mianował w czerwcu br.
Zwróćcie uwagę na główną okoliczność nadania owych tytułów, jaką jest 440. rocznica Unii Lubelskiej.
I jak, w tym kontekście, Wasz protest zostanie odebrany ?
Obrazicie nie tylko Wiktora Juszczenkę, ale również pięć innych osób, w tym także Prezydenta RP. Czy w ogóle o tym wiecie ?
I czy o to Wam chodzi ?
.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
(...)
Parę osób z Naszego Forum wybiera się do Lublina na jakąś zadymę protestacyjną wobec uchwały Senatu KUL. Już się tu, na Forum skrzykują, miejsca w samochodach sobie oferują.
Chłopaki - opamiętajcie się ! Chcecie, aby była z Was dumna ... ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie ?
Człowieku, przestań takie rzeczy pisać, może mamy jeszcze złożyć kwiaty pod pomnikiem Szuchewycza i Kliacziwskiego?
Trudno nie zauważyć w czyim imieniu tutaj występujesz
Gdybym nie dyskutował z banderyzującymi Ukraińcami, to bym nie wiedział, że wlasnie oni punktują, że polskie ofiary to przeszkoda w normalizacji stosunków z Polską, że powinniśmy sobie te ofiary odpuścić, bo Moskwa czyha.
Dlaczego Polacy mają sobie odpuszczać sześćsetletnią historię na kresach zakonczoną powszechnym ukraińskim bandytyzmem?
Kto nas jeszcze będzie szanowal jak nie potrafimy szanować siebie samych i swojej tożsamości?
Takie typowe, zostawcie nas Ukraińców z naszymi bandytami, bo na tym skorzysta Moskwa. Wezwanie zakłamane w iście orwellowskim stylu.
Do jakiego stopnia można być zakłamanym, żeby zaakceptować stawianie pomników przestępcom międzynarodowym na Ukrainie, pochwałę ludobójstwa i antypolskie oblicze elektoratu Juszczenki?
Juszczenko nie zasługuje na polski doktorat! To tylko zakłamany polityk.
I prośba o nie powoływanie tutaj nieistniejącego autorytetu partyjnego prezydenta NIEwszystkich Polaków ustępującego w niesławie.
A hucpę neobanderowską niech robią jej zwolennicy, a nie Polacy własnymi rękami.
Taka jest nasza tożsamość i historia - i nie inna.
Ukraina TAK
Skrajny neobanderowski nacjonalizm NIE!
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
gwoli przypomnienia
----------------------------------------------------------
Rozkaz głownego prowydu OUN - SD
"Z uwagi na oficjalne stanowisko polskiego rządu w sprawie współpracy z Sowietami nalezy Polaków z zaszych ziem usuwać. Proszę to tak rozumieć: dawać polskiej ludności polecenie wyprowadzenia się w ciągu kilku dni na rdzenie polskie ziemie. Jeśli ona nie wykona tego, wtedy wyslać bojówki, które mężczyzn będą liwkiwdować, a chaty i majątek palić (rozbierac). Jeszcze raz zwracam uwagę na to, żeby Polaków wzywac do opuszczenia ziemi, I DOPIERO PÓŹNIEJ LIKWIDOWAĆ, A NIE NA ODWRÓT. (Prosze zwrócić na to szczególną uwagę).
----------------------------------------------------------
dyrektywa OUN -SD 06.1943
"niezwłocznie i jak najszybciej dokonczyć akcję totalnego oczyszczenia terytorium ukraińskiego z ludności polskiej, konsekwentnie nadal wyniszczać wewnętrznego wroga Ukrainy, to znaczy wszystkich demokratów spod znaku URL i innych ugrupowań politycznych"
"Trudne sąsiedztwo" Karol Grunberg i Bolesław Sprengel (polecam!)
tragiczny dla mieszkanców Wołynia i Podola byl 11 lipca 1943 roku. O świcie oddziały UPA i SKW otoczyły jednocześnie ponad sześćdziesiąt polskich wsi w powiatach kowelskim, horohowskim i włodzimierskim. Mieszkanców zabiojano za pomocą beroni palnej, siekier, kos, noiży, młotków, pił i innych narzedzi gospodarczych. W Gurowie na czterystu osiemdziesięcu Polaków ocalałosiedemdziesięciu, w Porycku wymordowano ponad dwieście osób , w Orzeszynie na na trzystu czterdziestu Polaków zamordowano dwustu siedemdziesięciu, w Wołce Sadowej na sześciuset Polaków ocalało tylko DWUDZIESTU, w Zagajach na trzystu pięćdziesięciu ocaliło życie tylko kikunastu. (...) W akcie ludobójstwa uczestniczyły trzy kurenie UPA "Hostrego" Szuwały", Rubaszenki"
były to dzialania wykonawcze do dyrektywy
"Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wosk niemieckich nalezy wykorzystać ten dogodny moment do zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku lat 16 do 60 lat. (...) Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba oslabić polskie siły. Leśne wsie poraz wioski połoóżne obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi."
tajna dyrektywa terytorialnego dowództwa UPA "Piwnicz"
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
"Trudne sąsiedztwo" Karol Grunberg i Bolesław Sprengel
"Nadgorliwi wykonawcy tej dyrektywy mordowali nie tylko mężczyzn ale również kobiety, dzieci i starców, ponieważ w istocie chodziło o całkowitą eksterminację ludności polskiej, co zresztą jasno zostało wyrażone w czerwcowej ulotce propagandowej UPA z 1943 roku
W wyniku napadu na polską wieś Wola Ostrowiecka w powiecie lubomelskim 29 sierpnia 1943 roku zginęły 572 osoby w tym 220 dzieci w wieku do 14 lat. W pobliskum Ostrówku zamordowano 476 osób, w tym 246 dzieci."
Dlaczego za ewidentne zbrodnie, które gloryfikuje Juszczenko - ukrainski polityk skrajnej prawicy, ma mu zostac przyznany polski doktorat HONORIS causa?
Mamy utytułować poplecznika ukraińskiej skrajnej prawicy?
Mamy temu klaskać?
Niech przyjeżdza na spotkanie rocznicowe, nic nam do tego,
ale UHONOROWANIE tego człowieka jest czymś NIEPOJĘTYM.
Zeznanie oprawcy
W czerwcu 1943r. spotkałem się w lesie kołkowskim z Kłymem Sawurem [oraz] zastępcą przedstawiciela sztabu głównego dowództwa, z Andruszenką. Sawur wydał mi rozkaz wymordowania wszystkich Polaków w okręgu kowelskim.
Zeznanie powyższej treści złożył przed radzieckim sądem w latach sześćdziesiątych Jurij Stelmaszczuk-"Rudy", jeden z lokalnych dowódców upowskich na Wołyniu. I choć rozkazu tego w formie pisanej do tej pory nie udało się odnaleźć, badacze ukraińskiego nacjonalizmu są zgodni co do tego, że rozkaz zabicia wszystkich wołyńskich Polaków musiał wydać w czerwcu 1943r. Dmytro Klaczkiwśkyj-"Kłym Sawur", dowódca UPA na Wołyniu. Świadczy o tym skala czystki, która wydarzyła się w następnych dwóch miesiącach.
Jurij Stelmaszczuk-"Rudy", który otrzymał od D. Klaczkiwśkiego rzeczony rozkaz, zeznał podczas swojego procesu: Nie miałem prawa nie wykonać rozkazu, zaś na wykonanie nie pozwalały mi osobiste przekonania. Zwróciłem się do Andruszenki, który powiedział mi, że jest to polecenie nie z centrum, że jest to przekręcenie w terenie. Ostatecznie Stelmaszczuk rozkaz wykonał na podległym mu terenie z półtoramiesięcznym opóźnieniem.
