-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
I jest jeszcze pytanie - kogo uczyć o tych zbrodniach? Polaków czy Ukraińców?
Polaków i Ukraińców
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Aleksandra
Polaków i Ukraińców
Takie uświadamianie odbywa się i to od dawna. Rozmawiamy w dniu manifestacji byłych powstańców UPA. We Lwowie domagają się uznania ich za kombatantów. Może przypomnę, że w ludobójstwie brało udział 1/3 procenta Ukraińców. Należy także dodać, że z rąk OUN-UPA zginęło tysiące Ukraińców. Są oni upamiętnieni m.in. na pomniku ofiar UPA we Wrocławiu i np. w książce Poliszczuka "Ukraińskie ofiary OUN-UPA".W Sewastopolu na Krymie znajuje się pomnik poświęcony wszystkim pomordowanym przez UPA.
We wrocławiu działa Stowarzyszenie Ofiar OUN-UPA. Adres:Oławska 2.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Aleksandra
Polaków i Ukraińców
Polaki jakoś nauczone pomału o tem ... Ukraińce niereformowalne ... co w sumie zrozumiałe jest.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Pzepraszam za zbyt chaotyczne pisanie i za błędy ,ale gdy sięgam do tych ponurych dni z relacji ojca po prostu krew mnie zalewa.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna ks."Wypierdalaj"
Należy także dodać, że z rąk OUN-UPA zginęło tysiące Ukraińców.
Dodajmy: z rąk "powstańców" OUN/UPA :-o
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
Uważam że Juraj po prostu mówi i piszę prawdę ,bo ciekawe jak Ty bys sie zachował widząc swojego ojca z poobcinanymi kończynami,ciekawe czy póżniej dostając broń do ręki byłbyś taki tolerancyjny
Wojtek no zgoda ale co proponujesz dalej ? Wyslesz swojego syna by mscil z nozem w reku smierc Ojca ? No kiedys przeciez musi nastapic ten moment gdy PAMIETAJAC o tym co bylo probowac budowac NORMALNE stosunki miedzyludzkie. Pamietajmy ze zbrodniarze z UPA powoli wymieraja a zostaja mlodzi po obu stronach. I to oni beda ksztaltowac przyszle wspolne relacje. I co chcemy tym mlodym przekazac ? Ja uwazam ze najwyzszy czas na spokojna rozmowe o tym co bylo ale i o tym co ma byc. Zgoda. Juraj ma racje pietnujac rozne proby wyniesienia bandziorow na piedestal. Ale tez taki sposob walki o prawde historyczna jaki prezentuje nic nie zmieni poza tym ze za chwile kazdy z nas bedzie myslal zgodnie ze schematem "ukrainiec to morderca". Tego chcemy ?
Zacytuje Miska z watku o krzyzach: "Na szczęście to mija. Krzyż w Cerkwi w moim maiasteczku jest Krzyżem Pojednania, a nie cierpienia. I jest tak jak dawniej, Ukrainki biorą ślub z Polakami i powoli wróci czas kiedy krzyże będą znaczyc jedność ...".
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Ja nie jestem mściwym osobnikiem,ale nie wiem gdy bym sie zachował gdy spotkał bym upowców którzy chwali by się swoimi wyczynami.
moja córa ma zupeł nie inne podejście do tych czasów ,ale jest wynik wychowania przez moją babcię gdy prawie 100 letnia staruszka która pamięta te czasy wychowała ją na osobę ,która wszystkich kocha ,a szczególnie bywających w Bieszczadach nie tak okazyjnie tylko poprostuu że tam przyjeżdzają i to ona chce tam mieszkać czy to nie jest znak czasu że w naszych dieciach nie ma już zajadłej nienawiści we mnie jeszcze niestety jest
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
nie wiem gdy bym sie zachował gdy spotkał bym upowców którzy chwali by się swoimi wyczynami.
