No, to dyskutujmy

1.Jakie to ma znaczenie, czy ktoś mieszkał w Bieszczadach (w ogóle gdziekolwiek) "z dziada pradziada" ? - czy takim osobom, to już "mniej wolno" ? (tj.np. prowadzić hodowlę wiec, bydła itp.) - a czy np. Rusini Karpaccy, to już mogą ?

Sądzę, że te osoby (hodowcy) wybrały Bieszczady z przyczyn podobnych jak my, oraz (ewentualnie) z powodu niższych cen gruntów rolnych, ale tego nie jestem pewien - jak z tymi cenami (ziemi pod pastwiska) w Bieszczadzie.
2. Hodowla może być i jest opłacalna, ale za sprawą wilków - niekoniecznie.
To tak jak ze sklepem - jest opłacalny, dopóki go ktoś kilkakrotnie np. nie okradnie

3. Z odszkodowaniami, to tak, jak z demokracją (większość "ma rację") - to są moje, ciężko zarobione pieniążki, które (nie)rząd mi kradnie (wysokie podatki) a później trwoni na bzdety (np. premie poselskie, budowa stadionów na jeden mecz, odszkodowania za zagryzione owce itp.) - ale zostawmy (proszę) politykę na boku.
4. Co rozumiesz pod pojęciem "niedbale prowadzona hodowla" ? - bo dla mnie to taka, gdzie np. zwierzęta chorują z powodu niedbalstwa właściciela.
Myślę, że na zabezpieczenie pastwiska na 100% przed wilkami, stać może kilku hodowców

(w skali całej Polski).
PS
gdybyś nie wiedział, to w zeszłym roku na Podkarpaciu, kilka wilków z (prawdopodobnie) Bieszczad, urządziło sobie "rajd" po powiatach: rzeszowskim, niskim, kolbuszowskim, strzyżowskim, łańcuckim i prawdopodobnie w kilku innych.
Efekt:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ON00/154547385
Ten pan z pod Łańcuta również ma sobie ogrodzić 180 ha "elektrycznym pastuchem" ?, a może zakupić 20-30 owczarków podhalańskich do pilnowania tak dużego terenu ?
Jak ktoś wie ile kosztuje dobrej klasy np. koń arabski, to właściwie komentarz jest zbędny (poraniony, nie nadaje się właściwie do użytkowania typu "sportowego").
Ile wilki zeżarły (tak, zeżarły - a nie pogryzły) psów na Podkarpaciu, to juz temat na rozprawę naukową...
Dlaczego państwo ma bulić ciężką kasę na odszkodowania, za głupie pomysły ekologów lub myśliwych (nadmierny odstrzał saren i jeleni) ? - jak ekolodzy kochają wilki do bólu, to niech płacą (ekolodzy) odszkodowania za szkody przez nie wyrządzone

- ja tam wilki, oraz inne zwierzaki lubię, ale bez popadania w fanatyzm.