Nie ma wątpliwości - ludobójczy rozkaz obciąża całą banderowską OUN i Ukraińską Powstańczą Armię.
W tymże czerwcu 1943r. „Kłym Sawur" wydał jeszcze jeden dokument - odezwę do ludności ukraińskiej, która była propagandowym przygotowaniem do masowej czystki i prewencyjnym zrzuceniem z siebie odpowiedzialności za przyszłą zbrodnię. Oskarżał w niej ludność polską o współpracę z Niemcami i Sowietami (sic!) i udział w „niemieckich rzeziach i katowaniu ludności ukraińskiej". Pisał Klaczkiwśkyj:
Jeśli więc na ukraińskich ziemiach wybuchnie nowa Hajdamacczyzna lub Koliwszczyzna, odpowiedzialność za to spadnie tylko i wyłącznie na te kręgi, które doprowadziły polską politykę wyzwoleńczą do antyukraińskiego obozu imperializmu moskiewskiego i niemieckiego i działają dziś na ukraińskim terytorium (...) przeciwko narodowi ukraińskiemu. Lecz niech nie zapominają sługusy Moskwy i Berlina, że naród ukraiński potrafi się zemścić!
Jak przewrotna to logika, świadczy fakt, że do wydania tej odezwy oddziały i bojówki podległe Sawurowi zdążyły zabić co najmniej 10 tysięcy Polaków na Wołyniu.
cytaty
http://65-lat-temu.salon24.pl/86735,rozkaz-numer-1
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Władzy nad ludźmi nie można budować na zakłamaniu i doraźnym interesie politycznym elit, kolego... chłopcze... Stały Bywalcze.
Upadek komunizmu w Polsce pokazuje gdzie jest zbiór zasad którym ten naród się kieruje.
Tak jak Rosjan nie będziemy kochać za Katyń, permanentny antypolonizm, rozbiórkę państwa trwającą od ładnych kilku stuleci, tak nie możemy akceptować Juszczenki, za gloryfikację ukrainskiego nacjonalistycznego bandytyzmu i rzezi - na ówcześnie - i przez stulecia - NASZYCH kresach.
Ich bandytyzm jest ich sprawą i to dlaczego chcą to tolerować. My nie musimy padać na kolana przed Juszczenką, tym bardziej, że on nie ma wiele dla nas do zaproponowania. Wiele na tym ugra dla siebie, my stracimy. Co nam da na stawianie na słabego, rozbitego skłóconego partnera, zdominowanego przez skrajną antypolską prawicę? I to partnera, który broni się przed rozpadem wewnętrznym. Kolejny sojusz który nas pociągnie w dół.
A może wyrwiemy sami, własną mocą Ukrainę z łap Rosji? Bzdura! Jesteśmy średnim krajem o za małym potencjale. My i nasz interes jest dziś w Unii i jej się musimy trzymać. A Ukraina jeśli z nami chce sympatyzować, to niech potępi masowe mordy. Przynajmniej będziemy wiedzieć, że tam też jest Europa, bo jak dla mnie – tam jej już dawno nie ma. I Juszczenko oraz jego elektorat tego właśnie jest dowodem.
Zatem: Stały Bywalcze pozwól Polakom być Polakami i zaprotestować w imię pryncypialnych chrześcijańskich zasad, które dla ciebie wiele nie znaczą w kontekście geopolityki. Czego nie widzisz, to tego, że u podstaw geopolityki stoją pojedynczy ludzie.
Nieprzewidywalna Ukraina zdominowana przez skrajnych nacjonalistów, to wręcz śmiertelne zagrożenie dla Polski. A Juszczenko to człowiek elity nacjonalistycznej, wysyłający do nas sygnały pojednania, a w polityce wewnętrznej realizujący program polityczny wspierający skrajnych nacjonalistów, wrogo nastawionych do Polski
Możesz sobie wzywać do poszanowania… ambasady Rosji, ale to dzięki powszechnie wyznawanym wartościom chrześcijańskim i zbudowanym na tym sprzeciwie Polska istnieje.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Podlinkowany przez Łapiego Mohort pisze jako Dymitr Bagiński (linkowany przeze mnie w innym wątku) oraz jako Kriszu.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Juszczenko powiedział:
“Gdzie więcej zginęło – w rzezi wołyńskiej czy w operacji “Wisła”? Trudno powiedzieć."
Odświeżmy 1 lipca w Lublinie pamięć Juszczenki, bo Altzheimer czyha!
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Obecny rektor KUL ks. Stanisław Wilk wprost zakpił ze swojego poprzednika śp. ks. prof. Mieczysława Krąpca, rodem z Berezowicy Małej. Miejscowość ta została wymordowana w nocy przez upowców. Szczęściem prof. nie było w swojej miejscowości w tym czasie. Polska straciła by wybitnego filozofa, organizatora KULu. Zapewne profesor przewraca się w grobie widząc co obecne władze KUL wyczyniają. Oto co pisał o Juszczence:
Prezydent [Juszczenko] nie wypowiada się w swoim imieniu, lecz w imieniu narodu. A to, co powiedział, to w istocie pochwała strasznej, szczególnie wyrafinowanej zbrodni ludobójstwa, którą przedstawia się jako chwalebny środek do uzyskania niepodległości Ukrainy. Państwo, które nie potępia tej zbrodni ani nawet się jej nie wstydzi, ale publicznie ją sławi, naraża się na zarzut, że jest państwem powstałym ze zbrodni, na gruncie zbrodniczym. /.../
To jest ogromny krok wstecz w procesie pojednania polsko-ukraińskiego. Trudno rozmawiać, a tym bardziej jednać się z ludźmi, którzy bestialskie zbrodnie traktują jako chwalebną postawę obywatelską. Takie stanowisko prezydenta Juszczenki, a więc najwyższej władzy w państwie, tylko może zachęcać, aby kiedyś znów spróbować sięgnąć po tego rodzaju działania. To daje wiele do myślenia. Jak można rzetelnie rozmawiać z takim mężem stanu, przyjmować go w Polsce ze szczególnymi honorami, nadawać mu honorowe doktoraty polskich uczelni, skoro uważa on zbrodnię za bohaterstwo?
Kresowianie zadają dziś pytanie całemu Narodowi, a zwłaszcza klasie rządzącej: Jak można budować przyjazne, sąsiedzkie relacje z państwem, którego głowa chyli czoła przed zbrodniczą organizacją odpowiedzialną za wymordowanie tysięcy bezbronnych polskich obywateli.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Łapi
...
Nieprzewidywalna Ukraina zdominowana przez skrajnych nacjonalistów, to wręcz śmiertelne zagrożenie dla Polski. ....
Jaki Ty jesteś gupi!!!!
Skądeś Ty spadł????
Ty ... nie potrafisz przeczytać nawet pół posta ze zrozumieniem!!!
Idź Ty robaczku na manifę. Idź i nie miej pretensji do swoich roditieli szto takowo ..... wyhodowali.
Baran do potęgi n-tej
Osobiście muwiem ci.. o .. spadaj na forum a... hik... hik.. hiteryczne, czy jaoś tak z historią związane.
A tak prywatnie - z czaszką wsio OK?
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Michale, bardzo Cię proszę - nie pisz tak o Łapim.
On się przecież uważa za mądrzejszego od całego Senatu KUL i od Prezydenta RP. Niech więc w tej swojej (nie)wiedzy pozostanie, skoro Mu z tym dobrze.
