Pokaż wyniki od 1 do 10 z 51

Wątek: Jasło...

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Aleksandra
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    948

    Domyślnie Odp: Jasło...

    A propos zapadania się w błotko...
    Kilka lat temu prowadziłam grupe przyjemny szlakiem między Iwoniczem Zdrojem a Rymanową Zdrój. Taki sympatyczny spacerek, sześć dziewczyn idzie przede mną gęsiego i sobie radośnie gadają. Piąta z kolei zaczyna przechwalanki, jakie to ona ma świetne, nowe nieprzemakalne buty. I gdy po raz kolejny podkreśla tą ich nieprzemakalność - bach - wpada po uda w kałuże dobrze rozmiękniętej gliny. Takiej żółtawej, gładko przylegającej do nóżki. Przypomnę, że pięć jej koleżanek przeszło suchą nogą po tej samej ścieżce, bezlitosnego śmiechu przez to było co nie miara. Z 15 minut nie mogłyśmy jej wyciągnoć śmiejąc się aż po ból mięśni brzucha i policzków. Jak znajdę i zeskanuję zdjęcie, to dołączę. Naprawdę bardzo radosne doświadczenie dla oglądających


    Tyle, że nie była to zima...

  2. #2
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Jasło...

    Hej:)

    Cytat Zamieszczone przez Aleksandra Zobacz posta
    wpada po uda w kałuże dobrze rozmiękniętej gliny. Takiej żółtawej, gładko przylegającej do nóżki.
    To właśnie jest najmilsza postać błocka - kiedyś się zapadłem w takie coś. A miałem na nogach buty pospolicie zwane 'Zuchy' (czytać 'Cuchy'):D Tak się szarpałem rozpaczliwie, aby uwolnić nogi z błocka, że w końcu się udało. Ale jeden but został bez podeszwy :D 'Zuchy' były z tektury udającej skórę czy jakoś tak i łatwo rozpadały się pod wpływem wody :D Rozebrałem się wtedy i rozpocząłem akcję ratunkowo-poszukiwawczą. Podeszwę znalazłem. Była potrzebna, aby przyplątać ją jakimś sznurkiem do reszty glana. Dzięki temu udało mi się przejść kolejne kilka km. Kolega śmaił się ze mnie do rozpuku, a ja tłumaczyłem sobie, że przynajmniej jedna noga będzie solidnie wywietrzona.
    Nazwaliśmy wtedy tę kałużę błota 'Magicznym oczkiem błotnym' - wkładasz nogę obutą, wyjmujesz gołą....
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co sądzicie na temat wyciągu na Duże Jasło?
    Przez ortodoks w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 445
    Ostatni post / autor: 15-09-2010, 14:09
  2. Nowy wyciąg narciarski na Jasło?
    Przez ebik w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 55
    Ostatni post / autor: 09-12-2009, 18:53
  3. Jasła zimową pora 2009
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 09-09-2009, 16:16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •