O ile mi wiadomo w okolicach Tworylczyka, Dźwiniacza nie ma ziemi na sprzedaż. Więc możesz spać spokojnie. Hulskie, to chyba kilkaset hektarów w prywatnych rękach. Kupione kiedyś za koszmarne pieniądze. Interes nie wypalił, bo teren nie jest przeznaczony na zabudowę. Wyjątkiem jest istniejąca zabudowa. Henri odkupił część i budował się na własnej ziemi. Kiedyś snuł plany budowy osiedla ekologicznego. Nie wypaliło z tych samych powodów. Myślę, że jego siedlisko mieści się w granicach rozsądnej budowy i nie powoduje "tłoku" w Hulskiem. Ale ktoś (zbrodniarz) uważał inaczej.


Odpowiedz z cytatem