Szczerze mowiac watpie by tak wprost chwalili sie tego typu czynami przed obcymi. W koncu to zbrodnia wojenna. Jakis czas temu wyslalem Ci prywatny list ...
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Sądząc z Twojego awatara mieszkasz teraz w Kanadzie więc Wiesz że jest m ogromna ilość byłych lub obecnych zbrodniarzy spod znaku tryzuba tylko im zaczynają stawiać pomniki a żołnierze KBW są obecnie porównywani na równi z hitlerowcami ot tak paradoks.
Od wczoraj dyskutujemy My dajmy już sobie spokój Ty masz swoją rację ja swoją .
Pozdrawiam
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
ogromna ilość byłych lub obecnych zbrodniarzy spod znaku tryzuba
ale jak im sie przypomni Wolyn to zamykaja buzie i przestaja mieszac.
Cytat:
Zamieszczone przez
wojtek legionowo
żołnierze KBW są obecnie porównywani na równi z hitlerowcami ot tak paradoks
rowniez tego nie rozumiem.
Pozdrawiam
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Dzięki, thaiski, za ciekawy link do YouTube. Jest tam "obok" film "Żelazna Sotnia". Z tego co wyszukałem na jego temat w Google to że jego akcja toczy się w latach 44-47 na zachodniej Ukrainie i że Polacy są tam przedstawieni w negatywnym świetle (gwałciciele czy coś w tym stylu). Czy ktoś już zadał sobie trud jego obejrzenia? Bo ja nadmiar wolnego czasu będę miał za jakieś dwa tygodnie a film na pewno jest ciekawy...
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Seba
Dzięki, thaiski, za ciekawy link do YouTube.
tego drugiego filmu nie widzialem. ten ktory wskazalem pokazuje UPA w pozytywnym (dla Ukraincow) swietle jako formacje walczaca z Ruskimi i Niemcami. I mysle zse Ukraincy nie chca przyjac do wiadomosci ze UPA mordowala czemu sie zreszta trudno dziwic. Dlatego potrzebny jest dialog ktory Ukraincom pokaze nasz punkt widzenia na UPA czyli pokaze ze UPA wymordowala tysiace naszych. Ale tego nie zmieni sie gardlujac na forum. Dlatego pytam: co dalej ?
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Witam.Napracowalem się nad odpowiedzią,a serwer zlikwidował mi całą stronę. Widzę,ze temat nośny bardzo.Thaiskiego zapewniam,ze nie szukam zemsty i nie latam z siekierą.Patrze w przyszłość ale nie jest to łatwe w cieniu Bandery w Kijowie.Pozdrawiam.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
No i pelna zgoda
Pozdrawiam
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Seba
"Żelazna Sotnia". Z tego co wyszukałem na jego temat w Google to że jego akcja toczy się w latach 44-47 na zachodniej Ukrainie i że Polacy są tam przedstawieni w negatywnym świetle (gwałciciele czy coś w tym stylu). Czy ktoś już zadał sobie trud jego obejrzenia? Bo ja nadmiar wolnego czasu będę miał za jakieś dwa tygodnie a film na pewno jest ciekawy...
Witam
Obejrzałem ten film ponad rok temu. Prymitywna banderowska propaganda. Skorzystano ze schematów typowych dla sowieckich filmów z czasów świetności ZSRR.
Obraz Polaków nakreślono następująco:
- pijane bandy rabunkowe,
- pijani mordercy starców i dzieci,
- pijani gwałciciele.
Jeśli w jakiejkolwiek scenie filmu pojawiają się Polacy, zawsze w jednej z w/w ról.
Naturalnie łycariw z U.P.A. przedstawiono jako szlachetnych wojowników bez skazy, czyści jak kryształ. Każdy jeden, to Winnetou i Old Shatterhand.
Czym się zajmują ? Noooo oczywiście walką z Niemcami i obroną wsi przed pijanymi polskimi bandami. Szczytem bzdur jest scena, gdzie upowcy puszczają wolno sowieckiego komisarza politycznego ...
