-
Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Choć to wątek trochę kolejowy, będzie trochę nie po kolei. Rozpoczynamy od ilustracji nawiązujących do tytułu.
1. Zakręcone tory z tunelem pod stopami.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...9_P1060065.JPG
2. Świeże siano z koleją na drugim planie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6175.JPG
3. Właśnie się rozliwa.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6138.JPG
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Ołłłł ! , ale Was zniosło na południe ... :-D
Całkiem jakby za Opołonek
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Ołłłł ! , ale Was zniosło na południe ... :-D
Całkiem jakby za Opołonek
Ano zniosło. Byłeś tam cztery lata temu, więc pamiętasz coś tam:-) Tak wtedy pisałeś:
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Napisałem wcześniej , że Szerbin to taka miejscowość , która niby jest a jej nie ma.
Jedynie co znalazłem to to, że znajduje się tam pension o nazwie Usadba Szerbin ....
Trafiliśmy więc do owego Szczerbina. Piszę "Szczerbina", a nie Szerbina, bo mi jakoś ładniej to brzmi. Szczerbin nie jest odrębną wsią, to nazwa przysiółka Wołosianki oraz nazwa stacji kolejowej. Na budynku stacyjnym i rozkładzie jady widnieje nazwa Щербин.
Pamiętam ze szkoły, że nasza głoska SZ odpowiada literze Ш a głoska SZCZ to Щ. Czyli Szerbin=Шербин a Щербин=Szczerbin.
Ludzie z okolicy używają nazwy, którą przy pomocy naszych liter zapisałbym "Śsierbin".
Przy okazji - może się komuś aktualny rozkład jady przyda.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_P1060070.JPG
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
.... Po przeglądnięciu cennika (poza sezonem 100 zł/ dzień) nie było chętnych wśród nas aby tam się zalogować.
Gdyby ktoś jednak chciał zaznać tych "luksusów" podaję stronkę
My doszliśmy do wniosku, że na biednych nie trafiło, i się tam "zalogowaliśmy". Wstępnie na dwa dni. Nocleg w "carskiej komnacie" kosztował na łącznie 500 hrywien na dwóch, czyli ok. 20 zł za dobę na jednego.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Ceny, widzę, lecą na łeb, na szyję!!
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Ociągam się z dalszym opowiadaniem, czekając, aż bartolomeo (bo było nas dwóch) zacznie pokazywać swoje zdjęcia.
Jako, że może być nie po kolei, po drodze odwiedziliśmy dwa kościoły. Jeden, optymistyczny, w Rozłuczu. Bartolomeo dorzuci coś ładnego z wnętrza;-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...7_P1050986.JPG
Większe wrażenie zrobił na mnie kościół smutny, z Ilnika nad Stryjem. Jeszcze w tym roku stoi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...8_P1060020.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...8_P1060016.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_P1060004.JPG
Bartolomeo dorzuci jakiś ładny widok ogólny;-)
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
(...) Piszę "Szczerbina", a nie Szerbina, bo mi jakoś ładniej to brzmi. (...).
A wiesz , że mnie też zdecydowanie bardziej podoba się to brzmienie.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Już jestem. Ale zanim pociągnę tematy zasygnalizowane przez Wojtka ważna informacja praktyczna: remonty. Droga od Krościenka do Jasienicy Zamkowej równa jak stół, kilka okazałych dziur jest tradycyjnie na mostach w okolicach Chyrowa, ale poza tym - luksus. Za Jasienicą Zamkową droga sfrezowana i wyraźnie przygotowana do remontu, ale nawet już teraz jedzie się po niej całkiem nieźle.
Na bocznej drodze do Ilnika tradycja trzyma się mocno, prędkość podróżna niewiele przekracza 10km/h (samochodem!). A za Turką znów równo aż do połowy odległości do tego fikuśnego skrzyżowania ze zjazdem na Borynię - ale widoki są iście nieukraińskie:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_01.jpg
Przed Siankami droga wraca do swojego tradycyjnego wyglądu i prędkość podróży wyraźnie spada. Wszystko jednak wskazuje na to, że jeszcze w tym roku pojedziemy po gładkim co najmniej do Boryni. Zostaje niecałe 13km z Boryni do Sianek, na razie jedzie się tam paskudnie ale jest nadzieja, że na Zakarpacie już za chwilę łatwiej będzie się dostać przez Krościenko niż przez naszą ulubioną Ublę.
Wiem, że niektórzy będą zrozpaczeni... Cóż, świat się zmienia. Ukraina także :wink:
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
po drodze odwiedziliśmy dwa kościoły. Jeden, optymistyczny, w Rozłuczu. Bartolomeo dorzuci coś ładnego z wnętrza;-)
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_02.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Większe wrażenie zrobił na mnie kościół smutny, z Ilnika nad Stryjem. Jeszcze w tym roku stoi. [...] Bartolomeo dorzuci jakiś ładny widok ogólny;-)
Wrzuci, wrzuci... ale najpierw jeszcze raz wnętrze. Piękny strop (podobny do tego z Rozłucza) leży już na podłodze, więźba dachowa gnije i niedługo znów się ze stopem połączy. Na ziemi. A tak niewiele brakowało... Kaplica zimę przetrwała, zmarła prof. R. Cielątkowska :sad:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_05.jpg
Z zewnątrz bryła jeszcze się trzyma, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_04.jpg
-
1 załącznik(ów)
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Wrzuci, wrzuci... ale najpierw jeszcze raz wnętrze. Piękny strop (podobny do tego z Rozłucza) leży już na podłodze, więźba dachowa gnije i niedługo znów się ze stopem połączy. Na ziemi. (...)