:grin::grin::grin:
Łapi (cyt.):
"I prośba o nie powoływanie tutaj nieistniejącego autorytetu partyjnego prezydenta NIEwszystkich Polaków ustępującego w niesławie."
Łapi, tu już zdecydowanie przeginasz. Do jesieni przyszłego roku jest to Twój Prezydent (czy Ci się to podoba, czy nie) i nie wolno Go obrażać.
A kim Ty w ogóle jesteś ?
Sympatykiem PO, PSL czy SLD z pewnością nie, bo byś z większym zrozumieniem podchodził do zagadnień geopolityki.
Sympatykiem PiS też nie, co chociażby widać z Twojej powyższej wypowiedzi.
Libertas jakiś, czy co ?
.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
:)
Mój dobry człowieku, trollu jaskiniowy o łebku od szpilki i imieniu Michał, jak już się odezwiesz, to na odlew po wszystkim. Ale taka spod marnej knajpy retoryka nic nie zmieni. Jeśli cię to usatysfakcjonuje, chcialbym nie miec racji.
Jestem tylko jednym z wielu którzy taki pogląd reprezentują.
Albo pogląd który reprezentuję ma rację bytu, albo nie .Więc jeśli uważasz, że pogląd nie ma racji bytu, to go podważ.
dedykuję ci następujące akapity ze wspomnień obrońcow Przebraża, Mirosława Łozińskiego i Bogusława Rosinskiego, prostych chłopaków, świadków swego czasu, praca mało znana, wydana w Lublinie w 1997 w niskim nakladzie.
str. 103
"Władysław Trybulski, któremu któremu wowczas zamordowano żonę i dwoje dzieci do lat dziesięciu oraz rodzinę jego brata Baltazara, gdy wszedł do swej wsi, natknął się na leżącą całkiem przytomną kobietę o nazwisku Borecka. Miała rozpłatana pierś i brzuch. Odsłonięte wnętrzności pulsowały. Prosiła wody. Kiedy podał kubek i wychylila kilka łyków, powiedziala, że gdy bandyci przyszli mordować, zaczęła błagac o litość dla malego dziecka. Bandyta jakby nie słyszał, chwycil dziecko za nóżki i roztrzaskał głowę o ścianę. Drugi przygotowując narzędzie tortur, rzekł do niej.
-Ne bijsia, my po mału ryżem.
Po kilku godzinach cierpien kobieta zmarła."
a drugi akapit ze str. 118 o dokonaniach banderowców ma taką postać:
"Ten smutny dzien umarłych stał się jeszcze smutniejszy, gdy z Jaźwin szla długa procesja z ciałem Marii Słodkowskiej, ktorej banderowcy spod znaku tryzuba bagnetem wykroili serce."
Powiedz mi , misiu o małym rozumku, jaki naród może wydać z siebie takich oprawców, zorganizowanych w odziały wojskowe, uzbrojonych, z regulaminami walki, a jednak lubujących się w jakimś dziwacznym sadyzmie? Czy ktoś ich do tego zmuszał?
Powiesz - zdziczenie czasu wojny. Dobrze.
A dlaczego dzisiaj naród ten stawia oprawcom pomniki?
Przeciez mamy XX wiek. Wiemy co jest złe a co dobre? A może nadal nie wiemy?
Kto tu popadł w aberrację?
Odpowiadam ci zatem, że jeśli do władzy na Ukrainie doszedł skrajny nacjonalizm, odwołujący się do "bohaterstwa" zezwierzęconych rezunów, to ta nienawiść wyda ponownie zatrute owoce.
Oby zadziałały mechanizmy demokratyczne, albo Kijów. I jeśli Ukraina się rozpadnie, to z ich powodu.
Jak Ukraina może tym ludziom stawiać dziś pomniki? Przecież to są sprawcy rzezi ścigani prawem międzynarodowym. Jest to skandal, czy nie jest?
kolego...Stały Bywalcze, moje poglądy polityczne są moja sprawą. Ile wiem, tyle powiem, marnych rzeczników w tej sprawie nie potrzebuję. Nie piszę tu o poglądach politycznych wyrażających się akcesem do tej, czy tamtej partii, a o zdarzeniach które dziś mają wpływ na naszą rzeczywistość. Co do ksero, to nigdy im nie ufałem i tę nieufność nosze już dwadzieścia kilka lat. Oni nie umieją budować, za to są doskonali w społecznej destrukcji. A co do geopolityki, to tej w twoim wykonaniu nie jestem w stanie zrozumieć i nigdy jej nie rozumiałem. I nie chcę rozumieć. Nigdy nie była przekonywująca.
Ten "prez" desygnowany przez swego brata konczy na szczęście kadencje. Żeby ten człowiek chciał zostac jeszcze reprezentantem Polaków, ale on nie ukrywa, że jest reprezentantem elektoratu brata. Ale dlaczego zawłaszcza w takim układzie funkcję publiczną zarezerwowaną dla aurtoryteu łaczącego wszystkich? Prezydentura to nie funkcja partyjna. To coś znacznie poważniejszego.
http://rtoip.ovh.org/trash/ktl.php
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Łapi
:)
...Mój dobry człowieku, trollu jaskiniowy o łebku od szpilki i imieniu Michał, jak już się odezwiesz, to na odlew po wszystkim. Ale taka spod marnej knajpy retoryka nic nie zmieni. Jeśli cię to usatysfakcjonuje, chcialbym nie miec racji.
Proszę bardzo! Nie masz.
Mój dobry Człowieku (widzisz różnicę w pisowni?). I tyle w kwesti poglądu - szacunku dla innych.
I na tym kończę wymianę słów z Szanownym Panem Łapi co nieŁapi. :-)
A tak poważnie - nie wstydzę się swojego łebka od szpilki (zapewne nie wiesz o czym piszesz - np. kolor łebka, czy wpięta w koszulę, czy przypadkiem wbita w dupsko).
Miałem PRZYJEMNOŚĆ poznać wiele takich takich knajp - ponad 50% w Bieszczadach. Nie wstydzę się tego - bo obraziłbym tych LUDZI. I nigdy nie przyszłoby mi do głowy wstydzić za tych LUDZI i za to na co mi otworzyli oczy.
A nie są bogami jakiejkolwiek maści Szanowny Panie Łapi.
P.s.
Więcej wczytywania niźli czytania - po łebkach.
Pozdrawiam
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
Jaki Ty jesteś gupi!!!!
Skądeś Ty spadł????
Ty kurwa nie potrafisz przeczytać nawet pół posta ze zrozumieniem!!!
Idź Ty robaczku na manifę. Idź i nie miej pretensji do swoich roditieli szto takowo ..... wyhodowali.
Baran do potęgi n-tej
Osobiście muwiem ci.. o .. spadaj na forum a... hik... hik.. hiteryczne, czy jaoś tak z historią związane.
A tak prywatnie - z czaszką wsio OK?
Michałku, a pewnie że pójdę na tę manifę w Lublinie :)) Nie potrzebuję twojego zaproszenia, mam spore doświadczenia, lałem się z zomowcami już od pierwszej manifestacji 3 maja 82 r. na warszawskiej starówce :) Jak coś jest ważne to niestety trzeba osobiście o to zabiegać...
...tylko źrebaczku kochany powiedz od kiedy to po rusku w Opolu gadają? Na to maty rodyła, szczob ty w Opolu był ?
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Łapi, dostało Ci się od Michała - moim zdaniem słusznie, choć ja bym tego aż tak nie wyartykułował.
