Biorąc pod uwagę temat, to tutaj pole do popisu mają właściwie kobiety… niech sobie piszą a faceci niech czytają i się uczą. Czytając post Buby, czytając o gejach i metroseksualnych facetach… wymiękam. Jako dziecko zapamiętałem swojego dziadka, który dzień zaczynał od golenia i mycia się później. Patrzyłem na cały ten rytuał z rozdziawioną gębą, bo było na co! Najpierw było ostrzenie brzytwy na specjalnym pasku ze specjalnymi sprzączkami do zawieszenia, następnie sprawdzanie ostrości przez cięcie w powietrzu włosa z głowy (może to było dla mnie tylko tak pod publiczkę…. niestety już nie wiem), mydlenie twarzy mydłem w kawałku i pędzelkiem i wreszcie samo golenie brzytwą… mnie wtedy dreszcze przechodziły gdy na to patrzyłem, później mycie i okropienie wodą kolońską… zapach pamiętam taki zbliżony do 4711 (kiedyś jako dorosły szukałem tego zapachu by mieć w zapachu pamięć po dziadku). Dziadek, zwolennik Piłsudskiego, jednak nie zapuszczał wąsów. Nie był urzędnikiem ani jakimś gogusiem, zarządzał w jakimś majątku stajnią i transportem a ręce miał spracowane…. robotnicze. W kącie na prawidłach stały buty z wysoką cholewą zawsze super wypastowane, garnitur na niedzielę błysk. Był metroseksualny???
No dobra… to o moim dziadku, teraz ja. Do pracy w garniturze, codziennie nowa koszula, krawat, codziennie ogolony, skropiony wodą. Taka robota…. Cholera nie mogę inaczej…. Nawet casual nie przejdzie, chociaż bym chciał.
Kontestacja, kontestacja co jest dobre na wakacjach, a już w szkole wszyscy grzeczni uczesani i bezpieczni (chyba tak to szło?). Po wakacjach ja tak mam… po pracy nie mogę patrzeć na garnitur, ale wymogi są jednak inne gdy jestem w niej. Taka kultura pracy!
Jeśli Bubo Twoimi typami facetów są tacy jak opisujesz ….. to przecież tylko Ty jako kobieta ich wybierasz, robisz sobie selekcję wśród mężczyzn. Jeśli tak utrzymasz na zawsze swoje postanowienie o wizji faceta, to pozostanie to tylko Twoim wyborem. Jeśli zmienisz to spojrzenie, to najwyżej kiedyś pośmiejesz się z tego.
Inaczej podchodzi do tego Krysia.
Każda kobieta ma swoją wizję faceta XXI wieku. Jeśli tych metroseksualnych odrzucą kobiety, to faceci będą się musieli zmienić… no nie mają innego wyjścia. Kobiety zresztą też… no gdzieś ta chemia musi zadziałać. Chyba, że już nadejdą takie czasy, że już chemii nie będzie i cały wzajemny sexapil weźmie w łeb.


Odpowiedz z cytatem