Co by nie mówić byliśmy zgraną i zsynchronizowaną ekipą. Gdy sir Bazyl wył w lesie z wiadomych mu powodówBartolomeo wył przy namiocie, ponieważ nówka benzynówka nie chciała zamienić śnieżnego puchu na czaj; ja wyłam w namiocie rozgrzewając stopy, które najpierw rozmoczyły się w gumiakach a potem zamroziły. Wyłam też, bo wylałam świeżo zaparzony liofilizat (z groszkiem i marchewką) na śpiwór.Zamieszczone przez sir Bazyl
A co robił Iaa? No właśnie, wszak nie mógł być szczęśliwy, gdy pozostali wściekle się miotali…?
Proces kurczenia namiotu nastąpił wkrótce po wstawieniu do środka materaców.
Wzdłuż, w poprzek...jak by nie układał, zawsze było za dużo.



.
Odpowiedz z cytatem