To filmidło jest kpiną z historii. Dobre będzie dla politwychownika jako pomoc "naukowa" na politycznym zebraniu w jakiejś komórce UNA-UNSO.
Inne tego typu kwiatki do ściągnięcia z tej strony:
http://www.oun-upa.org.ua/main/
(w dziale "video").
Gorąco polecam do obejrzenia tę nacjonalistyczną propagandę.
Niektóre filmy (z tego co wiem) znajdują się w rozpowszechnianiu na Ukrainie. Więc ich młódź ma rzetelne materiały do nauki historii, prawda ?
Poświęciłem kiedyś kilka godzin na ściągnięcie i mam te filmy, te pseudo-dokumenty i kilka fabularnych. Naprawdę polecam. Warto obejrzeć.
Pozdrawiam.
P.s.
Wskazana strona oun-upa ma chyba ograniczenia transferu. Może sie trafić, że ściąganie nie będzie możliwe. Wtedu należy spróbowac innego dnia.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Ooo, pościągam sobie te "kwiatki"! Bezsilna złość bierze gdy się czyta przy opisie np. owej "Żelaznej Sotni":na całym terenie szaleją polskie bandy,palą,zabijają,gwałcą. Aha, i film oparty na faktach... A dzieje się na Zakierzonii czyli w Polsce.
Gdyby u nas teraz nakręcono film w którym UPA pali,morduje i gwałci pewnie wszyscy od ambasady Ukrainy po terenowe koła ZUwP pisaliby noty protestacyjne. Zresztą teraz to chyba nikt nie odważyłby się zrobić takiego filmu. A oni mogą...
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Nie dziwię ci się,Wojtek. Z rzeczywistością UPA nie ma żadnej zgody i żadnego pojednania. Równie dobrze można by jednać się z Niemcami Hitlera i ich "osiagnięciami"podczas II wojny światowej. Nie moze byc zgody z "partyzantami" UPA. To były bestie. W l945 odrywano od mam naszcvh żołnierzyków,by prowadzili wojnę po wojnie,w Bieszczadach. Po l989 uznano ich,w Polsce,za komunistycznych zbrodniarzy .odebrano im emerytury i uprawnienia kombatanckie. Tak nagrodziła ich nowa ojczyzna,zachwycona wyczynami UPA.Tak nagrodzili nędzni,glupi politykierzy. To nie my musimy się tu zmieniać. Kijów winien potępić UPA raz na zawsze.Kropka.A Polacy,którzy walczyli w naszych pięknych Bieszczadach,winni zostac przywróceni do wszystkich honorów.
Z nacjonalizmem faszystowskim nie moze byc pojednania.Kościół moze wybaczać zbrodnie,bo sam popełnił ich bez liku. Uczciwym ludziom jest dużo trudniej.Przeszkadza mroczny cień pomnika Bandery,
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Są pewne pryncypia,bez których rozmowy niet.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
włóczykij
Witam
Obejrzałem ten film ponad rok temu. Prymitywna banderowska propaganda. Skorzystano ze schematów typowych dla sowieckich filmów z czasów świetności ZSRR..
No to i tak Cię podziwiam. Ja nie dotrwalem do końca, a już chyba ze 4 razy podchodziłem do tego filmu. Może kiedyś wreszcie się uda.
A zdanie mam o nim (a w zasadzie o tej części którą widziałem) podobne do Twojego. Tak jednostronnego przedstawienia sytuacji nie było chyba nawet w "Ogniomistrzu Kaleniu" czy "Wilczych Echach". Żałosna "twórczość" :sad:
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Nie dziwię ci się,Wojtek. Z rzeczywistością UPA nie ma żadnej zgody i żadnego pojednania. Równie dobrze można by jednać się z Niemcami Hitlera i ich "osiagnięciami"podczas II wojny światowej. Nie moze byc zgody z "partyzantami" UPA. To były bestie. W l945 odrywano od mam naszcvh żołnierzyków,by prowadzili wojnę po wojnie,w Bieszczadach. Po l989 uznano ich,w Polsce,za komunistycznych zbrodniarzy .odebrano im emerytury i uprawnienia kombatanckie. Tak nagrodziła ich nowa ojczyzna,zachwycona wyczynami UPA.Tak nagrodzili nędzni,glupi politykierzy. To nie my musimy się tu zmieniać. Kijów winien potępić UPA raz na zawsze.Kropka.A Polacy,którzy walczyli w naszych pięknych Bieszczadach,winni zostac przywróceni do wszystkich honorów.
