Cytat Zamieszczone przez Tarnina Zobacz posta
Sękowiec już prawie zwyciężył, a tu znowu Andrzej zamieszał. Wczoraj wyciągnął złośliwie stare wypowiedzi Pastora, którego udało się nam już przekabacić na Sękowiec. Dzisiaj ciągle ględzi o tym, czy będzie coś do jedzenia w barze. Sam nic mądrego nie napisze, tylko się podpiera wypowiedziami innych. Łapie wszystkich za słówka. Iras napisał coś o niepogodzie, a Andrzej ciągle to powtarza.

Jak mu się nie podoba KIMB w Sękowcu, to niech siedzi w Hotelu Górskim w Ustrzykach i chodzi na spacery do Zjazdu Pod Caryńską, bo tylko do tego się nadaje. Albo jeszcze lepiej. Niech jedzie do Mucznego z tymi wszystkimi paniusiami: z tą wygodnicką, co zgłosiła Muczne, z tą, co potrzebuje deski do pracowania i z tą, co zmienną jest. Przynajmniej będziemy mieli spokój w Sękowcu.

Irasowi też zamieszał w głowie. Planowana była wycieczka do Lwowa, o on prowokacyjnie się pyta, czy Pikuj jest zbyt ambitny dla kimbowiczów. Wszedł Irasowi na ambit. Iras zaproponował wiec, że zawiezie kimbowiczów na wyprawę na Pikuj, na którą Andrzej błyskawicznie się zapisał. Zwariował chyba. Jak ten stary zgred chce tam wejść? Przecież Pikuj jest wyższy niż Tarnica. Jak on sobie to wyobraża noc pod Pikujem? Przecież nie ma nawet namiotu. A czy on w ogóle spał kiedyś w namiocie? Pisał już coś o jakimś hotelu w pobliskim kurorcie.

Andrzej jest strasznie upierdliwy i złośliwy.
Potwierdzam upierdliwość. Do złośliwości się nie przyznaje.

Swojego czasu spędzałem wakacje w namiocie. Nie miałem wtedy materaca, tylko siennik. Namiot nie miał tropiku i w razie deszczu było w nim mokro. Jeździłem wtedy do Chałup, a nie w Bieszczady.

Noc pod Pikujem zamierzam spędzić w namiocie, tak jak inni uczestnicy wyprawy. Czy do Sękowca mam też przyjechać z namiotem?

PS. Tarnina, mam nadzieję, że masz poczucie humoru i nie obrazisz się za parodię Twojego postu.