I teraz wkurzyliście mnie bo widać ,że nikt nie czytacie ze zrozumieniem. Po pierwsze rozgraniczmy biznes a to ,że lubimy podróżować w samotności i być blisko natury. Na wyprawy w surowych warunkach wybierałem się (spoglądnijcie na moje zdjęcia na tym forum) i wybieram się na następną 10 września gdzie spędza pewnie 48h na szczytach. Po drugie lubię alkohol - po pierwsze wina później piwa i wódka na końcu leżą w moich gustach.Więc cena alkoholu ma dla mnie znaczenie , lubię wypić i zapalić, rozerwać się. Ja nie traktuje Bieszczadów jak człowiek z Warszawy czy Gdańska. Mogę tam w godzinę dojechać i się rozerwać jak w każdy piątek i sobota jak Wy w waszych miastach. Jestem młody, dobrze zarabiam i nie mam zobowiązań i lubię się bawić, a jak ktoś ma za złe to pewnie jest to rodzina i każdy ma obowiązki i nie ma czasu na imprezy albo go nie stać i tu wychodzi typowa polska mentalność :) Zabawa jest potrzebna! Co do spalania mam Renualt Megane ze ścięta dupą z silnikiem 1.9 DTi z 2005r i pali 4l na 100km ale dziadkowym tempem- jak się przyciśnie ostro po serpentynach to pali sporo jak każde auto. Porównanie ma sens kurortu w Niemczech i Soliny (na niej się skupmy bo ona jest dla masowego turysty). Bo ja jako główny klient kurortu jakim ogłasza się Solina, klient lokalny woli wydać 200 zł więcej i wybrać się do kurortu w Niemczech samolotem. I tu jest problem , nie wiem o czym oni myśleli jak wszyscy się rozwijali pod względem infrastruktury, łączyli sie w stowarzyszenia i spółki to Ci debile stawiali następne stragany na wylewkach zrobionych przez pana Miecia i nie wytrzymam kurwa dziwią się ,że każdy ma ich w dupie. Myślałem ,że wywoła się dyskusja bardziej o charakterze ekonomicznym, mówmy o biznesie bo da sie go zrobić tak aby każdy był zadowolony. Nie wiem czy rozumiecie ale oni niszczą bogactwo które mogło by być mega zyskiem dla jednego z najbiedniejszych województw. Za te pieniądze mogły by powstawać szkoły i drogi. Ale nie , nie da się i to mnie dobija.

pozdrawiam!