-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
uważam, że to właśnie one teraz na tym zarobią, bo akcyza idzie w górę, mrówki z interesu wypadły
Ale w jaki sposób zarobią? Że niby jak mrówki nie dały rady, to teraz tiry będą "na bezczelnego" te fajki przewozić?
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
być może to jest spiskowa teoria, ale zastanówmy się czy aby napewno nikt za taką formę ustawy pieniążków nie wziął.
Łomatko... To ci dopiero teoria spiskowa :shock: Żaden akt prawny państwa członkowskiego nie powinien być sprzeczny z ustawodawstwem unijnym. Legalne koncerny tytoniowe na pewno zadziałały, ale między lobbingiem a łapówkarstwem jest różnica.
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Zwalają na Unię...a przylatujących samolotem co innego obowiązuje-dziwne.
Interes mrówczy drogą powietrzną się raczej nie opłaca, więc to raczej nic dziwnego... :lol:
Cytat:
Zamieszczone przez Basia Z.
A jakie jest wyjście - nie wiem. Nie wiem czy gdziekolwiek na świecie praworządnemu państwu udało się wygrać z mafią, śmiem w to wątpić.
Nie wiem, czy to jest wyjście, ale na pewno krok w dobrym kierunku. Nawet jeśli nikomu nie udało się wygrać z mafią, to nie powód, żeby nic w tym kierunku nie robić.
Pozdrawiam :-)
-
Odp: Co to się porobiło !
Efekty zmian i zdecydowanej postaci policji widać gołym okiem. W ciągu poprzedniej doby, wg danych SG granicę przekroczyło 5 tys. osób. Kilka dni wcześniej dobowy ruch oscylował na poziomie 20 tys. I po prawdzie podoba mi się to. Jest szansa, że Medyka się wreszcie ucywilizuje, że nie będzie tam atrakcji w stylu nadwyrężone żebra lub kolejka na 12 i więcej godzin jadąc autem.
Opinie przytaczane przez kilka osób o łysych ABS-sach są niestety prawdziwe w niemałym stopniu. Miałem wątpliwą przyjemność. Jakaś, mała na szczęście grupa osób będzie teraz musiała pójść w bramę opieki społecznej.
Są i negatywy, już widzę w Rzeszowie mniej alkoholu ze wschodu :-( Kiedyś kupienie percowki nie było problemem...
-
Odp: Co to się porobiło !
Wszystkie kraje unijne graniczące z Ukraina wybrały wariant 40 sztuk papierosów.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcowy
A
Poza tym użalanie się nad losem mróweczek, zajmujących się - nazwijmy to po imieniu - przemytem to czysta hipokryzja i podchodzenie do problemu - jak mówią w Poznańskiem - od dupy strony. Naprawdę wierzycie w to, że - przy tej skali zjawiska - przemyt nie ma żadnego wpływu na ekonomię, także regionów przygranicznych? Że limity mają przede wszystkim uderzyć w te biedne staruszki, co sobie spokojnie dorabiają po parę złotych do renty, albo w turystów, którzy przewożą dwie flaszki na pamiątkę? Nie widzicie, że to ogromna machina - nielegalna, nieopodatkowana i sterowana przez grupy przestępcze?
Tak się składa że jeżdżę do znajomych od kilku lat w okolice Lubaczowa (blisko Hrebenne i Korczowa),poznałem tam sporo osób dorabiających sobie na małym przemycie (jest mi w sumie obojętny-paliwa tam nie kupowałem,wódy nie piję a fajki incydentalnie używam) i mam takie uwagi: ludność tamtejsza zużywa przemycane dobra głównie na swoje potrzeby.Tzn na raz jedzie jedna lub kilka osób z wioski,nadmiar przywiezionych dóbr sprzedaje z niewielkim narzutem innym lub ewentualnie na okolicznym targu,zarobi parę złotych.Czasem przyjedzie Ukrainiec ze złotym uzębieniem,sprzeda towar z samochodu.Jeżdżący się wymieniają,taka lokalna inicjatywa.Faktycznie to ogromna machina,nieopodatkowana.Z jednym się tylko nie zgodzę absolutnie-że sterowana,zwłaszcza przez grupy przestępcze.Może te fajki sprzedawane w Warszawie czy Krakowie są przez mafię,ale tam,nad granicą nikt o niej nie słyszał.A poza tym zwracam uwagę na to że niekoniecznie to był przemyt,najczęściej tylko korzyść z różnicy w cenie czyli czystej wody przedsiębiorczość.Tak samo było na naszej zachodniej granicy do czasu Schengen,tylko tam złościli się skarbowi niemieccy a cieszyli nasi handlowcy, czyli "zapomniał wół jak cielęciem był".
