Jestem przewodnikiem beskidzkim z uprawnieniami na Beskidy Wschodnie czyli Beszczady, Beskid Niski, część Beskidu Sądeckego wraz z pogórzami łacznie obszar woj.podkarpackiego i częśc małopolskiego. Plus pilotaż, licencja na BdPN i nieformalnie mam zaszczytny tytuł przewodnika po bioróznorodności. W górach bywam.
Oczywiście oprowadzam po sklepach. Miałam nawet w tym roku grupę z oprowadzania której zrezygnowałam po pierwszym dniu. Program ambitny ale niestety goście wstępy płacili z własnej kieszeni. Pierwsza awantura w sanockim skansenie, byłam uparta poszli choć kleli. Druga awantura w skansenie w Bóbrce, musieli wejść. Przy sanktuarium w Dulki chcieli mnie już wysadzić. Nie mogli, nie wiedzieli, gdzie na Słowacji można kupić najwspanialszy szmpan w Euroie czyli błękitny. Sytuację na przejściu uratował znajomy Słowak, który zawiózł ich bezpłatnie do swojego sklepu. Zakupy po 500 zł. Oczywiście alkohol. Organizator mnie przerosił za zachowanie grupy ale następnego dnia z nimi nie pojechałam.
Reasumując dobry przewodnik wie, ze najlepszy w europie jest słowacki, błekitny szampan.



Odpowiedz z cytatem