Ad rem.
Nie rozumiem, po co ciągle Ty i kilku Tobie podobnych wyciągacie te okropieństwa, które - faktycznie - miały miejsce.
Ale wierz mi - te upowskie zbrodnie w znakomitej większości zostały już dawno, dawno pomszczone, bardzo często na ślepo i z nawiązką.
1. Nasza samoobrona (AK-owska i lewicowa) bynajmniej nie cackała się nie tylko z UPA, ale z całymi wsiami uznawanymi za ostoję wpływów OUN.
2. Identycznie postępowała partyzanta radziecka. Czyli - jak wyżej.
Mało ?
Faktycznie - mało, bilans krwi jeszcze nie wyrównany. Naszych ofiar było przecież więcej.
No to dodaj sobie kilkuletnie, powojenne polowania na chociażby sympatyków - sympatyków UPA i OUN na Ukrainie radzieckiej. Wystarczyło podejrzenie, wskazanie palcem i już do domu przychodzili "chłopcy z NKWD".
Setki tysięcy (albo i więcej) Ukraińców trafiło wtedy do Gułagu, wrócił może co dziesiąty. Nasza Akcja Wisła to było małe Miki przy terrorze, jaki Ukrainie zgotował po wojnie "Wielki Stalin".
Na XX zjeździe KPZR Chruszczow powiedział, że Stalin najchętniej by przesiedlił na Syberię wszystkich Ukraińców, tylko że ich było - za dużo.
Dodaj też liczne oddziały kozackie, które w 1945 r. Alianci 'in gremio" przekazali ZSRR. Trafili wprost pod lufy czekistów.
Jednego starucha do tej pory wożą pomiędzy USA, Niemcami a Izraelem, bo go skutecznie skazać nie mogą. Nieliczni świadkowie jego zbrodni wymarli albo ich pamięć już jest nie ta.
A ta nasza Akcja Wisła, to faktycznie - wobec ww. stalinowskiego "rozmachu" - małe Miki.
Ale tak 140 tys. osób, od niemowlaka po starca, wywalić z godziny na godzinę z własnego domu i pognać gdzieś do transportu, w siną dal, to przecież też jest ... niehumanitarne.
Już jakieś tylko naprawdę niedobitki OUN - UPA dotarły w końcu do Kanady i tam lizały rany. A i tam nawet kilku poniektórych znaczniejszych dopadli czekiści z zagranicznego wydziału KGB czy GRU.
Łapi, człowieku, chłopcze, czy Ty tego naprawdę nie rozumiesz ?
A jak nie rozumiesz, to wierz mi - zdaj się na tych, którzy to pojmują niejako za Ciebie i w Twoim imieniu..
Np. na Senat KUL, który przygotowuje uroczystość nadania doktoratów h.c. Wiktorowi Juszczence, Lechowi Kaczyńskiemu i jeszcze czterem innym zasłużonym osobom.
I nie pluj na autorytety, którym do pięt nie dorastasz.
.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Michał
Proszę bardzo! Nie masz.
Mój dobry Człowieku (widzisz różnicę w pisowni?). I tyle w kwesti poglądu - szacunku dla innych.
I na tym kończę wymianę słów z Szanownym Panem Łapi co nieŁapi. :-)
A tak poważnie - nie wstydzę się swojego łebka od szpilki (zapewne nie wiesz o czym piszesz - np. kolor łebka, czy wpięta w koszulę, czy przypadkiem wbita w dupsko).
Miałem PRZYJEMNOŚĆ poznać wiele takich takich knajp - ponad 50% w Bieszczadach. Nie wstydzę się tego - bo obraziłbym tych LUDZI. I nigdy nie przyszłoby mi do głowy wstydzić za tych LUDZI i za to na co mi otworzyli oczy.
A nie są bogami jakiejkolwiek maści Szanowny Panie Łapi.
P.s.
Więcej wczytywania niźli czytania - po łebkach.
Pozdrawiam
Michałku, przeczytawszy tenże najeżony szpilami post z dupskiem na czele jakoś milej spozieram na twą wredną gębę :))) Powiem ci, że w jednym masz absolutną rację, te knajpy to był kiedyś świetny kawał zabawy w Beskidzie, od Dukli, Zyndranowej po Ustrzyki Górne, a się działo! Rodos, Majster Bieda, Heniu, Rajski, Jędrek Połonina, o to było coś!
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Łapi, dostało Ci się od Michała - moim zdaniem słusznie, choć ja bym tego aż tak nie wyartykułował.
Łapi, człowieku, chłopcze, czy Ty tego naprawdę nie rozumiesz ?
A jak nie rozumiesz, to wierz mi - zdaj się na tych, którzy to pojmują niejako za Ciebie i w Twoim imieniu..
Np. na Senat KUL, który przygotowuje uroczystość nadania doktoratów h.c. Wiktorowi Juszczence, Lechowi Kaczyńskiemu i jeszcze czterem innym zasłużonym osobom.
I nie pluj na autorytety.
.
Jakie autorytety? Twoje, chłopcze Stały Bywalcze? Mam się na coś zdać? Biuro odmóżdzania trzecia na lewo? No, pięknie. Wybacz, mam powierzyć decyzję ludziom ktorzy nie umieją przekonac własnego społeczeństwa? To nie są moje autorytety, ani nawet powszechne autorytety. Juszczenko autorytetem? Może dziekan KUL? Mam swoje zdanie oparte na innych autorytetach i na dekalogu. Konkurencja tych autorytetów wyraźnie mówi, że twoje są w mniejszości.
Stały Bywalcze, Michałek nie jest w stanie mnie obrazić, Tak jak ty przekonać do swoich poglądów. Tutaj nic mi się nie dostało, a Michałek będzie się później wstydził przed ludźmi za swoje nieopanowanie. Michałek ma prawo do swoich poglądów, wyraża je jak umie. Daj mu Boże zdrowie.
Z Tobą jest jednak inaczej. Rezerwujesz sobie prawo przemawiania i ostatecznej racji. Oracja jest dobrą rzeczą, byle nie sofistyka, chłopcze.
Stały Bywalcze, zastanawiam się jak człowiek wykształcony może tak relatywizować sprawy odpowiedzialności za zbrodnie. Więc odpowiadam NIE ROZUMIEM. Ale to nie oznacza, że musisz coś tutaj tłumaczyć, to zupelnie zbyteczne, a nawet niepotrzebne. Wywołuje we mnie nieprzeparte wrażenie, że czegoś dogłębnie NIE ROZUMIESZ.
Zacznijmy od podstawowego dogmatu: Człowiek odpowiada wobec Boga i prawa za swoje uczynki
- ja mowię, że czlowiek odpowiada za swoje uczynki,
- ty zaś, że w pewnych warunkach nie.
zatem kwestia definicji odpowiedzialności może być według ciebie zrelatywizowana w zalezności od układu wartości.
Ja się odwołuję do sztywnych granic zkreślonych przez zachodnie chrześcijaństwo.
Ty zaś... do czego tak naprawdę pijesz? Co to ten relatywny układ, ktory stanowi twoja bazę? Kto go zdefiniował? Na czyją korzyść działa ten zasób argumentów? Stały Bywalec sobie go stworzył. No a jeśli kolejny Stały Bywalec sobie stworzy kolejny zasób argumentów i kolejną konstrukcję ? To obie konstrukcje będą wobec siebie konkurentne i relatywne. Zatem twoich konstrukcji jest wiele, moich, choć w rzeczy samej nie moich, jest tylko jedna. Zabił-winien.