Z nacjonalizmem faszystowskim nie moze byc pojednania.Kościół moze wybaczać zbrodnie,bo sam popełnił ich bez liku. Uczciwym ludziom jest dużo trudniej.Przeszkadza mroczny cień pomnika Bandery,
W sumie zgadzam się z Tobą i masz duzo racji. Niestety nasz (jako kraju) punkt widzenia jest inny niż Ukraińców i raczej nieprędko się to zmieni. Dla nas bohaterami jest AK bo walczylo o niepodległą ojczyznę, a dla nich bohaterami jest UPA bo walczyła z lachami o "samostijnu Ukrajinu". Jakże różne były środki zastosowane do osiągnięcia celu to każdy wie. 27 Wołyńska Dywizja AK też ma swoje za paznokciami, ale to nie my zaczelismy a i liczba okrutnych rzezi jakby niewspółmierna do działań AK.
Ja w kazdym bądź razie nie odmawiam Ukraińcom czczenia swoich "bohaterów" choć ja ich "bohaterskość" widzę nieco inaczej niż oni sami.
Byc może przychodzi mi to za łatwo, ponieważ na własnej rodzinie nie doświadczyłem żadnych cierpień ze strony UPA (nie mylić z Ukraińcami). Nie kazdy Ukrainiec to czciciel UPA.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Ja nie dotrwalem do końca, a już chyba ze 4 razy podchodziłem do tego filmu.
Nie dziwię Ci się. W filmie występują dłużyzny w radzieckim stylu: Stirlitz siedzi i myśli. To zniechęca. Przyznaję się, że nie obejrzałem go scena za sceną. Przewijałem fragmenty, traciłem akcję, więc musiałem się cofać do ostatnio oglądanej sceny itp itp. Obejrzałem go tą metodą w całości. Z trudem, ale jednak dobrnąłem do końca. Więc tak wyglądało moje oglądanie. Szczerze powiem, że z wielką ulgą powitałem napisy końcowe ...
Ciekawa jest informacja zawarta w napisach początkowych. W produkcji brało udział Ministerstwo Obrony Ukrainy :!:
-
4 załącznik(ów)
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Ja obejrzałem ten film na raty... inaczej się nie dało. Diełoczki ładne tam grały... A reszta? Trąci kaszaną...
Chyba żaden z twórców filmu nigdy nie był w wojsku, a jesli był to nie miał pojęcia o taktyce. Sceny batalistyczne beznadziejne (atak "kupą" strzelanie sobie nawzajem za uszami i chyba w plecy chyba też :-) ) , umundurowanie "poljaków" karykaturalne (rogatywki jak cylindry )... zasadzka na Niemców ( sojuszników bili fałszywce jedne :lol: )w pierwszych scenach ukazuje wermacht jako debili którzy dziwnym cudem podbili Europę - zero instynktu, zero wyszkolenia. Jak w czterech pancernych... I to chyba ta półka dla tego fylmu.
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll...NOSCI/71016014 <---coś jeszcze w temacie ....
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Czytam czytam i oczom nie wierze mysle ze calos mozna okreslic przyslowiem "Na pohybel skurwysynom" a reszcie slava
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Tak jednostronnego przedstawienia sytuacji nie było chyba nawet w "Ogniomistrzu Kaleniu" czy "Wilczych Echach".