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_05.jpg
(...)
Jeszcze w 2013 roku ten strop się trzymał u góry
Załącznik 41063
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
a ja już się zastanawiałam czy przypadkiem forumowicze nie porzucili Bieszczadów ;) bo relacji jakoś tak niewiele...
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
O porzucaniu Bieszczadów mowy nie ma! Tylko czasu czasem :wink: brak na pisanie relacji... Ale na tę znajdziemy!
Skoro skaczemy po miejscach i czasach to jeszcze piękna cerkiew w Użoku, ...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_06.jpg
... pierwsza odwiedzona po wkroczeniu na Zakarpacie przez Przełęcz Użocką (tym razem była pilnowana, paszporty zostały przeliczone a szlaban szybko podniesiony). Czynny był także ulubiony przez sir Bazyla posterunek w Użoku, ale nas puszczono bez sprawdzania.
A po długiej podróży, posterunkach, nowej i gładkiej drodze oraz tradycyjnych dziurach zaglądnęliśmy do polecanego przez lukiego_ pensjonatu LiAn na bogracz (pyszny) i barszcz ukraiński (podobno też niezły). To zupełnie inne miejsce niż miałem w pamięci sprzed lat. Luki_ - dziękuję, że mnie zachęciłeś aby tam zaglądnąć.
A stamtąd prosto do Szczerbina. Rezerwacji nie mieliśmy ale сенная комната była wolna.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
A po długiej podróży, posterunkach, nowej i gładkiej drodze oraz tradycyjnych dziurach zaglądnęliśmy do
polecanego przez lukiego_ pensjonatu LiAn na bogracz (pyszny) i barszcz ukraiński (podobno też niezły). To zupełnie inne miejsce niż miałem w pamięci sprzed lat. Luki_ - dziękuję, że mnie zachęciłeś aby tam zaglądnąć.
Bardzo proszę ;-) .
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
A stamtąd prosto do
Szczerbina. Rezerwacji nie mieliśmy ale сенная комната była wolna.
A ja zastanawiam się, co Was skłoniło do wizyty w pensjonacie Usadba. Czy aby nie kilka fotek z galerii w zakładce лето (np. ta: https://fotki.yandex.ru/next/users/s.../398710?page=1 :-) ) ?
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
A ja zastanawiam się, co Was skłoniło do wizyty w pensjonacie Usadba.
Głównie prognoza pogody :mrgreen: Plan na ten weekend był początkowo zupełnie inny, ale ze względu na nadchodzące intensywne opady deszczu został odwołany. A aby nie tracić tych kilku wolnych dni postanowiliśmy zaznać wygody pod dachem :smile: Elektriczka dawała spore możliwości organizowania wypadów to tu to tam z możliwością łatwego i pewnego powrotu do miejsca startu.
Wierchowyna Bystra, Wołosianka, Łubnia, Sianki, Zahorb - wszystko było na wyciągnięcie ręki.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Głównie prognoza pogody :mrgreen: Plan na ten weekend był początkowo zupełnie inny, ale ze względu na nadchodzące intensywne opady deszczu został odwołany.
Rozwinę troszkę ten temat. Na czwartek planowana była kolejna wycieczka rowerowa z cyklu "Śladami bruśnieńskich kamieniarzy" do wsi Hanaczówka w Gołogórach, gdzie po II w.ś. "wyjechało" wielu mieszkańców Brusna, m.in. Grzegorz Kuźniewicz. W wyniku przewidywanych ulew i burz w rejonie Lwowa, wyjazd został przełożony na czas nieokreślony. Nie została natomiast odwołana zbiórka uczestników w Jarosławiu, w środę wieczorem. Na tej zbiórce ustalono, że zamiast rowerami, idziemy pieszo a zamiast w Gołogóry, idziemy w prawdziwe góry.
Przekroczenie granicy w Krościenku zajęło nam niecałe 25 minut.
Na stacji w Szczerbinie są trzy tory. Tyle, ilu stałych mieszkańców liczy Szczerbin. Między torem pierwszym i drugim jest peron dla pasażerów. Pociąg nie zawsze trafia na tor z peronem, tym razem wjechał na tor trzeci i dwóch pasażerów musiało zeskakiwać na trawkę między torami.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...0_IMG_6210.JPG
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Po noclegu zebraliśmy się leniwie i poszliśmy do nieodległej Werchowyny Bystrej, a z niej postanowiliśmy przejść do Wołosianki grzbietem Dił górującym nad drogą Werchowyna-Wołosianka od zachodu.
Początki były bardzo obiecujące, bo otworzyły nam się widoki na pasmo graniczne i wzgórze Klewa (nazwane na użytek własny kilka lat temu Wulkanem) oddzielające Werchowynę od Szczerbina.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_08.jpg
Przy odrobinie wysiłku można było nawet dostrzec maszt stojący nad samym Szczerbinem i fragment prowadzącej do Szczerbina linii kolejowej.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_09.jpg
A potem... Krzaki, krzaczory, kolce, młodniki, wiatrołomy i inne takie :wink: Liczyliśmy na zaznaczoną na mapach ścieżkę grzbietową aleśmy się przeliczyli. Tak z lekka licząc godzina przedzierania się przez różnego rodzaju przeszkody natury roślinnej.