-
Odp: Co to się porobiło !
mrówki graniczne tak jak prawdziwe mrówki działają zgodnie z określonym porządkiem. niektóre kombinują sobie na własną mrówczą rękę ale duża grupa nosi te fajki dla panów, którzy blokadę mrówczą na granicy oglądają sobie w super wypasionych telewizorach i sami papierosków nie targają. organizuja tylko mrówkom mrowisko - czyli dziuplę do której pracowite mrówki noszą co tam zdołają przenieśc przez granicę. a później te fajki jadą dalej na zachód.
nie przekonuje mnie argument, że dzieje im się straszna krzywda bo mogą teraz tylko dwie paczki i to raz dziennie więc chleb im się od ust odbiera bo co ma w takim razie powiedzieć biedota z popegeerowskich wsi w centrum Polski - że są skrzywdzeni bo granica za daleko i oni wcale nie mogą targać fajek? czy mają zrobić pikietę w sprawie stworzenia granicy na Wiśle? a może przez to, że tyle fajek wjeżdża nielegalnie do Polski czyjś mąż lub żona zostali zwolnieni z fabryki papierosów bo musiała ograniczyć produkcję?
nie uważam, że miejsce starszego schorowanego człowieka jest w "leju" na granicy. Może gdyby zamiast tych fajek zza wschodniej granicy sprzedane byłyby te z akcyzą, wystarczyłoby pieniędzy na podwyżkę jego emerytury.
rozumiem mrówki bo każdy dba o własny tyłek ale niech mi nie każą przyznawać sobie racji.
a co do wykrywania przemytu - to gdyby chciano zrewidować i zarekwirować wszystko co jedzie to nikt by nie przeszedł przez granicę a pociąg "przemytnik" Kijów - Warszawa nie jeździłby. nigdzie w Europie nie robi się 100% kontroli.
nie palę ale nic do palaczy nie mam, byle mi w nos nie dmuchali ale tak sobie myślę, że gdybym chciała mieć taki nałóg to nie chciałabym się nałogować fajkami, które mrówka niosła w gaciach albo pod spoconą pachą.
a tak już na koniec - zwiększono również oprocz tych na wino równiez normy na piwo.:razz:
-
Odp: Co to się porobiło !
Marcowy-ano bardzo prosto-przemytu to NIJAK nie ograniczy , a zwiększy. Babulinka nie będzie hurtem przemycać w pociągu, bo tego nie umie, a więc konkurencja odpadła.
Legalne koncerny papierosowe wcale nie zwiększą swoich zarobków na tym, że i akcyza idzie w górę, bo tak to tylko na papierku jest, że jak akcyza idzie w górę to wpływy do budżetu wzrastają. Ano tak nie jest.
Zarobią na tym tylko i wyłącznie grupy przestępcze.
Z alkoholem sobie ludzie poradzą, bo bimberek będą pędzili jak będzie jeszcze droższy z fajkami gorzej. W takim UK gdzie fajki są najdroższe w Unii szacuje się, że co 4rta paczka jest z przemytu, a więc z co 4rtej paczki państwo nie ma nic.
Naiwnie jest wierzyć również, że ktos z tego powodu rzuci palenie, więc ludzie wybiorą tańsze-przemyt wzrośnie i już. Jak kiedyś USA wprowadziło prohibicję to co się stało?gwałtowny rozwój mafii i tak już im zostało
-
Odp: Co to się porobiło !
