Proszę bardzo! Nie masz.
Mój dobry Człowieku (widzisz różnicę w pisowni?). I tyle w kwesti poglądu - szacunku dla innych.
I na tym kończę wymianę słów z Szanownym Panem Łapi co nieŁapi.
A tak poważnie - nie wstydzę się swojego łebka od szpilki (zapewne nie wiesz o czym piszesz - np. kolor łebka, czy wpięta w koszulę, czy przypadkiem wbita w dupsko).
Miałem PRZYJEMNOŚĆ poznać wiele takich takich knajp - ponad 50% w Bieszczadach. Nie wstydzę się tego - bo obraziłbym tych LUDZI. I nigdy nie przyszłoby mi do głowy wstydzić za tych LUDZI i za to na co mi otworzyli oczy.
A nie są bogami jakiejkolwiek maści Szanowny Panie Łapi.
P.s.
Więcej wczytywania niźli czytania - po łebkach.
Pozdrawiam