Na szczęście po chaszczowaniu otworzyły nam się widoki w stronę naprzeciwpołożną. Tutaj widać m.in. (od lewej) Stożek, Hrebiń i początek pasma Pikuja.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_10.jpg
Za chwilę i sama Wołosianka zaświeciła się w słońcu pod samymi nogami, ...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_11.jpg
a każdy rzut oka do tyłu powodował, że czuliśmy się prawie jak w domu.
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_12.jpg
Pod koniec zniosło nas lekko :wink: poza Wołosiankę ale na elektriczkę do Szczerbina i tak czekaliśmy dość długo.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
... Wszystko jednak wskazuje na to, że jeszcze w tym roku pojedziemy po gładkim co najmniej do Boryni. Zostaje niecałe 13km z Boryni do Sianek, na razie jedzie się tam paskudnie ale jest nadzieja, że na Zakarpacie już za chwilę łatwiej będzie się dostać przez Krościenko niż przez naszą ulubioną Ublę.
Wiem, że niektórzy będą zrozpaczeni... Cóż, świat się zmienia. Ukraina także :wink:
A niech tam sobie rozpaczają! Ja się cieszę, że będzie można jadąc tą drogą rozglądać się dalej niż wyłącznie na kilka metrów do przodu.
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
...
Wierchowyna Bystra, Wołosianka, Łubnia, Sianki, Zahorb - wszystko było na wyciągnięcie ręki.
I boczna bocznica też była na wyciągnięcie ręki, bardzo mnie intryguje ten fragment a zawsze jest jakby nie po drodze. Ciekawe, czy Was też zaciekawiło co tam ukrywają?
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
... Czynny był także ulubiony przez sir Bazyla posterunek w Użoku, ale nas puszczono bez sprawdzania.
O raju, wyprzedzi człowiek furmankę na ciągłej i nie wyhamuje przed znakiem stopu i od razu wielkie halo! Nic, że linia prawie niewidoczna i poprzecierana, odcinek prosty na przestrzeni, że ho-ho a znak przerdzewiały i rudy a nie czerwony - sztraf trzeba było uiścić, ale dało się wytargować sporą zniżkę :mrgreen:
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
sztraf trzeba było uiścić
Tak troszkę na poważniej to jadący na Zakarpacie (nie wiem jak w innych okolicach) muszą się liczyć z wyższą niż zazwyczaj nerwowością przeróżnych służb. Uzbrojeni strażnicy przy mostach i wiaduktach mają obowiązek dzwonić na policję jak zobaczą, że ktoś robi "ich" obiektom zdjęcia. A policja (milicja? mniejsza o to) przyjeżdża też zdenerwowana i zadaje potem mnóstwo pytań. Szlabany wszystkie zamknięte, że na Przełęczy Użockiej to nie nowość (choć dwa dwa lata temu szlaban był podniesiony a w stróżówce pusto) a w Użoku nie tylko, że pilnują (we dwóch!) to jeszcze oprócz szlabana jest betonowa blokada.
Miejscowi twierdzą, że to efekt wojny na wschodzie.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
I boczna bocznica też była na wyciągnięcie ręki [...] Ciekawe, czy Was też zaciekawiło co tam ukrywają?
No ba! :mrgreen: Otóż jest tak: nasyp bez torów...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_13.jpg
prowadzi do tunelu, ...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_14.jpg
który (jak się w niego wejdzie) ...
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_15.jpg
wyprowadza na drugą stronę góry. Wszystko, koniec zagadki.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
I boczna bocznica też była na wyciągnięcie ręki, bardzo mnie intryguje ten fragment a zawsze jest jakby nie po drodze. Ciekawe, czy Was też zaciekawiło co tam ukrywają?
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Te "zwinięte tory" i nieużywany tunel to efekt przystosowywania kolei transkarpackiej na tym odcinku do potrzeb szerokotorowego wielkogabarytowego radzieckiego ruchu towarowego - stare austro-węgierskie tunele były po prostu zbyt wąskie i zbyt kręte dla potężnych radzieckich składów szerokotorowych ( zresztą sprawa tych tuneli była, o ile się nie mylę wyjaśniana już kiedyś na tym forum (?)).
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
Te "zwinięte tory" ....
"Zakręcone tory" w tytule nawiązują do przebiegu całości tej linii kolejowej miedzy Siankami a Wołosianką:-)
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
.... to efekt przystosowywania kolei transkarpackiej na tym odcinku do potrzeb szerokotorowego wielkogabarytowego radzieckiego ruchu towarowego - stare austro-węgierskie tunele były po prostu zbyt wąskie i zbyt kręte dla potężnych radzieckich składów szerokotorowych
Ten tor i tunel zostały zbudowane w 1908 r. Za czasów ZSRR tunel był gruntownie przebudowany w 1963 r. Dolna część jest oryginalna, kamienna. Górna jest betonowa. Nie były podobno nigdy wykorzystywane. Informację taką uzyskaliśmy mieszkańców Szczerbina.
