Właśnie wróciłam z kolejnego bieszczadzko-toruńskiego spotkania.Dziś było nas troszkę więcej,bo "gościliśmy "Andrzeja 621.Opowieściom i wspominkom końca nie było.Piweczko?a jakże,ale tez swój (maciupeńki wprawdzie)udział miał nawet...Pastor.Zabrałam po naparsteczku jego zeszłorocznej,KIMBowej nalewki (załącznika do Powsimordy).Tak,tak-jeszcze mam!Daty następnego spotkania nie ustalono,plany bieszczadzkie w zarysie!Dokumentacje fotograficzna spotkania uzupełni któryś z panów!Pozdrawiamy!


Odpowiedz z cytatem