No przecie nie da się łazić po szlaku i nie deptać. Czy tu przypadkiem ktoś nie goni własnego ogona? To tak jakby na drodze krajowej biegnącej przez las ktoś drzewa sadził. Jest szlak, jest ścieżka i jedyne o co należy zadbać to by nie była szeroka na 20 m. Jasne że na ścieżce nie będzie rosła trawa. A jak jest błoto to ludzie obchodzą kałużę. i wydeptują obok. Ale jaki procent powierzchni Połonin zajmują wydeptane ścieżki szlaków? To naprawdę jest problem dla istnienia pięciornika? Jak na tych 100 czy 200 m2 będzie klepisko to pięciornik zginie z połonin całkowicie? On rośnie tylko na samym czubku Tarnicy? Nie podoba mi się klepisko wydeptane przez tysięczne tłumy. Ale stalowe bariery, płoty, siatki nie podobają mi się bardziej. Przypomina mi to trochę działanie zakładu zieleni miejskiej, który co roku przekopuje ścieżkę do przystanku, sieje trawę, a ludzie tamtędy chodzą do autobusu. Albo jest ścieżka albo jest trawnik. Albo jest szlak na Tarnicę albo jest turzyca.
Długi