Przyjrzymy się teraz temu Twojemu wykładowi którego celem była naprawa mojej rzekomej ignorancji. No prosze, jasno wynika z twojego wykładu, że jak wszyscy odpowiadają, to nikt nie odpowiada. Kant mawiał: "Dwa są cudy świata tego. Niebo gwiaździste na de mną, a prawo moralne we mnie."
Zatem odwrócę pytanie dlaczego Stały Bywalcze NIE ROZUMIESZ sprawy odpowiedzialności CZŁOWIEKA za czyny, NARODU za swoją reprezentację ?
Nie enigmatycznych sił geopolitycznych, racji stanu, historycznych uwarunkowań? Tylko tej prostej dekalogowej odpowiedzialności....
Na kanwie której utworzono Trybunał w Norymberdze, zdefiniowano prawa człowieka, stworzono ponadnarodową kodyfikację prawa naturalnego. I na kanwie której przekroczono granice suwerennego panstwa Jugosławii w imię sił międzynarodowych, by wstrzymać etniczne ludobójstwo, na kanwie którego osądzono jugosłowianskich zbrodniarzy wobec mniejszości etnicznych. Jak ja żałuję, że takiego skurwysyna Kliacziwskiego i Szuchewycza nie można ścigać dziś sądownie i skarżyć o odszkodowanie panstwa, które dziś szermuje ideologią skrajnego nacjonalizmu - Ukrainy.I wszystko by było jasne, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości pomógł by ci zbudować moralność od podstaw swoimi orzeczeniami. Uwierz mi. Wyraźnie ta moralność wymaga naprawy.
Czego zatem jeszcze NIE ROZUMIESZ mój erudyto od relatywizowania odpowiedzialnośći banderowców a teraz neoabenderowców?
wytłumaczę Ci łopatologicznie:
Jeśli (nie daj Boże) jutro ktoś ci zabije kogoś z twojej rodziny, to nazwiesz to ohydnym mordem. Wtedy najprawdopobniej pod wpływem stresu, dojdzie do ciebie, że te 200.000 ludzi zarżnietych na kresach to dwieście tysięcy podobnych twojemu osobistych przypadków.
Ty zaś mówisz, że to co na kresach nastąpiło to smutne, dające się wyjaśnić uzasadnić zdarzenie, kryje się za tym proces historyczny, wspólna odpowiedzialność...
I dodasz: kochajmy się jak bracia. A ja zatłukł bym takiego brata co to esesmanom stawia pomnik. Takich braci to ja nie chcę. Żadnego relatywizmu. Drań jest draniem.
powyżej masz wypowiedź ks Krąpca, to jest dla mnie autorytet.
Twoje autorytety nie są dla mnie autorytetami i nigdy nie były. Gdyby w Polsce każdy na siłę pragnął kompromisów tak jak ty, mówilibyśmy sobie do dziś od kołyski aż po grób "Towarzyszu". I tkwilibyśmy w rosyjskim poniżeniu i biedzie jeszcze setkę lat.
CZEGOŚ NIE ROZUMIESZ JESZCZE ?
aaależ chłopcze Stały Bywalcze, tak źle to chyba z tobą nie jest ?
ps. Nie odmawiam Ukrainie zachodniej martyrologii z rąk sowietów. Stalin rozważał rzeczywiście przesiedlenie całej Ukrainy Zachodniej.
Domagam się jasnego wskazania winnych i demontażu pomników odpowiedzialnych za to przestępców międzynarodowych.
Stać ich na to, Niemcy mogli to Ukraińcy też mogą się zdenazyfikować.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Łapi
Michałku, przeczytawszy tenże najeżony szpilami post z dupskiem na czele jakoś milej spozieram na twą wredną gębę :))) Powiem ci, że w jednym masz absolutną rację, te knajpy to był kiedyś świetny kawał zabawy w Beskidzie, od Dukli, Zyndranowej po Ustrzyki Górne, a się działo! Rodos, Majster Bieda, Heniu, Rajski, Jędrek Połonina, o to było coś!
...- jak ja współczuję Twoim rodzicom. Pierdolisz jak przejechany przez Tramwaj - ostatkiem sił, który nie kuma, że to jego padaka.
Kumasz brachu?
p.s.
Tramwaj przez DUŻE TTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTTT
Kumasz!!!!!!!!!
P.s.2
Kazik - odpuść sobie - jak i ja odpuszczam innym
Bohu!!!! pomyłuj!!!!
Takiemu jak ja na innnnnych spuść bumbę - zgodnie z ich sraniem - większe sranie - większa bomba.
P.s.3
Czekam na Twój dalszy rozwój. Opamiętaj się!
To Bieszczady - wspaniali ludzie i nieskażona :-) przyroda.
Dla takiego głupa zaliczę pewnie Bana. Ale nic to.
Kocham pojebów
Przytulanki
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
:))) de ja z tobou rozmowlaty maju.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
bardzo proszę Admina o zachowanie tego endemicznego postu, choćby dla naszych bieszczadzkich smolarzy, których soczysty język jednak blednie przy inwencji naszego Michałka :)
Będzie to twórczy wkład w sztukę mowy bieszczadzkiej zgodnie ze wskazówkami celującego tu ku doskonałości Michałka... Co prawda ewidentny paraliż mózgowy nie jest czymś czym można się chwalić, ale Michałkowi można wybaczyć, doczesność widziana tyle lat przez denko butelki jest raczej zniekształcona.
Michałek, jesteś debeściak! Mam nadzieję, że ci pogratuluję kiedyś osobiście. Jak mawiają Hindusi - góra z górą się nie zejdzie ale człowiek z człowiekiem - zawsze.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Temat zsyłek stalinowskich jest na ogół u nas dobrze znany - tak "ogólnie" oraz w odniesieniu do martyrologii Polaków.
Natomiast jakoś naszej uwadze uchodzi to, co w ZSRR wyprawiano z Ukraińcami, poczynając od 1944 r., a kończąc ... W zasadzie w ogóle nie kończąc. Śmierć Stalina (III. 1953) przerwała bowiem tylko wywózki do łagrów organizowane na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, natomiast za dowiedzioną działalność zbrojną w UPA (w czasie wojny i po niej) wsadzano jeszcze za czasów Breżniewa.
Wysunąłbym nawet hipotezę, że polski przeciętny Kowalski (nawet taki po maturze) więcej wie o Wielkim Głodzie na Ukrainie na początku lat. 30. ub. wieku, czy o Wielkim Terrorze w roku 1937, niż o tym, co aparat stalinowski wyczyniał tam poczynając od 1944 r.
Oddajmy zatem głos Aleksandrowi Sołżenicynowi. "Archipelag GUŁag", Nowe Wydawnictwo Polskie, Warszawa 1990, tom 1, str. 94 (cyt.):
"Nie zapomniano też o potokach narodowych. Cały czas płynął potok banderowców, branych wprost z lasów i pól bitewnych.
Jednocześnie dostawali "dychy" i "piątki" obozu albo zesłania wszyscy zachodnioukraińscy chłopi mający jakąkolwiek styczność z partyzantami: jeden, że wpuścił na nocleg, drugi, że dał jeść, trzeci - że nie doniósł.
Mniej więcej w 50. roku zaczął płynąć potok banderowskich ŻON - wlepiano im po "dziesiątce" za niezłożenie donosu, żeby prędzej wykończyć mężów".
***
Oczywiście ww. "piątki" i "dychy" to okresy skazania na niewolniczą i wykańczającą pracę w syberyjskich łagrach. Po upływie takiego terminu skazany (jeśli udało mu się przeżyć, co już samo w sobie było wielką sztuką i niebywałym szczęściem) najczęściej nie był z łagru wypuszczany, lecz administracyjnie i zaocznie przedłużano mu karę o kolejną "piątkę" czy "dychę".