Rok budowy 1908 nie został potwierdzony z innych źródeł. Kamienna obudowa dolnej części (potwierdzona zdjęciem), może sugerować powstanie tunelu w czasach przedradzieckich.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_P1060058.JPG
Przebudowa jest datowana na części betonowej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...7_P1060059.JPG
Na mapce zaznaczone jest jasnozielonym kolorem położenie dodatkowego toru. Nie przebiega on szczególnie łagodniej, w porównaniu z odcinkiem używanym.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...zerbin_900.jpg
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Uzupełnienia do ostatnio opisywanego dnia.
Sklep w Werchowynie Bystrej, którego malownicze zdjęcie pokazane było na początku, z zewnątrz wygląda niepozornie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...3_IMG_6142.JPG
Wspomniane przez bartolomeo "Krzaki, krzaczory, kolce, młodniki, wiatrołomy i inne takie", w miejscu, gdzie powinna być droga, wyglądały mniej-więcej tak:
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6161.JPG
W miejscu, gdzie "pod koniec zniosło nas lekko", dodatkowo nie było mostu na Użu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6185.JPG
Na pociąg w Wołosiance oczekiwaliśmy w dobrym towarzystwie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6193.JPG
Na koniec dnia wróciliśmy do swojej carskiej komnaty. Na podłodze komnaty leżało siano (bo zamiatać nie trzeba??) i skóra z niedźwiedzia (elektriczka go potrąciła??).
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_P1060071.JPG
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
"Zakręcone tory" w tytule nawiązują do przebiegu całości tej linii kolejowej miedzy Siankami a Wołosianką:-)
Przepraszam - winno być "zwinięte" tory, gdzie cudzysłów nie nawiązuje do tytułu Waszej opowieści, a tylko podkreśla abstrakcyjność użytego prze ze mnie sformułowania.
Resztę mojej wypowiedzi podtrzymuję - nie pamiętam już, czy czytałem o tym na forum, czy w jakimś przewodniku, czy też słyszałem taką wersję od miejscowych ( a byłem w tych stronach, oprócz obecnego roku już dwukrotnie - w 2012 i 2013); podczas wizyty w 2012 r w oczekiwaniu na pociąg w Wołosiance rozmawiałem np. z miejscową 83-letnia kobietą, która jest (może była, bo nie wiem, czy żyje) wnuczką inżyniera - budowniczego kolei użockiej, jak go określiła "Warszawianina" (nie wiem tylko, czy określenia tego użyła w znaczeniu "Polak", czy raczej "obywatel Kongresówki" w służbie Austriaków) - niestety nie pamiętam już nazwiska dziadka, które wymieniła ta kobieta (krótkie nazwisko na "W", może Waluś (?)) - a może jest na forum jakiś miłośnik historii kolei, a kolei austro-węgierskich w szczególności, który potrafiłby coś powiedzieć na temat polskich inżynierów uczestniczących w budowie kolei transkarpackiej?
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Następnego dnia zaplanowaliśmy wizytę na górkach Pliszka i Czeremcha.
To jest właśnie Pliszka. Widać ją także z wielu miejsc w polskich Bieszczadach.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...9_IMG_6217.JPG
Poranek jest jeszcze lekko deszczowy ale niebo robi się coraz jaśniejsze.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_IMG_6222.JPG
Przed wyruszeniem na Pliszkę odwiedzamy drugi ze sklepów w Werchowinie-Bystrej. To, co jest nalewane, to kwas chlebowy. Do tego będą wafelki oraz kawa z ekspresu, który także zmieścił się w maleńkim sklepiku.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_IMG_6225.JPG
Drugie śniadanie spożywamy pod namiocikiem z reklamą piwa Jantar.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...0_IMG_6229.JPG
Towarzyszy nam Stiopa, który przyszedł się pochwalić, że mama kupiła mu takie same wafelki, jak nasze.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...0_IMG_6231.JPG
Ruszamy drogą w górę wsi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...7_IMG_6238.JPG
Tuż ca cerkwią będzie w lewo, na zbocze.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_IMG_6244.JPG
Na wszystkich polanach nad wszystkimi wioskami - świeżo skoszone siano.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6252.JPG
Tutaj nocny wiatr wyrzeźbił w kopach siana oryginalne kształty.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6254.JPG
Wyższe partie polan leżą nieskoszone.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...9_IMG_6263.JPG
Depczemy bezlitośnie po trawach, po kwiatach.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6264.JPG
Wyżej będzie kawałek bukowego lasu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_IMG_6262.JPG
I już siedzimy na szczycie Pliszki. Od północnej strony stromizna jest taka, że strach w dół spoglądać. Lepiej spokojnie usiąść na krawędzi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_IMG_6271.JPG
Widok z Pliszki na północ, w stronę polskich Bieszczadów.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...,76,77_900.jpg
Tu można obejrzeć panorakme dokładniej: http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6275,76,77.jpg
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Z Pliszki schodzimy do Łubni. Początkowo jest stromo w dół.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...8_IMG_6278.JPG
Czerwony szlak jest wyznakowany dość czytelnie. Znika tylko w momentach decyzyjnych, czyli na wszelakich rozdrożach.
