Łapi, dostało Ci się od Michała - moim zdaniem słusznie, choć ja bym tego aż tak nie wyartykułował.
Ad rem.
Nie rozumiem, po co ciągle Ty i kilku Tobie podobnych wyciągacie te okropieństwa, które - faktycznie - miały miejsce.
Ale wierz mi - te upowskie zbrodnie w znakomitej większości zostały już dawno, dawno pomszczone, bardzo często na ślepo i z nawiązką.
1. Nasza samoobrona (AK-owska i lewicowa) bynajmniej nie cackała się nie tylko z UPA, ale z całymi wsiami uznawanymi za ostoję wpływów OUN.
2. Identycznie postępowała partyzanta radziecka. Czyli - jak wyżej.
Mało ?
Faktycznie - mało, bilans krwi jeszcze nie wyrównany. Naszych ofiar było przecież więcej.
No to dodaj sobie kilkuletnie, powojenne polowania na chociażby sympatyków - sympatyków UPA i OUN na Ukrainie radzieckiej. Wystarczyło podejrzenie, wskazanie palcem i już do domu przychodzili "chłopcy z NKWD".
Setki tysięcy (albo i więcej) Ukraińców trafiło wtedy do Gułagu, wrócił może co dziesiąty. Nasza Akcja Wisła to było małe Miki przy terrorze, jaki Ukrainie zgotował po wojnie "Wielki Stalin".
Na XX zjeździe KPZR Chruszczow powiedział, że Stalin najchętniej by przesiedlił na Syberię wszystkich Ukraińców, tylko że ich było - za dużo.
Dodaj też liczne oddziały kozackie, które w 1945 r. Alianci 'in gremio" przekazali ZSRR. Trafili wprost pod lufy czekistów.
Jednego starucha do tej pory wożą pomiędzy USA, Niemcami a Izraelem, bo go skutecznie skazać nie mogą. Nieliczni świadkowie jego zbrodni wymarli albo ich pamięć już jest nie ta.
A ta nasza Akcja Wisła, to faktycznie - wobec ww. stalinowskiego "rozmachu" - małe Miki.
Ale tak 140 tys. osób, od niemowlaka po starca, wywalić z godziny na godzinę z własnego domu i pognać gdzieś do transportu, w siną dal, to przecież też jest ... niehumanitarne.
Już jakieś tylko naprawdę niedobitki OUN - UPA dotarły w końcu do Kanady i tam lizały rany. A i tam nawet kilku poniektórych znaczniejszych dopadli czekiści z zagranicznego wydziału KGB czy GRU.
Łapi, człowieku, chłopcze, czy Ty tego naprawdę nie rozumiesz ?
A jak nie rozumiesz, to wierz mi - zdaj się na tych, którzy to pojmują niejako za Ciebie i w Twoim imieniu..
Np. na Senat KUL, który przygotowuje uroczystość nadania doktoratów h.c. Wiktorowi Juszczence, Lechowi Kaczyńskiemu i jeszcze czterem innym zasłużonym osobom.
I nie pluj na autorytety, którym do pięt nie dorastasz.
.