Przeciez Wilcze Echa to rozgrywka miedzy bylym oficerem WOPU a MO zlozona z przesiedlencow z Ziem Odzyskanych. Postac Lycara drugoplanowa to jedyny akcent UPA w filmie ?
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
thaiski
Przeciez Wilcze Echa to rozgrywka miedzy bylym oficerem WOPU a MO zlozona z przesiedlencow z Ziem Odzyskanych. Postac Lycara drugoplanowa to jedyny akcent UPA w filmie ?
No jakby nie patrzał wątek UPA przewija sie niemal przez cały film. A to na poczatku filmu wtręt o tym jak to jest po "zlikwidowaniu band", a to pojawia się bunkier w którym przetrzymują upowca itd itp.
Może przykład nie był jaklepszy ale poszedł niejako "z marszu" 8-)
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
włóczykij
c.d.
http://wiadomosci.onet.pl/1623514,11,item.html
"Nasz Dziennik": Pięć tysięcy Ukraińców wyszło w niedzielę na ulice Kijowa, domagając się przyznania praw kombatanckich członkom Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Gloryfikacja zbrodniczej formacji odpowiedzialnej za masakrę Polaków na Wołyniu odbywa się przy pełnym poparciu ukraińskich władz spod znaku "pomarańczowej koalicji", które nie ustają w tworzeniu kultu UPA oraz rehabilitacji jej członków. Przekonywanie w tej sytuacji do idei polsko-ukraińskiego pojednania wydaje się nieporozumieniem - podkreśla gazeta.
Jednym z czołowych punktów obchodów 65. rocznicy powstania UPA było odsłonięcie we Lwowie pomnika Stepana Bandery - symbolu upowskiego ludobójstwa na wołyńskich Polakach. "Nasz Dziennik" przytacza opinię Ewy Siemaszko, autorki prac o ludobójstwie UPA na Wołyniu, której zdaniem przedsięwzięcia zmierzające do rehabilitacji członków OUN-UPA powinny dać do myślenia polskim politykom, którzy nie ustają w wysiłkach na rzecz wprowadzenia Ukrainy do "europejskiej rodziny".
A tu trochę fotek demonstrantów, w prostej linii spadkobierców OUN-UPA:
http://mignews.com.ua/articles/275219.html
http://www.myslpolska.org/?article=494
Prawdziwa twarz nacjonalistów ukraińskich - rozmowa z dr. Adolfem Kondrackim, ukraińskim historykiem polskiego pochodzenia
Szczególnie w tym roku, w 100-lecie urodzin watażki OUN-UPA Romana Szuchewycza zaktywizowali się skrajni nacjonaliści ukraińscy. Jak Pan odbiera to zjawisko rzeczywistości ukraińskiej, gdy zbrodniarzy próbuje się przedstawić jako bohaterów narodu ukraińskiego?
http://www.myslpolska.org/obrazki/872.jpg- Na Ukrainie społeczeństwo jest podzielone w ocenie organizacji nacjonalistów ukraińskich OUN i jej zbrojnej formacji UPA. Dowódca UPA Roman Szuchewycz, którego pewne koła polityczne chcą uczynić bohaterem Ukrainy, zdaniem moim, jako historyka, jest zbrodniarzem odpowiedzialnym przede wszystkim za mordy na Polakach. Szuchewycz od samego początku okupacji hitlerowskiej Ukrainy ściśle współpracował z władzami niemieckimi i działał wg ich rozkazów. O tym świadczą dziesiątki dokumentów z archiwów, o których nagle na Ukrainie "zapomniano". Szuchewycz był hauptmannem Abwehry, a trzeba pamiętać, że hitlerowcy ludziom bez żadnych "zasług" takich stopni wojskowych nie nadawali, szczególnie Ukraińcom. Z dokumentów archiwalnych, którym trudno zaprzeczać, wiadomo, że Szuchewycz był organizatorem batalionów hitlerowskich "Nachtigal" i "Roland" na samym początku II wojny światowej. Teraz pewne koła polityczne i historyczne na Ukrainie tłumaczą, że to były bataliony ukraińskie.
