Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Kup sobie sandałki trekingowe i wygodniejsze i nie obciach w nich po górach chodzić;-)
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Gdyby takich jak Bertrand było więcej i mieli ambicje polityczne, nie byłoby problemu z wyborem Prezydenta. Mógłby np. założyć Partię Kładkowo - Mostkową, która, jak łatwo się domyślić, łączyłaby różne brzegi. Ale gdyby Bertrandowi zabrakło paliwa do róznoporowych ognisk, porąbałby je bez wahania, aby tylko ognia dać wszystkim. Czy aby nie nadinterpretuję?
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Ale tylko trochę ;)
Pozdrawiam
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Mostki są potrzebne. Bez mostków można się błotem pomazać albo i nawet nogawki do kolan zamoczyć. Ba, gdyby nie kładki, to można by nawet całemu wpaść do wody. A w wodzie czyha niebezpieczeństwo. Tak więc po tej wnikliwej analizie dochodzę do wniosku, że trza budować, budować, a ja pójdę i tak bezdrożem, gdy tylko mi się to zamarzy. Na marginesie, nieco rozszerzając zagadnienie - popatrzcie na byle foto naszej krainy zrobione z góry. 99,99999999% przeciętnego takiego obrazka to obszar w jakiś sposób przekształcony przez człowieka. I co tu narzekać na jakieś tam bzdetne kładki? A i większość z nasz idzie przez te swoje chaszcze lub kładki do jakiejś budowli. Z elektryką albo przynajmniej wielkoprzemysłowymi świecami stearynowymi lub naftą destylowaną w Petrochemii. Nie idziemy do nory pod świerem. Najlepiej moim skromnym zdaniem jest przyzwyczaić się do ludzi:) Wtedy kładki, budki, szosy, auta itd, itp przestaną razić.
Pzdr
Derty
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
"Niedzielni" będą wniebowzięci bo sobie klapek nie pobrudzą na nowej kładce, a "Prawdziwi" będą jeździć w B.Niski, Ukrainę, Rumunię itd... Przez takich właśnie myślicieli coraz rzadziej jeżdżę w Bieszczady.
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Otóż to, ja dokładnie tak samo.
Nie cierpię mostków, kładek, barierek.
B.
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Idąc dalej tym uproszczonym trybem można napisać, że obecny kierunek przeobrażania Bieszczadów to udostępnianie coraz to nowych miejsc (tras) turystom klapkowym. Wybudowanie różnego rodzaju udogodnień powoduje jednocześnie, że miejsca te przestają być dogodne dla tej mniej licznej grupy preferującej ciszę, spokój a czasem samotność.
:
taaakk...dokladnie tak...
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
czasami przy czytaniu niektórych postów z serii "jakie to Bieszczady były dzikie a jakie nie są dzikie teraz" to czasami mam wrażenie, że ta zabawa w "dzikie chaszcze" to tak jak zabawa małych chłopców - jest chodnik ale wlezą na murek bo to przecież taaaaakie nieeebezpieczne i ekscytujące.
a tu pewnie niejeden "wytrawny turysta" stanie przed mostkiem i marszcząc czoło z okrzykiem "gupi mostek, gupi Brenzberg" na znak buntu wlezie w pokrzywy albo chociaż pogrzebie butem w wodzie.:-P
:
nooo, i sa nawet tacy co jak idioci ida pieszo z plecakiem okrezna droga w miejsca gdzie da sie dojechac wygodnie autem bo droga na to pozwala... glupota albo zdziecinnienie, nie?
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
, "dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba", prawda?
tak wuka, starczy... tylko niektorzy beda znajdowac swoje miejsce prawie wszedzie wokol siebie, a inni beda musieli jechac odleglosci liczace sie juz w tysiacach km, a na pewno wyjezdzac z kraju...
Cytat:
Zamieszczone przez
bmiller
Konkretnie to mostek jest symbolem :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nie chodzi tylko o mostki ale także o szlaki, ścieżki przyrodnicze itd.
Ogólnie - o udostępnianie gór.
Po co udostępniać wszystko ?
Niech pozostanie trochę miejsc "tylko dla wtajemniczonych", tak aby trzeba było się trochę postarać aby tam dotrzeć.
dokladnie... ta cala dyskusja nie jest o jednym mostku. Jednego mostka nikt by pewnie nawet nie zauwazyl.. Jest o pewnej tendencji- ekspansywnej jak cholera..
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Ogólnie nie mam nic przeciwko kładkom, jeżeli np. prowadzą do ludzkich domów lub na pole (nawet bardzo lubię takie kładki), a nie zostały zbudowane specjalnie tylko po to aby ułatwić drogę turystom.
B.
no :) kladki same w sobie to ja bardzo lubie :)
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
[
Kolejnego dnia we Lwowie na ul. Krakowskiej spotkałam Bubę.
Ponieważ wcześniej znałam Ją tylko ze zdjęć, więc podeszłam (właściwie podbiegłam) i pytam "Przepraszam czy Ty jesteś Buba ?"
Buba właśnie jechała na Krym.
alez to bylo milo spotkanie :) do teraz na samo wspomnienie mam usmiech od ucha do ucha! tylko zal ze zabraklo jednego dnia aby spotkac i joorga!
a tak i w kontekscie tego watku... to tez byly spotkania dajace i mniej radosne przemyslenia... gdzie sie moga spotkac przypadkowo w wolnym czasie uzytkownicy forum bieszczadzkiego lubiacy dzikosc i naturalnosc...
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
.... A w wodzie czyha niebezpieczeństwo...
Intrygujesz Waść,możesz mnie bliżej ostrzec ujawniając jego naturę? :twisted:
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Informuję wszem i wobec że na Haliczu jest taki sam system barierek i ławek jak na Tarnicy (tylko o mniejszej średnicy)... przynajmniej te dwa krzyże są bezpieczne.
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Informuję wszem i wobec że na Haliczu jest taki sam system barierek i ławek jak na Tarnicy (tylko o mniejszej średnicy)... przynajmniej te dwa krzyże są bezpieczne.
a moze by tak walnac mostek tarnica- halicz? nie trzeba by sie meczyc schodzac na przelecze!!! :-D
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
a jeszcze lepiej wszystko wyrównać...
Odp: Czy budować mostki, kładki, barierki, schodki?
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Intrygujesz Waść,możesz mnie bliżej ostrzec ujawniając jego naturę? :twisted:
Jedno z najłagodniejszych to mały potokowy zjadacz nogawek. Aby się ustrzec przed tym złośliwym mieszkańcem potoków wystarczy zakasać nogawki przy przechodzeniu przez potok. W przeciwnym razie atak tego stwora niemal pewny. Małe egzemplarze tylko obślinią buty, ale duże... Widziałem nieostrożnego turystę, miał nogawki ledwo do kolan.
Pozdrawiam
Długi