Na jednej z polanek, dyskretnie spogląda na nas ładna i wysoka góra z Polski:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6280.JPG
Rozstanie się ze szlakiem skutkuje czasem koniecznością brodzenia w potoku. Ten jest bardzo przyjazny i nawet woda nie wlewa się do butów.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...0_IMG_6282.JPG
Kolejne, tytułowe siano.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...3_IMG_6284.JPG
Obrazki z Łubni:
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...4_IMG_6288.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...3_IMG_6289.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...4_IMG_6293.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_IMG_6294.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_IMG_6296.JPG
W Łubni też wstępujemy do magazinu. Jest zamknięty, ale za chwilę go otworzą. Można to poznać po schodzących się ze wszystkich stron spragnionych osobnikach. Piwa tutaj, niestety, nie leją. Jest tylko butelkowe. Przysklepowi rozmówcy skarżą się nam, że Polska nie zgadza się na otwarcie pieszego przejścia granicznego na przełęczy Beskid, do której stąd jest dwa kilometry. Kolejne trzy i już Wołosate. Można by wtedy dorobić na sprzedaży paczki papierosów i flaszeczki wódki. A teraz pozostaje tylko jagody zbierać. W dodatku polska straż graniczna przegania lub wyłapuje zbieraczy, którzy przeszli parę metrów za daleko na północ. A tam tyle pięknych jagód się marnuje!
Na czym polegają kłopoty tutejszych jagodziarzy - poniżej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...3_IMG_6301.JPG
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Na Czeremchę ruszać czas. Oglądając sieę za siebie, ciągle widzimy górkę, z której zeszliśmy, Pliszkę.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6303.JPG
Po drodze odwiedziny w chatce Bagna. Chatka jest wyremontowana i otwarta. Są dwa niezależne pomieszczenia z pryczami i dużo miejsca na stryszku.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_IMG_6309.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...7_IMG_6310.JPG
Na grzbiecie granicznym już rozsiadły się chmury, tu, gdzie idziemy, jeszcze spokój.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...8_IMG_6314.JPG
Jest już Czeremcha
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...0_IMG_6316.JPG
Cmentarz pod szczytem
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...2_IMG_6318.JPG
Kamień z węgierskim napisem
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6321.JPG
Schodzimy do wsi Zahorb. Wydaje się, że ścieżka wejdzie komuś wprost do domu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_IMG_6323.JPG
Wizyta w ostatnim sklepie
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...6_IMG_6330.JPG
I finał wędrówki na przystanku Zahorb
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...9_IMG_6336.JPG
Dzisiaj też jedziemy pociągiem do Szczerbina. Po drodze Stawne, poważna stacja kolejowa...
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...8_IMG_6340.JPG
... którą dzisiaj dowodzi jasnowłosa pani zawiadowca.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...5_IMG_6339.JPG
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
"Zakręcone tory" w tytule nawiązują do przebiegu całości tej linii kolejowej miedzy Siankami a Wołosianką:-)
Ten tor i tunel zostały zbudowane w 1908 r. Za czasów ZSRR tunel był gruntownie przebudowany w 1963 r. Dolna część jest oryginalna, kamienna. Górna jest betonowa. Nie były podobno nigdy wykorzystywane. Informację taką uzyskaliśmy mieszkańców Szczerbina.
Rok budowy 1908 nie został potwierdzony z innych źródeł. Kamienna obudowa dolnej części (potwierdzona zdjęciem), może sugerować powstanie tunelu w czasach przedradzieckich.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...1_P1060058.JPG
Przebudowa jest datowana na części betonowej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...7_P1060059.JPG
Na mapce zaznaczone jest jasnozielonym kolorem położenie dodatkowego toru. Nie przebiega on szczególnie łagodniej, w porównaniu z odcinkiem używanym.