Niebagatelne "zasługi" Romana Szuchewycza miał w organizacji rzezi tysięcy niewinnych cywilnych Polaków w ramach czystek etnicznych OUN-UPA na Wołyniu i Galicji Wschodniej. W popularnym tygodniku ukraińskim "Dzerkało Tyżnia" (nr 24 z 23 czerwca 2007 roku) znany historyk ukraiński prof. Jurij Szapował przytacza, powołując na stronę internetową Partii Regionów Ukrainy, gdzie na podstawie oświadczeń Ukraińców opisano, jak w rocznicę pięciolecia UPA koledzy Szuchewycza podarowali mu pięć ściętych głów Polaków, które ten z uznaniem przyjął. I takiego "bohatera" prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko chce odznaczyć Orderem Bohatera Ukrainy?
Czy jakieś materiały polskich historyków, które świadczą dokumentalnie o zbrodniach OUN-UPA docierają się na Ukrainę?
- W tej chwili mogę powiedzieć o książkach Ukraińca z pochodzenia od lat zamieszkałego w Polsce, a teraz w Kanadzie - dr. Wiktora Poliszczuka, który bez żadnych emocji i na podstawie dokumentów archiwalnych pokazuje prawdziwą twarz nacjonalistów ukraińskich. Pierwsza książka Wiktora Poliszczuka "Gorzka Prawda" była wydana w 1996 roku w Doniecku a nie Kijowie.
Niektórzy historycy ukraińscy, powiązani ideologicznie z OUN-UPA, zarzucają dr. Poliszczukowi brak profesjonalizmu i nastawienie komunistyczne w sprawie ujawnienia ciemnych stron historii nacjonalizmu ukraińskiego. Jak Pan, jako doktor nauk historycznych Ukrainy, ocenia jego prace?
- Mnie specjalnie nie obchodzi światopogląd dr. Poliszczuka. Starałem się ocenić go wyłącznie jako historyka na podstawie przeczytanych uważnie książek jego autorstwa. Jest precyzyjnym badaczem historii i ideologii OUN-UPA. Trzeba być umiejętnym i fachowym historykiem, żeby przebadać tyle materiałów archiwalnych, jak to uczynił Wiktor Poliszczuk. Jest prawnikiem z wykształcenia, co mu pomaga w pracach dokumentalnych. Gdyby historycy ukraińscy tak starannie pracowali jak dr Poliszczuk, to wtedy byłoby mniej falsyfikacji historycznych. To także człowiek wysokiej kultury i moralności. I normalni Ukraińcy muszą być wdzięczni Wiktorowi Poliszczukowi za odwagę cywilną i ujawnieniu gorzkiej prawdy o zbrodniach OUN-UPA, a nie obrzucać go błotem.
Ostatnio coraz wyraźniej można spostrzegać na Ukrainie, inspirowane przez prezydenta Juszczenkę, próby wybielenia za wszelką cenę zbrodniczej OUN-UPA. Czemu, zdaniem Pana, takie falsyfikacje historii mają służyć?
- Mnie trudno teraz odpowiedzieć czemu to służy we współczesnych realiach. W krajach cywilizowanych skrajny nacjonalizm jest oceniany negatywnie. Na Ukrainie jest odwrotnie. Ale powróćmy do historii. Można zrozumieć (chociaż z trudem), że początkowo nacjonaliści ukraińscy współpracowali z Niemcami hitlerowskimi, aby zrzucić jarzmo komunizmu... Ale potem? W 1943 roku każdy normalny Ukrainiec zdawał sobie sprawę z antyludzkiej polityki Niemiec hitlerowskich. Dlaczego wtedy liderzy nacjonalistów ukraińskich powołali dywizję SS "Galizien"? I z tego trzeba wyciągać wnioski - jakiej sprawie służyli nacjonaliści ukraińscy i ich liderzy.