Browar - Porównanie z Hrebennem ciut mnie rozbawiło. Nie wiem czy tam stoją całą dobę samochody z panami w złotych łańcuchach którzy skupują od mrówek towar. A na Medyce to stały obrazek, dziwię się, że nikt nie utrudnia im życia.
A co do pociągu 'przemytnik', jako dziecko kolejarzy po prostu boli mnie serce jak widzę pociąg rozkręcany na śrubki pierwsze. Mrówki niszczą a my potem płacimy za remonty i biznes się kręci. Nie pojmuję czemu nikt nie wprowadzi pod pozorem różnicy szerokości torów przesiadki na granicy ze składu wschodniego na nas, problem by był rozwiązany. Do dziś pamiętam wieści z prasy o odkryciu wielkiego przemytu. Kilka lat temu celny grzebał pod spodem wagonu, ubrudził ręce więc poszedł do ubikacji, nacisnął pedał i zamiast wody poleciał ze zbiornika spiryt... Skład stał dwie godziny nim spuścili te 500 litrów...
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Zarobią na tym tylko i wyłącznie grupy przestępcze.
mi sie wlasnie tak wydaje ze straca jedynie babuszki a mafia jak zwykle znajdzie swoje rozwiazanie..
Cytat:
Zamieszczone przez
Stirlitz
Mrówki niszczą a my potem płacimy za remonty i biznes się kręci. .
no ale po co placic za remonty.. jak np. taki sklad na chyrow jezdzi porozkrecany to niech taki jezdzi..po co go remontowac.. poki sie trzyma torow jest ok..
a pociag przejezdzajacy granice to fajna rzecz- po co stac na deszczu i zimnie i sie na granicy przesiadac, jak mozna posiedziec w cieplym pociagu i jeszcze ma sie przedstawienie za darmo (moi koledzy tez to popieraja- zwlaszcza jak zgrabne dziewczyny w spodniczkach chowaja fajki w dachu pociagu- zyc nie umierac :)
-
Odp: Co to się porobiło !
Ha. A ja rzekę obiektywnie, com widziała.
Przechodziłam wczoraj wieczorem Medykę i byłam sama na przejściu. Jeśli na coś czekałam, to na to, aż ukraiński pogranicznik nakarmi kota i otworzy mi drzwi do kontroli paszportowej. Na polskiej kontroli pustki aż echo szło, rozluźnieni celnicy uśmiechali się przyjemnie i wyglądali wreszcie na jakoś mniej zmaltretowanych.
Za Stirlitzem powtórzę: "i po prawdzie podoba mi się to". Przejście granicy zajęło mi 15min.
Jedyny minus - brak transportu, bo busiarzom nie opłaca się jeździć na pusto, ale myślę, że władze Przemyśla jakoś to rozwiążą (choćby przez zmianę rozkładu podmiejskiej 9, coby jeździła częściej do centrum).
Z tzw. zahalnogórskim pozdrowieniem -
Katja
-
Odp: Co to się porobiło !