http://ciekawe.tematy.net/2016/szcze...zerbin_900.jpg
Kolorem jasnozielonym jest zaznaczony przebieg linii tak jak ją pierwotnie wybudowano. Pokazują to mapy sprzed obu wojen i niektóre młodsze. Nowo wybudowany fragment linii (ten z tunelem o dł. 910 m) faktycznie specjalnie nie odbiega parametrami ruchowymi od starego, bo ponoć głównie chodziło o wybudowanie nowego tunelu zdolnego (w razie potrzeby) pomieścić długi skład kolejowy. Takie informacje uzyskałem kilka lat temu w Lvivskiej Zalyznyci, kiedy pytałem o tę "plątaninę" torów pod przełęczą. Na pytanie "po co wobec tego przebudowywano "stary" tunel" nie dostałem żadnej odpowiedzi... Widocznie pytałem za młodych, a to i tak byli najstarsi stażem pracownicy dyrekcji.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Znalazłem coś, na co się wcześniej powoływałem, czyli tekst dotyczący przebudowy linii kolejowej pod Szczerbinem (cytat za częścią tekstową mapy "Użański Park Narodowy" wyd. Compass 2011r.): "W roku 1981 pociągi zmieniły trasę przejazdu i w miejsce dotychczasowego tunelu, zaczęto korzystać z dwóch nowych zbudowanych pod Szerbinem." Hmm.. powyższe jednak oczywiście nie wnosi nam nic do przyczyn przebudowy tego odcinka... Ale spróbujmy połączyć fakty i dodać dowody pośrednie. Na przełomie XIX i XX wieku ten odcinek kolei transkarpackiej wybudowali Austriacy. W tym czasie wielkość wagonów, lokomotyw itd. była inna, niż w czasach radzieckich, tzn były one oczywiście dużo mniejsze. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w ZSRR przebudowywano tabor i zaczęły powstawać coraz większe (i coraz wyższe) lokomotywy, w tym nowe gigantyczne elektrowozy, np. taki: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%9B80 . Cytując zaś ukraińską Wikipedię dowiadujemy się o kolei użockiej że "В 60-х роках залізниця була електрифікована". Czyli trzeba było dostosować stare tunele do nowych większych lokomotyw i wagonów i dodatkowo zmieścić tam jeszcze druty elektryczne - stare tunele zostały wiec poszerzone. To zgadzało by się z datą przebudowy wyrytą w betonowej obudowie tunelu uwiecznioną na zdjęciach naszej forumowej ekipy - 1963. Dlaczego więc, skoro przebudowy dokonano już w latach 60-tych, na początku lat osiemdziesiątych dokonano kolejnych zmian? Być może odpowiedzialna za to jest geologia. Każdy, kto wędrował w tamtych stronach wie, że inną budowę mają północne skłony granicznego grzbietu Bieszczadów, a inną południowe. Południowe stoki są po prostu mniej odporne na wymywanie, co widać chociażby po wysokości bezwzględnej dna dolin po obu stronach grzbietu Karpat - doliny po stronie południowej są położone znacznie głębiej. Ktokolwiek wędrował tamtejszymi szlakami ten widział, jak łatwo wymywany jest grunt po deszczach - drogi sprowadzające do zakarpackich wsi - Użoka, Werchowyny Bystrej i innych położone są w głębokich jarach. Coraz większe obciążenie linii kolejowej wybudowanej na niestabilnym podłożu było więc pewnie przyczyną podjęcia decyzji o przebudowie i przeprowadzeniu jej miast południowym zboczem góry - tunelem pod nią.
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
P.S. Nie wiem, czy to debilizm osób odpowiedzialnych po stronie polskiej, czy jakieś niewybredne poczucie humoru było przyczyną nazwania akcji skierowanej przeciwko ukraińskim jagodziarzom "operacją Wisła".
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Ten tor i tunel zostały zbudowane w 1908 r. Za czasów ZSRR tunel był gruntownie przebudowany w 1963 r. Dolna część jest oryginalna, kamienna. Górna jest betonowa. Nie były podobno nigdy wykorzystywane. Informację taką uzyskaliśmy mieszkańców Szczerbina.
Rok budowy 1908 nie został potwierdzony z innych źródeł.
Według autorów "Atlasu linii kolejowych Polski" linia kolejowa na odcinku Czop-Sianki-Strzyłki Topolnica została otwarta 24.08.1905 roku. Inwestorem były Węgierskie Koleje Państwowe (MAV) na odcinku Czop-Sianki, dalej w stronę Lwowa - C.K. Austro-Węgierskie Koleje Państwowe (kkStB).
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
Nie wiem, czy to debilizm osób odpowiedzialnych po stronie polskiej, czy jakieś niewybredne poczucie humoru było przyczyną nazwania akcji skierowanej przeciwko ukraińskim jagodziarzom "operacją Wisła".
Dla nieczytajcych ukraińskiego:
Od 1 lipca do 30 sierpnia 2016 roku Straż Graniczna RP będzie przeprowadzać na granicy ukraińsko-polskiej akcję specjalną "WISŁA" z zadaniem zatrzymania obywateli Ukrainy w razie bezprawnego przekroczenia granicy w celu zbioru jagód na terytorium Polski. [....]
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Luki, jeśli przyjąć Twoją hipotezę o geologicznych powodach wydania "paru" rubli na przebudowę trasy, to szykuje nam się drugi kaptaż w regionie. Do Solinki zagrożonej Udawą dochodzi San podmywany Użem i jego dopływami. A i dla linii kolejowej nie ma różowej przyszłości - nawet po przebudowie dalej tkwi na południowym skłonie Karpat.:-)
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
No właśnie, wystarczy rzut oka na mapę Bieszczadów w okolicy Przełeczy Użockej, żeby zobaczyć, ja Uż głęboko wciął się w główny grzbiet karpacki - rzeka ta (wraz z dopływami) na odcinku Opołonek - Kińczyk Hnylski (oczywiście w czasie setek tysięcy lat) wymyła pokaźny odcinek głównego grzbietu wododziałowego, dopiero na wysokości Przeł. Użockiej napotyka na twardsze podłoże - inaczej źródła Sanu położone w lesie Rubań nie były by źródłami Sanu, a ciekami źródłowymi Uża właśnie...
Co do linii kolejowej - może akurat na przebudowanym odcinku grunt był najbardziej niestabilny... Jakoś nie chce mi się wierzyć w to, że chodziło o to, żeby w tunelu zmieścił się długi skład.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Ja powtórzyłem to co mi przekazali gospodarze linii... Ale bierzmy pod uwagę wszystkie konteksty, czasy były inne... Przecież jak jedziemy autostradą i wjeżdżamy na jej (ni z gruszki, ni z pietruszki) poszerzony odcinek to czy wierzymy w to, że chodzi o większy komfort kierowców? Długi skład to niekoniecznie długa elektriczka...
