Hej:)
Zaraz się wnerwię;P To nie wolno mi postękać nad przemijaniem!?:O Toż najmilej jest sobie postękać wpierw, a następnie udać się znów w góry i zauważyć, że POPRZEDNIM razem było tam fajniej:P:P I znów zasiąść przy tym cholernym klawikordzie i zatęsknić i wylać na ekran żale i stękać, wspominać, nie zgadzać się na zmiany i planować wypad w góry:D Ot, taki sobie modus viendi:D:D:D

Pozdrawiam,
Derty