Tak więc Łapi i in. Koledzy - nie epatujcie nas krwawymi, szczegółowymi opisami tego, co jeden człowiek potrafi zrobić drugiemu człowiekowi.
Doprawdy - wszystkie nasze polskie ofiary z Wołynia i Podola zostały już dawno pomszczone, i to z grubą nawiązką.
A że w większości nie przez nas, nie po wyrokach polskich sądów ? To może i lepiej - my byśmy aż tylu Ukraińców nie wykończyli, co Sowieci.
Miałem to zdanie poprzedzające "wydeletować". Ale nie, niech ten mój cynizm pozostanie. To dowód, że człowiek (nawet taki, jak ja :oops:) jest niedoskonały.
Poza tym zdecydowaną nieprawdą jest, jak tu piszą co poniektórzy, że UPA koncentrowała się tylko na morderstwach Polaków i Żydów.
Od wejścia na tereny Zachodniej Ukrainy (I. 1994) Armii Czerwonej, banderowcy tłukli się z Sowietami (aż do początku lat 50.) na śmierć i życie, czekając na III wojnę światową.
I gdyby nie tradycje OUN - UPA, to dzisiejsza Ukraina przypominałaby Białoruś Łukaszenki. Jeśli w ogóle istniałaby jako niepodległe państwo.
I dlatego nie róbcie żadnych "cyrków" oprotestowując uchwałę Senatu KUL.
Wiktorowi Juszczence należy się dokorat h.c.
PS
Łapi, daj Ty sobie spokój z tą umoralniającą wykładnią planowanej manifestacji w Lublinie.
Przekonywać Cię zresztą już dalej nie będę. To bez sensu.
Mam nadzieję, że Was tam nie dpuszczą zbyt blisko KUL-u, że tylko pokrzyczycie sobie jeden do drugiego.
Ale gdybyście, broń Boże, odnieśli jakiś spektakularny sukces, to nie tylko ośmieszycie nasz Kraj, lecz także narazicie na szwank jego żywotne interesy. Ambasada Rosji pracuje bowiem nie tylko nad Twoimi mocodawcami (którym dajesz się manipulować), lecz również nad podobnymi [ingerencja cenzury] na Ukrainie.
.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Temat zsyłek stalinowskich jest na ogół u nas dobrze znany - tak "ogólnie" oraz w odniesieniu do martyrologii Polaków.
Tak więc Łapi i in. Koledzy - nie epatujcie nas krwawymi, szczegółowymi opisami tego, co jeden człowiek potrafi zrobić drugiemu człowiekowi.
Doprawdy - wszystkie nasze polskie ofiary z Wołynia i Podola zostały już dawno pomszczone, i to z grubą nawiązką.
A że w większości nie przez nas, nie po wyrokach polskich sądów ? To może i lepiej - my byśmy aż tylu Ukraińców nie wykończyli, co Sowieci.
Miałem to zdanie poprzedzające "wydeletować". Ale nie, niech ten mój cynizm pozostanie. To dowód, że człowiek (nawet taki, jak ja :oops:) jest niedoskonały.
Poza tym zdecydowaną nieprawdą jest, jak tu piszą co poniektórzy, że UPA koncentrowała się tylko na morderstwach Polaków i Żydów.
Od wejścia na tereny Zachodniej Ukrainy (I. 1994) Armii Czerwonej, banderowcy tłukli się z Sowietami (aż do początku lat 50.) na śmierć i życie, czekając na III wojnę światową.
I gdyby nie tradycje OUN - UPA, to dzisiejsza Ukraina przypominałaby Białoruś Łukaszenki. Jeśli w ogóle istniałaby jako niepodległe państwo.
I dlatego nie róbcie żadnych "cyrków" oprotestowując uchwałę Senatu KUL.
Wiktorowi Juszczence należy się dokorat h.c.
PS
Łapi, daj Ty sobie spokój z tą umoralniającą wykładnią planowanej manifestacji w Lublinie.
Przekonywać Cię zresztą już dalej nie będę. To bez sensu.
Mam nadzieję, że Was tam nie dpuszczą zbyt blisko KUL-u, że tylko pokrzyczycie sobie jeden do drugiego.
Ale gdybyście, broń Boże, odnieśli jakiś spektakularny sukces, to nie tylko ośmieszycie nasz Kraj, lecz także narazicie na szwank jego żywotne interesy. Ambasada Rosji pracuje bowiem nie tylko nad Twoimi mocodawcami (którym dajesz się manipulować), lecz również nad podobnymi [ingerencja cenzury] na Ukrainie.
.
1. To co robił Stalin z Upa i Ukraincami, robił Stalin w imieniu wlasnym i ZSRR
2. W żadnym wypadku Stalin nie występował w polskim imieniu jako "mściciel" to wyjątko szkodliwa, bzdurna teza. Stalin nie był wykonawcą sprawiedliwości ani polskiej ani innej. Jest to SKANDALICZNA wypowiedż.
3. Martyrologia narodu ukraińskiego jest jego sprawą, dosyc znaną, przynajmniej dla mnie, ten tekst ktory przytoczyleś czytalem już jakiieś 10 lat temu. My mówimy o odpowiedzialności karnej decydentów OUN UPA za masowe masakry. Ta odpowiedzialność jest, nie została potępiona, a dziś w atmosferze skandalu stawia się tym bandytom pomniki. Ukraińcy twierdzą dokładnie to co twierdzisz Ty. Że opór jaki banderowcy stawili komunizmowi to najważniesjza karta w hisotrii tej formacji.
Ale ja nie jestem Ukraińcem. Jestem Polakiem. Sprawy martyrologii Ukrainy są wewnętrzną sprawą tego kraju. W stosunkach pomiędzy Polską a Ukrainą Banderowcy dopuscili się bezprzykladnych masowych mordów, nacechowanych absurdalnym sadyzmem, kwalifikujących się prawnie jako LUDOBÓJSTWO,
Nic nie jest tego faktu pomniejszyć ani zmazać. Jest to nieukarana zbrodnia LUDOBÓJSTWA. I temu służą przykłady działań banderowców, nie ma to nic wspólnego ze sztucznym "epatowaniem".
4. Jako prawnik, stwierdzam, że marginalizowanie odpowiedzialności karnej UPA przez ciebie Stały Bywalcze i Ukraińców w ogóle, nie ma żadnego opracia w przepisach prawa karnego i przepisach prawa międzynarodowego. Tylko opresji komunistycznej i paraliżu społeczenstwa należy przypisać, że ten temat nie wyszedł na forum publiczne. Ale najprawdopdobniej po rosnącej reakcji społecznej w Polsce nalezy sądzić że jest to wlaśnie ten czas. Czas sprawiedliwości.
5;.Moralizowanie jest WŁASCIWYM dzialaniem w przeciwieństwie niż DEMORALIZOWANIE.
Pochwala masowych zbrodni jest demoralizowaniem!
Demoralizujecie, Stały Bywalcze, ty i inni, w gronie paru innych Ukrainców na tym forum. Nie odmawiam wam prawa do ojczyzny. Nie odmawiam prawa do samostanowienia. Ale przestancie się maskować i uprawiać hurra patriotyzm, w kórym metoda mordu banderowskiego jest pochwalana, bo doprowadziła do wyludnienia polskich osiedli na Ukrainie. Mord jest mordem.