Niedawno jeden z liderów ukraińskiej prawicy Jurij Kostenko powiedział, że gdyby nie OUN-UPA, to nie byłoby niepodległej Ukrainy. Czy takie stanowisko "państwotwórcze" jest normalne?
- Nie będę się wypowiadał o normalności lub jej braku. Ale na Ukrainie, która na cały głos oświadcza, że jest częścią wspólnoty europejskiej - często brakuje kultury politycznej, tak z lewa, jak i prawa. Przecież niemożliwie jest, żeby w ciągu paru lat uczynić skok cywilizacyjny. Trzeba także pamiętać, że we wrześniu 1939 roku Ukraińcy na terenach II Rzeczypospolitej Polskiej witali "wyzwolicieli" Armii Czerwonej. Dopiero po tym, jak na tzw. Ukrainie Zachodniej NKWD zaczął represjonować tych samych Ukraińców, to tylko wtedy nacjonaliści OUN-Bandery zaczęli wrogo odnosić się do władz sowieckich.
Czy gloryfikacja watażków OUN-UPA będzie służyła sprawie europejskiej integracji Ukrainy?
- Myślę, że taka pozycja ukraińska nie zyska wielu sympatyków wśród polityków UE. Trzeba pamiętać, że oprócz archiwów ukraińskich istnieją jeszcze dokumenty archiwalne innych krajów, które konkretnie i precyzyjnie udowadniają zbrodnie formacji wojskowej UPA i dywizji ukraińskiej SS "Galizien". Nie zapominajmy także o świadectwach wielu Polaków przypadkowo ocalałych z bezwzględnych rzezi "kuszczowych widdiliw" OUN-UPA.
Jak Pan ocenia postawę w tej sprawie strony polskiej?
- Na każdym kroku mówi się o polsko-ukraińskim partnerstwie strategicznym. Może dlatego ani razu strona polska nie wypowiedziała się na pełnym głosem w sprawie zbrodni OUN-UPA dokonanym na polskiej ludności cywilnej Wołynia i Galicji Wschodniej i współczesnej gloryfikacji tych zbrodniarzy narodu polskiego przez władze ukraińskie. Czy na przemilczaniu strasznych zbrodni OUN-UPA ma polegać polsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne? Ale pamiętajmy, że żadna koniunktura polityczna nie w stanie zatrzeć śladów krwawych zbrodni nacjonalistów ukraińskich z pamięci narodu polskiego. Prawda, wbrew woli setek współczesnych manipulatorów, zawsze wyjdzie na jaw. I o tym trzeba pamiętać, a nie o krótkowzrocznych korzyściach politycznych.
Czy Polacy, którzy teraz mieszkają na Ukrainie powinni zachowywać się biernie, jak to ma miejsce dziś, czy też mają aktywnie przeciwstawić się gloryfikacji zbrodniarzy OUN-UPA na Ukrainie?
