faktycznie, pięknie to nie wygląda, ale chyba nie ma wyboru. tam gdzie są wioski będą wiatraki albo wprowadzą zakaz osiedlania i przydzielą limity mocy.
nie chodzi tu o jakieś katastroficzne wizje biegania ze swiecą. chodzi o to, że Bieszczadnicy powinni mądrze wyznaczyc pewną strategię rozwoju dla całego regionu, ochrony przyrody i krajobrazu od Komańczy do granicy z UA.
bądźmy realistami - bez odpowiedniego przydziału mocy nie będzie możliwe utrzymanie usług turystycznych na wysokim poziomie.
wiatrakom nie można tępo mówic NIE, dlatego, że jest wiele miesc które zostały już w istotny sposób zmienione przez człowieka np. Gromadzyń, Laworta czy góra Jawor koło zapory. Czy działki wiatrakowe okok górnej stacji wyciągu narciarskiego lub między nadajnikami zeszpecą krajobraz ? ile jest miejsc gdzie stoją wieże GSM. czy wiatrak obok zeszpeci górę ?
gdzie wiatrak może byc tam byc powinien, ale gdzie będzie szpecił trzeba walczyc o zmianę lokalizacji.


Odpowiedz z cytatem