6. Nikomu nie daję manipulować ani teraz ani w przeszlosci. Jak bezustannie sugerujesz celem podważenia spójności i siły argumentów - nie jestem ani głupcem ani oszołomem. To co robię odzwierciedla moje najgłebsze przekonania i stanowi o poczuciu obywatelskiej odpowiedzialności. Tej odpowiedzialności, ktorej ścieżką idę nieprzerwanie od roku 1980, od czasów pierwszej Solidarności.
7. W drobnych szczegółach nawet pojmuję, co robi Juszczenko i z jakich przeslanek politycznych działa, kto jest jego elektoratem.
Juszczenkę popiera na Ukrainie niecałe 4% elektoratu, jest politycznym trupem. A więc sami wyborcy Ukrainy nie chcą wierzyć w Juszczenkę. Nieprzejednanie Juszczenkę zaś popiera skrajny nacjonalistyczny elektorat na Ukrainie, dla którego wszystko co robi Juszczenko, jest dobre, z czym się trzeba zgodzić. Nikt inny tak jawnie nie popiera Juszczenki jak nacjonaliści. I Ty Stały Bywalcze nie występujesz tutaj w rolu obroncy Juszczenki ale nacjonalistycznej banderowszczyzny, ktora jest klientelą tego człowieka.
Sprawa jest jasna, Juszczenko to polityk reprezentowany dziś przez kilkuprocentopwy elektorat skrajnej ukrainskiej nacjonalistycznej prawicy, ktora jest wroga Polsce. Juszczenko jest zatem niereprezentatywny dla narodu ukraińskiego. Ale niestety wciąż jeszcze jest prezydentem Ukrainy. I do stycznia 2010 roku będzie.
Nadawanie temu człowiekowi tytułu Honoris Causa jest koszmarnym błedem politycznym. Konstrukcja jest taka: księdzu dziekanowi KUL chodzi o stworzenie wrażenia, że w rocznicę Unii wszystkie panstwa ją historycznie tworzące są obecne. Ma to wymowę być może PRZYSZLEGO sojuszu przeciw Rosji. Nie jestem przeciw temu spotkaniu. Prawdopodobnie rownież chodzi o to, że nie można uhonorować pozostalych oficieli tytułami Honoris Causa, nie honorując Juszczenki, bo by to miało wymowę antyukraińską. To też byłby błąd. Ale za wymyślenie tejsytuacji nagroda roku dla głupca roku.
Jesteśmy przeciw utrwalaniu tradycji banderowskiej w narodzie ukraińskim polskimi rękami. To jest dzialanie na naszą szkodę. I w dłuższym czasie mankamenty tego działania są oczywiste. Jesteśmy przeciw neobanderowcom dążącym do władzy wbrew faktom i historycznej odpowiedzialnosci.
Argumentacja, że to dzięki banderowcom Ukraina nie jest jak Białoruś jest i bezczelnym klamstwem banderowców i wyjątkowo oburzjącą nieprawdą. Godność Ukrainców do Zbrucza została tutaj wyraźnie zszargana. To nie Banderowcy byli liderami tego społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, byli tylko jego skrajnym, nielicznym przejawem. Ale to była zdeterminowana, niedemokratyczna formacja która parła do absolutnej władzy po trupach swoich i polskich. Dziś jest tak samo, ten bezwzględny pęd do władzy jak faszystowska gangrena trawi zachodnią Ukrainę i nie pozwala na odtworzenie się demokratycznych instytucji.
Powtarzam, to nie banderowcom Ukraina zachodnia zawdzięcza swoją kulturę i dokonania, ale demokratycznemu życiu w I i II RP i zaborze austryjackim. Banderowcy są ciałem obcym wszczepionym przez Gestapo i Abwehrę i przez nich wyposażona w broń użytą w masakrach.
Z całą pewnością, dzisiejsza Ukraina jest zrujnowana w dużym stopniu dzieki straszliwej zbrodniczej dzialalności bandeorowców . Terror przez nich rozpętany i kontynuowany do lat 60tych zniszczył tkankę tego społeczenstwa. Tak organizacyjną jak i materialną. Jeśli dziś Ukrainiec do Zbrucza zarabia 200 zł miesięcznie to wina za to w znacznej mierze spada na skrajnie fanatycznych banderowców.
Na Ukrainie panują najgorsze chyba warunki materialne na całych dawnych kresach II RP. WIEM - WIDZIAŁEM. Bywam tam i pomagam ludziom.
Jako Polacy nie możemy popierać Juszczenki, bo to jest człowiek współodpowiedzialny za banderowski holokaust w sensie kontynuacji idei tych skrajnych formacji, człowiek chroniący ten zbrodniczy ruch i jego tradycje.
Jest to w koncu polityk skrajnej mniejszości, który uzurpuje sobie prawo do przemawiania w imieniu calości społeczenstwa ukrainskiego.
DLATEGO UWAZAM, ŻE PRZECIW NADANIU JUSZCZENCE POLSKIEGO TYTUŁU HONORIS CAUSA NALEZY CZYNNIE ZAPROTESTOWAĆ W FORMIE OBYWATELSKIEGO PROTESTU!
TEN AKT NADANIA JEST PRZEJAWEM WYJĄTKOWEGO RAŻĄCEGO I AMORALNEGO KONIUNKTURALIZMU POLITYCZNEGO
Nie tędy droga do pojednania.
Za każdym razem kiedy ktoś krytykuje UPA, neobanderowcy odpowiadają wrzaskiem: działasz w interesie Rosji, jesteś agentem, etc. Rosja jest kluczem i straszakiem, żeby tylko zamknąć usta wszelkiej opozycji.
Dotąd dopóki neobanderowcy nie poszukają przyczyny krytyki w swojej formacji będzie konflikt, w którym haslo o wspólpracę z Rosją będzie a do przesady eksploatowane. Neobanderowcy nie pragną prawdy tylko wladzy.
Nic mnie nie intertesuje interes własny neobanderowców. Tylko prawda mnie głeboko porusza i intertesuje.
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
"Napisał Stały Bywalec:
Natomiast jakoś naszej uwadze uchodzi to, co w ZSRR wyprawiano z Ukraińcami, poczynając od 1944 r., a kończąc ... W zasadzie w ogóle nie kończąc. Śmierć Stalina (III. 1953) przerwała bowiem tylko wywózki do łagrów organizowane na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, natomiast za dowiedzioną działalność zbrojną w UPA (w czasie wojny i po niej) wsadzano jeszcze za czasów Breżniewa.
(...)
Doprawdy - wszystkie nasze polskie ofiary z Wołynia i Podola zostały już dawno pomszczone, i to z grubą nawiązką. "
Stalin, Breżniew mszczący polskie krzywdy, to wywołuje doprawdy u mnie wręcz odrazę. Te kreatury miały by zadośćuczynić Polsce?
Ja nie chcę żadnej pomsty a sprawiedliwości, sprowadzenie sytuacji do takiej konkluzji to jaskrawa wulgaryzacja.
UKRAINA UCHYLA SIĘ OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA UPA
to jest prawda Juszczenki i ... Stalego Bywalca
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Napisałem we wcześniejszym poście jak umiałem najprościej. Napisałem o zasadach, o odczuciach, o obojętności i o co Kresowianom chodzi. Zauważyłem, że słucha się Oświęcimiaków, Żydów, zaczęto słuchać Rodziny Katyńskie, dopuszczono do głosu gejów i dyskusji o ich problemie a jakoś Kresowianie są na indeksie mediów i polityków. Temat jest dla wszystkich drażliwy, bo Kresowianie "wywlekają" smród, który według wspomnianych wyżej nie pasuje ani dla polityków ani dla mediów. Wspólna Europa nie lubi ansów narodowościowych, bo tam już prawie uporano się z tym problemem. Jakoś głośniejsi są zagłuszacze niż zainteresowani. Napisałem czego Oni chcą, nie będę się powtarzał.