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Szerszy kawałek drogi budowano niegdyś faktycznie z przeznaczeniem na zapasowe lotnisko. Ale tutaj - przypuśćmy, że wybucha wojna i następuje strategiczne bombardowanie linii kolejowych. W tym czasie skład z uzbrojeniem (a może z radziecką generalicją) jedzie sobie gdzieś powiedzmy w okolicach Turki. I co - zdąży dojechać do rzeczonego tunelu, żeby się tam schronić? To już prędzej jestem gotów uwierzyć w to, że odcinek ten zbudowano po to, żeby w razie uszkodzenia jednej z wersji trasy (np. przez bomby) druga cały czas zachowywała przejezdność. Niemniej jednak to wszystko tylko gdybanie, ja nie jestem znawcą ani tematyki kolejowej, ani geologii, próbuję jedynie znaleźć jakieś racjonalne wyjaśnienie przyczyn przebudowy tego odcinka (a oczywiście powody te w warunkach radzieckich wcale racjonalne być nie musiały :-) ) - kończę więc ze swojej strony offtop i nie zaśmiecam więcej tego wątku swoimi dywagacjami.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
.... kończę więc ze swojej strony offtop i nie zaśmiecam więcej tego wątku swoimi dywagacjami.
Luki, wątek ma "zakręcone tory" w tytule, więc Twoje i Waldemara rozważania trafiają w jego sedno.
Cytat:
Zamieszczone przez
luki_
Znalazłem coś, na co się wcześniej powoływałem, czyli tekst dotyczący przebudowy linii kolejowej pod Szczerbinem (cytat za częścią tekstową mapy "Użański Park Narodowy" wyd. Compass 2011r.)
Ja przyznam, że na wycieczką pojechaliśmy nieprzygotowani. Cel został wybrany kilka godzin przed wyjazdem. A na miejscu zauważyliśmy, że wspomniana mapa została na stole w Jarosławiu;-)
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Skoro już prowadzący dyskusję pozwolił... Jednak kaptaż Sanu przez Uż jest możliwy, a nawet bardzo prawdopodobny, a zwłaszcza pierwszego cieku sanowego wypływającego ze źródła pod Piniaszkowym - ta rzeczka dochodzi bowiem w bezpośrednie sąsiedztwo Przełęczy Użockiej tworząc tam liczne meandry a nawet coś w rodzaju bagienka (widziałem osobiście w maju b.r.). "Rozlewiska" te dochodzą do samej linii kolejowej, tak, że można zaryzykować twierdzenie, że nasyp tej linii tworzy (wraz z szosą) coś w rodzaju tamy niedopuszczającej do przelana się wód sanowych na południową stronę (być może, że jednak woda podcieka podskórnie pod nasypem, myślę, że w czasie wezbrań takie przesiąki są nawet na pewno). Pytanie więc, czy aby przypadkiem komisja wyznaczająca granicę polsko - radziecką na tym odcinku nie przesunęła jej na pierwszy lewy dopływ (płynący ze źródła Studnik) nie tylko z powodu chęci odsunięcia granic od linii kolejowej i przełęczy, ale także ze względu na możliwy kaptaż wód sanowych i co za tym idzie komplikacje graniczne?
Niestety ciek z drugiego źródła (tzn. ze Studnika) także niebezpiecznie zbliża się do przełęczy. Wyobraźmy więc sobie, że woda z obu cieków wzbiera, tworzy jeziorko i przebija się w końcu na południową stronę tworząc nowy dopływ rzeki Uż. Następnym z kolei źródłem Sanu (tym, które przed wojną było uznawane przez mieszkańców Sianek za główne i które Wojciech Krukar odnalazł w 2008 roku (polecam polemikę Krukara i Sikory na ten temat w kilku numerach "Płajów" 30-stych i jej fragmenty na karpaccy.pl)) jest to pod wzgórzem Diwcza - ono więc na powrót musiałoby pełnić funkcję źródła głównego. A teraz pytanie za 100 punktów :-) : co stałoby się w takim wypadku z granicą polsko - ukraińską na tym terenie (skoro odnośny punkt umowy mówi, że granica ma być poprowadzona od źródła Sanu? (dla ułatwienia dodam, że źródło "Diwcza" położone jest powyżej torów kolejowych, "tuż poniżej gościńca" użockiego :-) )???
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Następnego dnia zaplanowaliśmy wizytę na górkach Pliszka i Czeremcha.
Kilka moich wspomnień z tego dnia.
Widok znad Szczebina na Hrebień nad Wołosianką:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_16.jpg
Pozostałości sistiemy na tle Klewy:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_17.jpg
Pliszka znad Werchowyny Bystrej:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_18.jpg
Werchowyna Bystra:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_19.jpg
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Widok z Pliszki na gniazdo Tarnicy i Halicza:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_20.jpg
Przy okazji: z żadnego z widocznych na tym zdjęciu szczytów nie widać Opołonka :mrgreen:
Łubnia:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_21.jpg
Czeremcha z górnej części Zahorbu:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/szczerbin_22.jpg
To była długa wycieczka.
