Jestem indywidualnym,wydaje mi się że nawet turystą, i zaprawdę wierz mi że stacje benzynowe,zajazdy itp znajdę sobie na mapie.Inne obiekty też.Od przewodnika wymagam raczej informacji o ciekawych obiektach,ciekawostek,smaczków.Dlatego "biblia" Rewasza jest fajna,do czytania,a pierwszy przewodnik powojenny tylko opisujący technicznie trasę,dziś potrzebny mi jest jak dziura w moście.
Jako ideał polecam przewodniki Grzesia Rąkowskiego - bardziej książki podróżniczo-krajoznawcze.A jak się je czyta w zimowe wieczory...
A takie przewodniki jak Ty je widzisz,to dla mnie informator turystyczny,pare stron z podstawowymi info(o busach,bankach,pocztach,agroturystyce itp).Zresztą te same informacje są na mapach,dodatkowo czasy przejść,toponomastyka mówiąca więcej niż przeciętny przewodnik.Co do stanu dróg to ten się zmienia obecnie szybciej niż cykl wydawniczy mapy czy przewodnika,więc chyba nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.



Odpowiedz z cytatem