Tak w temacie... podczas powrotu z wojaży po Ukrainie wraz ze znajomymi przechodziłam pieszo przejście w Medyce. To co tam się działo przyprawiło mnie o "lekki" zawrót głowy, któryi tu UWAGA nie był skutkiem wcześniejszej degustacji ukraińskich alkoholi ;) Nie licząc samowoliki przy barierkach, która zasługuje na osobną historię..., ukraińscy pogranicznicy upchnęli nas w tłuak w temacie... podczas powrotu z wojaży po Ukrainie wraz ze znajomymi przechodziłam pieszo przejście w Medyce. To co tam się działo przyprawiło mnie o "lekki" zawrót głowy, któryi tu UWAGA nie był skutkiem wcześniejszej degustacji ukraińskich alkoholi ;) Nie licząc samowoliki przy barierkach, która zasługuje na osobną historię..., ukraińscy pogranicznicy upchnęli nas w tłumie ok 200 osób w maluteńkim pomieszczeniu, które w komfortowych warunkach zmieściłoby góra 25 osób. Ścisk był masakryczny, a ja że jako malutka osóbka przeżyłam to w dwójnasób...;) Było w mairę ok do czasu, gdy ktoś z mrówek nie rzucił hasła, że na polskiej stronie jest zmiana która bardzo "trzepie". No i zaczęło się...upychanie fajek w najdziwniejsze miejsca... :) Jako, że byłam uczestniczką całego tego zdarzenia, a w dodatku jestem osobą niepalącą i nie maiłam nic dla siebie pomogłam w przeniesieniu "kilku" paczek... Już po polskiej stronie po oddaniu przeniesionych fajek byłam świadkiem ciekawej rozmowy: butów nie sprawdzają, pleców i ud też nie... Nie trudno się domyślić, jak Ci ludzie byli obklejeni. NaTVNie był swego czasu taki progaram Granice...tak sobie teraz myślę, że to co wtedy przeżyłam, był jego namiastką:)
Innym razem jeszcze podczas studiów, byliśmy z grupą na wycieczce w straży granicznej w Medyce, tak się złożyło, że było to świeżo po szturmie mrówek na owo przejście i trafiliśmy na "strajk" mrówek:), a że był w naszym gronie nadgorliwy kolega.... pstrykał zdjęcia wszystkiemu i wszystkim. Do czasu..., aż trafił na bardzo porywczą panią Ukrainkę ;) Nie dość, że posypała mu niezłą wiązankę, to jeszcze dostał po plecach legendarną reklamówką Boss'a :) Oj piękny to był widok:) Takie to moje wsomnienia z pieszego zwiedzania przejść z Ukrainą... Te, kótre odbyłam samochodem to już inna historia...:)
-
Odp: Co to się porobiło !
no coz, moze kolejna rzecz przychodzi do historii.. kolejna rzecz o ktorej bedziemy opowiadac naszym dzieciom zyjacym na prostym ,latwym i wygodnym ale za to bardzo nudnym swiecie...
-
Odp: Co to się porobiło !
@ buba jako osoba o czułym serduszku powinnaś pomagać mrówkom. Zwiększono limit przewożonego wina i piwa. Namów kumpli aby przrzucili się na piwo ukraińskie, a zobaczysz, że mróweczki poczują słodki smak i zaczną prawie hurtowo przemycać boskie napoje.
Nie wiem jak smakują ukraińskie wino ale mołdawskie i gruzińskie jest fantastyczne. Ja będę więc wspomagać ich kupując białe gruzińskie.
-
Odp: Co to się porobiło !
najlepsze jest wino slodkie, czerwone "kahor" :)
-
Odp: Co to się porobiło !
Życie napisało kolejną odsłonę tej tragifarsy. Przed świętami została podpisana pomiędzy Polską, a Ukrainą umowa o tzw. małym ruchu przygranicznym. Wprowdzono zmiany wymagane przez Unię (urzędnicy unijni mieli liczne zastrzeżenia do poprzedniej). Pas przygraniczny został w dość dziwny sposób ukształtowany od 30 do 50 km po obu stronach. Wzięto pod uwagę całe jednostki samorządowe. Niestety, Lwów znalazł się poza strefą. Na umowie skorzysta w granicach 3-3,5 mln osób. Jednym z warunków jakie postawiła Unia było uszczelnienie granicy przed przemytem. Należy pamiętać iż jesteśmy w wspólnym obszarze celnym. Wszystkie kraje unijne graniczące z Ukrainą wprowadziły obostrzenia jeżeli chodzi o dopuszczalną ilość papierosów-2paczki.
-
Odp: Co to się porobiło !
Lucyna a powiedz proszę coś więcej na ten temat. Czy ludność objęta tym programem będzie mogła do nas wjeżdżać bez wiz?to ja jestem za, w dodatku cały kraj bym objęła tym programem jakby to ode mnie zależało
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
najlepsze jest wino slodkie, czerwone "kahor" :)
...za to ja polecam krymskie... z okolic Nowego Swiata... mniam
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
...za to ja polecam krymskie... z okolic Nowego Swiata... mniam
tez slodkie?? jak sie nazywa?? butelkowane? czy takie jak w krymskich okolicach sprzedaja z beczek z kranikiem na bazarach? (mniam mniam mniam i do tego jaki klimat :)
-
Odp: Co to się porobiło !
