Szkoda......będę koło 10 pazdziernika to sprawdzę jeszcze....
Szkoda......będę koło 10 pazdziernika to sprawdzę jeszcze....
Tak być nie może,bo tak być musi...
Jestem w Dwerniku i niestety nic się nie dzieje w Piekiełku :(
Jeszcze rok i ciężko będzie to znaleźć, zarosło to wszystko strasznie![]()
"Zarosło to wszystko strasznie... niestety nic się nie dzieje w Piekiełku... szkoda... Piekiełko nadal trwa w swoim stanie..."
Nic tylko samemu odkupić lub zrobić spółkę i odkupić a później... prowadzić sprzedaż mydła i powidła także sprzedawać pierogi po bieszczadzku i ruskie a do popitki piwo i wino Apetit, Arizona, Belzebub, Bosmańskie, Bolibrzuch, Byk, Cawalier, Chaetaux de Yabollub albo jeszcze jakieś lepsze dla kiperów a na zapleczu polewać nalewki dostarczane wcześniej przez umyślnego od Forumowiczów. I będzie git, tylko wtedy zostaje żyć spoko a w wolnym czasie jeszcze zakapiorzyć. Historia zwróci miejsce kultowe a Forumowicze ruszą na piwo i pierogi a może też na winko... aaaaa i będą przed barem z właścicielem lub właścicielami robić sobie zdjęcia na pamiątkę. No i bajka.
Będzie koniec nostalgii? No i wątek bardziej ożyje :P
:) :)
Oby słowo ciałem się stało.....
Tak być nie może,bo tak być musi...
Pod koniec sierpnia widziałam tam grupę ludzi robiących pamiątkowe fotki na tle baru, który jest już na prawdę w opłakanym stanie. Ale nowe okna plastikowe są wstawione :)
to pewnie chętny do sprzedaży ?!
Przechodziłem tam w sierpniu 2014 , pierwszy raz , szkoda ,że nie poznałem klimatu tego baru o którym piszecie.
Ale rozpoznałem tam Sir Bazyla. DSCF1990.jpg DSCF1988.jpg DSCF1995.jpg
Będzie jeszcze "chleb z tej mąki"?
"pielgrzymem jestem i ochotnym po górach wędrownikiem."
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)