No nie można - oczywiście że offroadowcy powinni mieć wyznaczone dla siebie miejsca. Ale to OT.
Wg jakiego kryterium? Wymieniasz drogi jakieś wyjęte z całości (Żubracze - Wola Michowa) - czyli ten odcinek ma być remontowany a reszta nie? To jest droga wojewódzka, obwodnica Wysokiego Działu czy jak kto chce droga transkarpacka i cała powinna być utrzymywana w należytym stanie, gdyż jest potrzebna.
To jest nadinterpretacja. Niczego takiego nie sugerowałem. Natomiast od dróg wojewódzkich i gminnych mogę wymagać nalezytego stanu. Porównywanie Tyskowej czy Radziejowej, itp. dróg do odcinków, które są tematem wątku jest chybione.
Po pierwsze dlatego, że są to ciągi potrzebne nie tylko turystom (zwłaszcza Dołzyca - Bukowiec, Baligród - Wołkowyja czy Dwernik - Brzegi G.). Są to duże skróty i gdyby przyszło Ci często jeździć może zmieniłbyś zdanie. Mi przyszło (wówczas jako pasażer) nad jezioro solińskie z Komańczy przez Zagórz lub ewentualnie przez Gruszkę, zwłaszcza do Polańczyka i na Chrewt. Zajrzyj sobie na mapę i porównaj odległości (i czas) z tymi, ktore uzyskasz np. przez drogę Dołzyca - Bukowiec (zwłaszcza na Chrewt). Do dziś pamietam jak klęli i jaka była róznica po oddaniu tego skrótu. To nie byli turyści. Podobnie jest ze wszystkimi odcinkami o których tu rozmawiamy - miejscowi mają różne potrzeby i nie będą się przemieszczać wg schematu: tu to musisz jechać, ale tam kawałek dalej to już nie, bo to jest Twój wolny wybór a nie koniecznosć.
Po drugie: o remoncie tych dróg (tych z tematów postów) pisze się tu tak, jakby nagle wykarczowano "przesmyk" przez niedostępne góry i wylano asfalt. To są drogi, ktore były, były w dobrym stanie i zostały zniszczone a teraz są remontowane czyli przywracane do stanu poprzedniego. Za jakiś czas problem powróci, bo zostaną zniszczone ponownie - przynajmniej to nie ulega wątpliwości.



Odpowiedz z cytatem