..Czarny Muscat.. Caryca... i inne... mniam
-
Odp: Co to się porobiło !
Info online z granicy (bo mój młody właśnie tam stoi w kolejce).
Na przejściu po stronie ukraińskiej, ale do "polskiego" okienka kolejka niewielka, ledwie kilkanaście osób, ale idzie wyjątkowo powoli. Stoją już godzinę, a jeszcze nikogo do tej budy nie wpuścili.
B.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Info online z granicy (bo mój młody właśnie tam stoi w kolejce).
Na przejściu po stronie ukraińskiej, ale do "polskiego" okienka kolejka niewielka, ledwie kilkanaście osób, ale idzie wyjątkowo powoli. Stoją już godzinę, a jeszcze nikogo do tej budy nie wpuścili.
B.
podziwiam determinacje tej grupy..zima na piesze przejscie??? brrrrr... toz mozna tam cale zapasy wypic ktore sie do domu wiezie aby przezyc i nie zarznac ;)
niecierpliwie czekam na ich fotki! mam nadzieje ze beda :D i podzielisz sie nimi z nami :)
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
niecierpliwie czekam na ich fotki! mam nadzieje ze beda :D i podzielisz sie nimi z nami :)
Ja też czekam, za 2 godz. młody powinien być w domu :razz:
Jednak z krótkiej rozmowy telefonicznej wynikało, że chodzili przeważnie po ciemku.
;)
B.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Ja też czekam, za 2 godz. młody powinien być w domu :razz:
Jednak z krótkiej rozmowy telefonicznej wynikało, że chodzili przeważnie po ciemku.
;)
B.
??? czemu?? tak dlugo spali?? ;) az boje sie pytac jak dnie spedzali ;) gdyby to nie gorgany (gdzies wioch malo ) to bym pomyslala ze padali ofiarą goscinnosci miejscowych ale tam?
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
??? czemu?? tak dlugo spali?? ;) ... to bym pomyslala ze padali ofiarą goscinnosci ...
buba masz rację , gościnność tam jest super , ale bywa czase zabójcza;);)
ps. Basia też czekam na fot.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
buba masz rację , gościnność tam jest super , ale bywa czase zabójcza;);)
ps. Basia też czekam na fot.
No nie będzie za wiele tych fotek. Może z 50 dobrych się uzbiera.
Kopali się w świeżym, puszystym śniegu (miejscami około 1,5 m ), który leżał bezpośrednio na gorganie. Tak że szło się po tym z prędkością 1 km /godz. i wpadało w szczeliny pomiędzy kamieniami. Przypuszczalnie w takim śniegu i rakiety niewiele by pomogły. Z tego powodu zrobili bardzo niewiele po samych górach (więcej dolinami).
Jedyna powazniejsza wycieczka to była na Sywulę, wtedy zostawili plecaki (został z nimi jeden kolega) w szałasie pod Okopami i poszli do góry "na lekko" wtedy dało sie coś więcej zrobić.
Ale na samej Sywuli z kolei nie mieli pogody.
Z gościnnością mieli też do czynienia. Na noc sylwestrową w Zielonej koło Rafajłowej miejscowe malżenstwo odstąpilo im swoją chałupę i mieli do dyspozycji cały dom.
A jak po zejściu z Sywuli spali w tym szłasie pod Okopami - to rano przyszedl wlaściciel po siano i najpierw się trochę burzył, ale potem wypili z nim i już było wszystko OK.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
No nie będzie za wiele tych fotek. Może z 50 dobrych się uzbiera.
Basia
złe tez moga byc :) choc chyba nie ma zlych zdjec z ukrainy :)
-
Odp: Co to się porobiło !
