Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
Na Czoło dotarliśmy porządnie wymęczeni...
... a nie był to koniec wędrówki. Niżej otworzyły nam się widoki na to co przed nami...


... i na to co po bokach.


Rozglądaliśmy się więc z radością


Przed Rabią zrobiliśmy dłuższy postój w parkowym "deszczochronie" (przed mżawką to on może chroni, ale przed deszczem czy wiatrem - nic), wsunęliśmy drugie śniadanie, popiliśmy gorącą herbatą i ruszyliśmy.

Już pierwsze kroki za wiatą uświadomiły nam, że - tak jak trzy lata temu w tym samym miejscu - wkraczamy w inny wymiar.