WUKA
www.wukowiersze.pl
spojrzenie przewrotne.
Kolorowe Bieszczady jakie mnie zaskoczyły ostatnio
.
hm11_0641.jpg
Mojego autorstwa:
![]()
Ostatnio edytowane przez phantom22 ; 23-11-2011 o 16:20
Podoba mi się, że...stawiasz na niebo! Pozdrawiam!
WUKA
www.wukowiersze.pl
to ostatnie super, a na pierwszym pewnie Filip?.. :)
oczywiście ,że Filip
![]()
hallo,
szczęka mi opadła tak mocno,że w piwnicy to pewnie nie znajdę jej do wiosny :))
nie dość tego,zmasowany atak już na dwóch wątkach...
niektóre lubię bardziej;
a co do jegomościa z porożem...może dysponujesz numerem telefonu ?
chętnie umówię się na mały plener,o ile przeżyje harcowanie machomenów z giwerami...
dzięki i zapraszam
wszak inwersja cudna jest
na ostatnim łikendzie trzymałem się znowu blisko potoku-wszak susza dopadła i trzewia...
barbarzyńca -człowiek, wejdzie butami górskimi i zburzy czyjąś chwilę intymności, choćby , i była kamienna...
:))
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
No i co Pierogowy ?
Weź się za robotę jak chcesz utrzymać się na topie , bo jak sam widzisz konkurencja do tytułu FOTOGRAFIKA ROKU jest coraz większa.
Święte słowa... Henioslawie,święte...
hm,ale jak tu zmienić przyzwyczajenia...z wiekiem trzeba mieć jakieś pewne zasady...;
Sam Wiesz,że u mnie z fotografowaniem dosyć cienko...czasami z wyprawy paru dniowej przywiozę 1-5 fotografii,a tutaj... jednego dnia taki wysyp..!.(pozdrawiam wszystkich fotografujących i zazdroszczę... );
Już dziewiętnastowieczny esteta Mallarme stwierdził,że wszystko istnieje po to,by znaleźć się na fotografii...,a ja z tymi słowami mam problem do dziś...tzn:
Fotografowanie jest nie tylko rodzajem zaświadczenia o przeżyciu czegoś, jest także środkiem rezygnacji z przeżyć ,ponieważ człowiek ogranicza je wyłącznie do poszukiwania ładnych widoków,a przeżycia przekształca w obrazy i pamiątki.
Podróże( które to uwielbiam bardzo...)stają się strategią gromadzenia zdjęć.
Sama czynność wykonywania zdjęć działa kojąco i łagodzi ogólne poczucie zagubienia towarzyszące ludziom ,zwłaszcza w podróży.
Większość turystów odczuwa przymus odgrodzenia się aparatem fot.od czegoś ,co jest godne uwagi,a co spotyka nas w drodze.Niepewni jak zachować się w podróży robią zdjęcia...
Kurczę,odznaki tej skłonności zauważyłem także u siebie...!
Toteż- Heniosławie, donoszę posłusznie,iż przygotowuję się do kampanii ...i stanę w szranki...aby wyścigować się do tytułu Fotografika (człowieka cyrku- co fika i jeszcze robi fotografie...!)
Przygotowuje się tzn:już potrafię wykonać 2(słownie:dwie:))pompki i na drążku 1(słownie:raz:)) się naciągnę.
Pretendenci ...drżyjcie,gdyż nie poddam się bez krwawej walki:))
pozdrawiam wszystkich,którzy noszą brzemię fotografowania;
sługa uniżony
Pierogowy( przyjaciel Pomponiusza Flatusa)
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)