A ja spieszę z dobrą nowiną: KONIEC KARTECZEK IMIGRACYJNYCH! Osobiście nawet je lubiłam jako ćwiczenie na pisanie na kolanie i koncentrację, ale wiem, że byłam w mniejszości ;)
Pozdrawiam i pędzę z tą wieścią na karpatywschodnie.
Uśmiechy!
katja
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
A ja spieszę z dobrą nowiną: KONIEC KARTECZEK IMIGRACYJNYCH!....
:-D od kiedy? dwa tygodnie temu jeszcze mnie "przećwiczyli" tak,że dwa razy nawet pisałem. Miałem wziąść od nich czysty blankiet i( xero ) mieć już gotowe.Ale zdaje się ,że nie dawali czystych blankietów.
No co to będzie dalej ? ani kolejek , ani karteczek :roll:
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
A ja spieszę z dobrą nowiną: KONIEC KARTECZEK IMIGRACYJNYCH! Osobiście nawet je lubiłam jako ćwiczenie na pisanie na kolanie i koncentrację, ale wiem, że byłam w mniejszości ;)
Pozdrawiam i pędzę z tą wieścią na karpatywschodnie.
Uśmiechy!
katja
A skąd takowe wieści ?? bo już kilka razy się zapowiadało :D
-
Odp: Co to się porobiło !
Wieści od Kuby z Kosaryszcza, który po odbębnieniu ciężkiej kary miesięcznego zakazu wjazdu na UA właśnie podróżuje sobie pociągiem przez Stryj w kierunku Frankiwska. Karteczek się nie wypełnia, nie rozdaje, nie wymaga etc. Karteczek ni ma :)
Pozdrowienia!
k.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Wieści od Kuby z Kosaryszcza, który po odbębnieniu ciężkiej kary miesięcznego zakazu wjazdu na UA właśnie podróżuje sobie pociągiem przez Stryj w kierunku Frankiwska. Karteczek się nie wypełnia, nie rozdaje, nie wymaga etc. Karteczek ni ma :)
Pozdrowienia!
k.
Już raz tak było... i później wróciło... oby raz na zawsze karteczki poszły się... ale ja w to nie wierzę...
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
A ja spieszę z dobrą nowiną: KONIEC KARTECZEK IMIGRACYJNYCH! Osobiście nawet je lubiłam jako ćwiczenie na pisanie na kolanie i koncentrację, ale wiem, że byłam w mniejszości ;)
Pozdrawiam i pędzę z tą wieścią na karpatywschodnie.
Uśmiechy!
katja
no niesamowite! jakos tegoroczne przekraczanie granicy bedzie takie inne..bez kolejek, bez karteczek, nie beda sie czepiac stanu mojego paszportu ;) czegos chyba bedzie mi brakowac...
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Wieści od Kuby z Kosaryszcza, który po odbębnieniu ciężkiej kary miesięcznego zakazu wjazdu na UA
k.
biedny kuba!a co przeskrobal? ;)
znam przewinienie za ktore sie dostaje zakaz wjazdu na UA ale bynajmniej nie na miesiac a na dluzej;) ale na miesiac? dla kuby to i tak dlugo...
-
Odp: Co to się porobiło !
wow
serio???
fantastycznie z tymi papierami
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
wow
serio???
fantastycznie z tymi papierami
Mi one aż tak bardzo nie przeszkadzały, aczkolwiek trochę upier.liwe to było.
Zawsze nosiłam ze sobą 5 długopisów i pożyczałam na przejściu granicznym.
A wymyślanie tego, gdzie tym razem wpiszemy nocleg to był rodzaj zabawy.
I tak wiadomo było, że spaliśmy zazwyczaj w namiotach.
Niemniej cieszą się że tamta granica wraca do "normalności".
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Co to się porobiło !
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
A jak z deklaracjami celnymi?te też znikają?
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
A jak z deklaracjami celnymi?te też znikają?
Deklaracji celnej to ja nigdy nie wypełniałam od kiedy tam jeżdżę !
A "karteczki" wkładałam po prostu do paszportu i nigdy nie wyjmowałam.
B.