Żenadą jest też w dyskusji na Forum język z rynsztoka! To, że słychać go coraz powszechniej, a jest nawet tolerowany w towarzystwie gdzie są kobiety i , o zgrozo, dzieci, nie musi się przenosić na słowo pisane. Tutaj jest więcej czasu by ugryźć się w język i zapanować nad emocjami. Z takim językiem na Forum nie dyskutuje się i taki język z publicznego Forum "z mety" powinien być wywalony. Coś mi się wydaje, że moderatorzy i admini są zbyt tolerancyjni! Forum przecież czyta każdy!
Nie podoba mi się też wzajemne obrażanie bo to znaczy, że brakuje kontrargumentów. Od wczoraj zauważyłem, że temat tutaj przestał mnie interesować. Mur jaki powstał jest tylko pogrubiany a nie rozwalany. Nie ma zrozumienia o co komu w tym wszystkim chodzi. Szkoda, że brak tutaj na Forum głosu człowieka z Kresów Wschodnich. Szkoda, że zamiast wsłuchania o co chodzi ludziom, którzy nie chcą przyznania honorów dla Prezydenta Ukrainy zmusza się ich do protestów. Da to odwrotny skutek. Nie wiem jak duży będzie protest? Nie wiem czy medialnie będzie głośny? Wiem tylko, że na pewno środowisko okrzepnie i się wzmocni w walce. Będzie mieć też następne argumenty. Nie wiem, czy "odwrotne" środowisko tymi nadanymi honorami się wzmocni, ale jeśli tak to zacznie problem rosnąć w Polsce. Powstaną dwa ogniska i każde będzie mieć swoje argumenty.
Chyba wtedy jednak się publikatorom nie uda całkowicie zagłuszyć "ansów". Naocznie widzę, że coraz większa ilość ludzi zaczyna się sprawą Kresów Wschodnich interesować i wielu ludziom już w głowach układa się obraz wewnętrzny, wielkością zależny od wiedzy na ten temat. Sam kiedyś miałem małe pojęcie o tym i teraz stoję po stronie Kresowiaków. Jak dużo czasu upłynie by było większość takich jak ja... chociaż nie wiem czy będzie większość. Problem dla mediów i polityków jeszcze jest mały, jeszcze myślą, że się uciszy, rozmydli, nie wpłynie na procenty poparcia politycznego... a mylą się. Nie jestem wieszczem a raczej obserwatorem i to są moje prywatne odczucia. Nie chcę by ktoś brał to za jakieś prorokowanie... bo to czas tylko okaże jak dalej sytuacja się rozwinie.
Na protest nie jadę, ale go popieram.
Można spokojnie swoje powiedzieć? Można spokojnie się nie zgadzać z drugą stroną? Można spokojnie nacisnąć kursorem "Wyślij odpowiedź"? Jak nie można?... to trzeba środek uspokajający (nie alkohol!!!) łyknąć i powiedzieć sobie przed wysłaniem, że po drugiej stronie netu siedzi też człowiek i nie zawsze to jest adresat impertynencji i flustracji!
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Łapi
Cytat:
Zamieszczone przez
Łapi
bardzo proszę Admina o zachowanie tego endemicznego postu, choćby dla naszych bieszczadzkich smolarzy, których soczysty język jednak blednie przy inwencji naszego Michałka :)
Będzie to twórczy wkład w sztukę mowy bieszczadzkiej zgodnie ze wskazówkami celującego tu ku doskonałości Michałka... Co prawda ewidentny paraliż mózgowy nie jest czymś czym można się chwalić, ale Michałkowi można wybaczyć, doczesność widziana tyle lat przez denko butelki jest raczej zniekształcona.
Michałek, jesteś debeściak! Mam nadzieję, że ci pogratuluję kiedyś osobiście. Jak mawiają Hindusi - góra z górą się nie zejdzie ale człowiek z człowiekiem - zawsze.
Nie ma sprawy - zapraszam w październiku w Bieszczady.
p.s.
nie wiem, których smolarzy masz na myśli - w Bieszczadach nie ma smolarzy i nigdy ich tam nie było.
Paraliż mózgowy? - chopie jest się czym chwalić. Przecież klikam w klawirki.
I to po 30 latach ochlajstwa!!
Pozdrawiam i do zobaczenia
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
Recon to co miałem napisać napisałeś Ty- w całej rozciągłości podpisuję się po Twoimi poglądami wszystkimi łapami.
Panowie obrzucanie się błotem...Trzymajmy "jakiś" poziom, może być niski ale nie schodźmy poniżej tego poziomu- do rynsztoku. Stąd już tylko krok to wzajemnych gróźb i obietnic kto i przy jakiej okazji komu da po facjacie. Nie tędy droga. Miewamy różne zdania, forum jest publiczne więc możliwość głosu ma każdy zalogowany i temu w głównej mierze ma to forum służyć. Swobodna wymiana zdań jest jak najbardziej wskazana; ktoś się z z kimś może nie zgadzać albo zgadzać połowicznie (albo tak ja z Reconem w całości się zgadzać). Bardzo dobrze że tak jest, rzeczowa wymiana argumentów dyskusja itp itd może do czegoś prowadzić bardziej konstruktywnego niż bluzganie się.
Raz, że takie zachowania na forum publicznym umniejszają temu portalowi (w moim odczuci numero uno o tematyce bieszczadzkiej). Chcecie się bluzgać? ok PW działa bardzo sprawnie.
Dwa, śmiem twierdzić że pewne osobniki z drugiej strony barykady (nie tej naszej forumowej- tylko tej zza wschodniej granicy) czytają to forum i pewnie cieszą się niezmiernie jak "głupie polaczki" sami sobie do gardełek "przez kabelek" skaczą.
Trzy, ktoś mi ostatnio powiedział "bo wschód zawsze ostro potrafił się bawić i jeszcze ostrzej problemy rozwiązywał". Jako człek ze wschodu zaprzeczam temu i powiem, że to nasza narodowa wada. "Panowie do szabel" już dawno krzyczano....
Temat tutaj dyskutowany jest poważny. Więc Panowie zachowajcie umiar i powagę. Tego dobre wychowanie by wymagało a i dobry obyczaj nakazywał. Nietaktem jest chyba bluzganie i wygrażanie sobie nad grobami?
Pozdrawiam z Kresów Wschodnich
Paweł
p.s
ktoś inny dawno temu powiedział mi, że "w górach nie ma miejsca dla złych ludzi"
-
Odp: Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
cóż, forum jest jak ta walizka, do której wiele można wcisnąć...i wyładować się bezpieczniej, nabluzgać..etc, etc. Cóż , nie wszyscy znają (lub czują się tak bezpieczniej) że osobiste animozje powinno się załatwiać na PW.
A może to ma stanowić koloryt tego wątku ?? :-?...
Panowie z gorącymi głowami-może czas zanurzyć rozpalony łeb do Sanu ?...
Dobrze, że mamy RÓŻNE zdania.To nas wzbogaca, daje pole do dyskusji. Ale dyskusja nie oznacza mordobicia.
Skoro między nami toczymy tak zaciekłe boje, jak mamy rozmawiać z innymi nacjami ?...
Rozumieć nie oznacza , że się z czymś zgadzam.