Wczoraj wróciłem z Komańczy. Zdążyłem jeszcze nazbierać rydzów i pooglądać jesienne widoki. Szkoda tylko,że liście w większości już opadły,pozostały jeszcze złote modrzewie i brzozy.Szkoda tylko,że teraz pozostał jesienny smutek i oczekiwanie na wiosnę.