A następnego dnia rano pożegnanie z gospodarzami i powrót do Polski. Przez Ublę, bo od czasu do czasu koniecznie trzeba tam zaglądnąć. Ubla lubi zaskakiwać, tym razem sympatyczny słowacki pogranicznik porozmawiał z nami o górach, turystyce, Novej Sedlicy, Baligrodzie i brakującej trzeciej osobie :wink: Po 25 minutach na granicy byliśmy na Słowacji.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
(...)
Przekroczenie granicy w Krościenku zajęło nam niecałe 25 minut.
(...)
[QUOTE=bartolomeo;167594(...) Przez Ublę, bo od czasu do czasu koniecznie trzeba tam zaglądnąć. Ubla lubi zaskakiwać, tym razem sympatyczny słowacki pogranicznik porozmawiał z nami o górach, turystyce, Novej Sedlicy, Baligrodzie i brakującej trzeciej osobie :wink: Po 25 minutach na granicy byliśmy na Słowacji.[/QUOTE]
Jako niepisany komendant SP zapytam o nieścisłości
po pierwsze Wojtek mówi o przejściu w Krościenku .... jakim więc cudem lądujecie w Ubli .... i co dalej ?
- - - Updated - - -
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Po noclegu zebraliśmy się leniwie i poszliśmy do nieodległej Werchowyny Bystrej, a z niej postanowiliśmy przejść do Wołosianki grzbietem Dił górującym nad drogą Werchowyna-Wołosianka od zachodu.
Początki były bardzo obiecujące, bo otworzyły nam się widoki na pasmo graniczne i wzgórze Klewa (nazwane na użytek własny kilka lat temu Wulkanem) oddzielające Werchowynę od Szczerbina.(...)
Przy odrobinie wysiłku można było nawet dostrzec maszt stojący nad samym Szczerbinem i fragment prowadzącej do Szczerbina linii kolejowej.
A potem... Krzaki, krzaczory, kolce, młodniki, wiatrołomy i inne takie :wink: Liczyliśmy na zaznaczoną na mapach ścieżkę grzbietową aleśmy się przeliczyli. Tak z lekka licząc godzina przedzierania się przez różnego rodzaju przeszkody natury roślinnej.
(...)
Pod koniec zniosło nas lekko :wink: poza Wołosiankę ale na elektriczkę do Szczerbina i tak czekaliśmy dość długo.
Dobrze, dobrze, grzbietem nazywanym Dił prowadzi w większości dróżka ( która znika w obszarze zalesionym) , ale jeśli ją złapaliście to powinniście zejść na początek Wołosianki (za wiaduktem)
Z Waszej relacji nie wynika gdzie żeście zeszli , tylko że długo się czeka, co jest nieprawdą bo obok stacji jest bar który skraca czas oczekiwania :-)
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
po pierwsze Wojtek mówi o przejściu w Krościenku .... jakim więc cudem lądujecie w Ubli .... i co dalej ?
Jadąc na Ukrainę granicę ukraińską przekracza się dwa razy, raz tam a drugi raz z powrotem. Tam było w Krościenku, z powrotem w Ubli. Tak się nam uwidziało i tak to zrealizowaliśmy.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dobrze, dobrze, grzbietem nazywanym Dił prowadzi w większości dróżka ( która znika w obszarze zalesionym) , ale jeśli ją złapaliście to powinniście zejść na początek Wołosianki (za wiaduktem)
Gdybyśmy zeszli z grzbietu ścieżką na cerkiew to trafilibyśmy prawie na drogę do Szczerbina, ale się nam ścieżka wydała za stroma więc ją zignorowaliśmy. I w efekcie zeszliśmy już za stacją w Wołosiance, ale przed wiaduktem (bo na koniec porzuciliśmy ścieżkę i poszliśmy po swojemu).
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
długo się czeka, co jest nieprawdą bo obok stacji jest bar który skraca czas oczekiwania :-)
Na moje dwie ostatnie wizyty w Wołosiance bar był dwa razy zamknięty. A kolejne dwie obserwacje z okien elektriczki potwierdziły ten fakt. Miejscowi twierdzą, że tak bywa - bar czasem jest otwarty, czasem zamknięty, nikt dokładnie nie wie kiedy zmienia stan skupienia z jednego w drugi :wink:
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
bar czasem jest otwarty, czasem zamknięty, nikt dokładnie nie wie kiedy zmienia stan skupienia z jednego w drugi :wink:
Świetne określenie!
Jak to z barami z reguły bywa, na bardziej niż fizyka działa metafizyka.
-
Odp: Raport z krainy zakręconych torów, siana i rozliwnego piwa
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
(...)
Na moje dwie ostatnie wizyty w Wołosiance bar był dwa razy zamknięty. A kolejne dwie obserwacje z okien elektriczki potwierdziły ten fakt. Miejscowi twierdzą, że tak bywa - bar czasem jest otwarty, czasem zamknięty, nikt dokładnie nie wie kiedy zmienia stan skupienia z jednego w drugi :wink:
Trzy tygodnie temu też był zamknięty ale miejscowi powiedzieli, że najlepiej zadzwonić do pani bufetowej to otworzy. Nie mieliśmy do tej pani numeru ale okazało się, że to żaden problem, gdyż zaraz znalazł się ktoś, kto miał numer do kogoś, kto miał numer do pani :-D i już po pięciu-dziesięciu minutach bar był czynny i rozliwne pieniło się aż miło!