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
biedny kuba!a co przeskrobal? ;)
znam przewinienie za ktore sie dostaje zakaz wjazdu na UA ale bynajmniej nie na miesiac a na dluzej;) ale na miesiac? dla kuby to i tak dlugo...
Witaj, Bubo!
A, przeskrobaliśmy nawet obydwoje - ja zakaz mam do końca lutego, więc dłużej. Ciut-ciut większy ze mnie przestępca ;)
Po prostu przekroczyliśmy półroczny limit przebywania na UA (90 dni na pół roku). Ukraińscy pogranicznicy po grudniowym wprowadzeniu systemu komputerowego, notującego każdy wjazd i wyjazd danej osoby, zaczęli one limity egzekwować i karać (sic!). I tak wróciliśmy w okresie przejściowym, nie dostaliśmy sztrafu, tylko, hm, pouczenie i adekwatny do przekroczenia limitu zakaz wjazdu. Bo - co ważne - są przewidziane kary do 680/1200 grn (dwa źródła różnie podają, stąd rozbieżność) kary pieniężnej, deportacja i 5 lat zakazu wjazdu na Ukrainę. Nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć, które z tych kar stosuje się naprawdę ;)
A z nieobecnością w chacie (nieplanowaną, bo przed przyjazdem do Polski byliśmy w werchowynskiej paszportówce, gdzie uspokojono nas, że nie przekroczyliśmy rocznego limitu - ale nikt tam nie wiedział, że istnieje też limit półroczny :/) poradziliśmy sobie, jak się dało najlepiej... właściwie to sąsiedzi pomogli, chatę zamknęli na trzy spusty, wzięli do siebie co cenniejsze rzeczy i kota, a nas przez te parę tygodni przechowały gościnne Bieszczady :)
Dziś już Kuba integruje się z grupą turystów w Dmytrowej, poprzedniej chacie - więc wszystko ok.
Pozdrawiam ciepło ze śnieżnych Gorców!
katja
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Witaj, Bubo!
A, przeskrobaliśmy nawet obydwoje - ja zakaz mam do końca lutego, więc dłużej. katja
ale w maju juz bedziecie spowrotem?? bo sie do was wybieramy :D
-
Odp: Co to się porobiło !
Będziemy:)
Nawet te 90 dni wystarczy do połowy maja, więc spoko. Ale tak naprawdę - bierzemy się ostro za załatwianie zameldowania na Ukrainie, to załatwia problem z limitami, ponoć można być cały rok po "tamtej" stronie granicy. Na razie potwierdził to znajomy prawnik z Kijowa; zobaczymy, czy rzeczywiście to wystarczy.
Ale - będziemy, spoko:) Masz, Buba, jak najbardziej osobiste zaproszenie ;)
Peredajemo pryvit -
Katja
&Kuba (zaocznie)
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
katarzynowosc
Peredajemo pryvit -
Katja
&Kuba (zaocznie)
no to super :) przefajniusiasto :D
Cytat:
Zamieszczone przez
orsini
Ja to zawsze miałam stresa, że ją zgubię-ja wszystko gubię, więc tym bardziej taką małą karteczkę.
a ja karteczke zgubilam dwa razy i mimo to udalo sie wrocic do domu :) a raz karteczka mi sie trwale wkomponowala w paszport tzn oba przemokly a potem wyschly i trzeba ja bylo wyskrobywac zyletka ;) a nagminnie wypenianiam karteczki dla calej ekipy wiec numery paszportow byly nieraz na krzyz i tez bylo ;) szkoda ze nie zostawilam sobie zadnej na pamiatke... by sie potem pokazywalo mlodym jak to "za naszych czasow sie na ukraine jezdzilo" ;)
-
Odp: Co to się porobiło !
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
szkoda ze nie zostawilam sobie zadnej na pamiatke... by sie potem pokazywalo mlodym jak to "za naszych czasow sie na ukraine jezdzilo" ;)
A ja mam jedną. Po którymś z kolei pobycie została mi, bo na granicy nie kazali mi jej oddać.
Najlepiej, ze zawsze podawałem ulicę Szewczenki, tylko miejscowość się zmieniało. ;)