To następuje mała dygresja i krótkie wyjaśnienie tego, co mi po głowie chodziło, jak na tę Górę wchodziłem. Poprzedni raz byłem na niej prawie dokładnie 29 lat temu (dla ciekawych: 29 lat i 26 dni), miałem nawet plan, aby doczekać do trzydziestki i urządzić na górze małe święto. Nie wyszłoA jak ktoś wątpi, że jestem wystarczająco stary aby łazić po górach już 30 lat (z wieloma przerwami niestety) to poniżej dowód. Na drugiej stronie jest podpis Pigmeja, którego niniejszym serdecznie pozdrawiam. Pewnie mnie nie kojarzy, ale ja jego tak
Jest na tym forum jeszcze jeden uczestnik tamtego rajdu (Jesienne Harce w Beskidzie Niskim, SKPB Rzeszów, 1983 r.). Jego też pozdrawiam![]()



Odpowiedz z cytatem