- Zgadzam się z tym, że organizacje polskie na Ukrainie są bierne. Ale trzeba wziąć pod uwagę to, że generalnie Polacy z Wołynia i Galicji Wschodniej, którzy doświadczyli na sobie tych strasznych zbrodni banderowskich - wyjechali do Kraju. Pozostałym chyba brakuje odpowiedzialności historycznej za swoich przodków, którzy niesprawiedliwie doznali tych zbrodni ze strony OUN-UPA. Milczenie nie zawsze jest złotem. Niekiedy mówienie prawdy zapobiega przyszłym zbrodniom. Rozumiem, iż Polacy na Ukrainie byli od lat zastraszani, ale przecież trzeba w końcu wstać z kolan. Niepokoi mnie także zjawisko, o czym mówiłem niedawno na konferencji historyków pochodzenia polskiego z krajów WNP w Krakowie, to, że najbardziej uzdolnieni i inteligentni Polacy opuszczają Ukrainę, co sprzyja zacieraniu śladów polskości i historii polskiej na Ukrainie - o czym marzą spadkobiercy OUN-UPA. Na Ukrainie od lat polskie nazwy miejscowości geograficznych i polskie nazwy ulic są zmieniane. Nawet podczas ostatniego spisu ludności na Ukrainie niektórzy urzędnicy ukraińscy "tłumaczyli" Polakom zamieszkałym na wsi, że nie są Polakami, lecz tylko Ukraińcami wyznania rzymsko-katolickiego. Takie są realia ukraińskie, a nie urojona poprawność polityczna.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Bardzo interesujący wywiad. Dzięki za wklejkę.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Trzeba uściślić. Nic nie powstawało bez wiedzy i zgody Berlina,Hitlera,Himmlera i RSHA. Himmler zaakceptował SS-Galizien ze zbirami Szuchewycza,znając ich nienawiść do Polaków i wrogość do ZSRR. Zbiry z UPA były mile widziane przez Niemców,jako przyjaciele III Rzeszy(zresztą interesowni,bo za każdą cenę chcieli władzy Samostijnej,za cene każdej zbrodni marzyli o władzy).
Bataliony "Nachtigal" i "Roland" były organizacyjnie niemieckie jako uzupełnienie osławionych Sonderkommandos" odpowiedzialnych za wymordowanie 3-4 mln ludnosci (były zdaje się cztery takie Sonderkommando,a ich szefami byli wysocy funkcjonariusze RSHA).Celem ich bylo zwłaszcza wyrżnięcie oficerów radzieckich wziętych do niewoli,komisarzy ,inteligencji i Zydów. Te Sonderkomanda uprawialy masoweludobójstwo. częścią "Nachtigal" były zbiry Szuchewycza (nawiasem mówiąc wszystkie dywizje SS z krajów prohitlerowskich Zachodu powstały na rozkaz Berlina). "Nachtigal" był odpowiedzialny za wymordowaniel lwowskiej profesury,z prof. premierem Bartlem o Boyem-żeleńskim na czele,oraz mial współudział w wymordowaniu lwowskich Zydów w Babim Jarze.z pomocą UPA.Za "Nachtigal" był odpowiedzialny dr Theodor Oberlaender,zbrodniarz,którego RFN nie chciala wydac do PRL. Niemcy na ogół dobrze chronili swoich zbrodniarzy po wojnie.Np Upiór czy Doktor Smierć z Oświęcimia,lekarz genetyk Mengele,poszukiwany przez policję europy i Centrum Szymona Wiesenthala w Wiedniu,posiadal paszport niemiecki i odwiedzal ojczyznę,"incognito". Jeśli Ukraina zbbrodniarzy i ludobójców ma byc częścią cywilizowanej Europy,to UE przymyka oczy na zbrodnie ludobójstwa honorowane przez Kijów,szukając spraw zastępczych w prawach człowieka w Chinach,Birmie,Tybecie lub Czeczenii,a swoje cuchnące brudy wmiata pod dywan.Agent Zachodu,Juszczenko,przyjaciel UPA i awanturnica Tymoszenko gotowa oddac duszę diabłu za władzę,sdą mile widziani w zachodnich salonach, a normalny czlowiek,łukaszenko już nie. Nie pchaj się, prez. łukaszenko,tam,gdzie mocno cuchnie...
Francja,Holandia,Belgia,Chorwacja,Skandynawii,Rumu ni,Węgrzy,Hiszpanie długo kryli szczegoły swojej współpracy z Hitlerem i dywizjami SS.Ukraińcy odwrotnie,szczyca sie jako bohaterowie. Chcą do cnotliwej panny Unii UE.
Polityka dzisiejszej Polski względem ukrywania zbrodni strategicznych przyjaciół Ukraińców,przemilczanie tego,to zdrada czlowieczeństwa.
Co do filmu "Wilcze echa",to zajmuje on dobre miejsce w historii polskiego filmu,został swietnie zrobiony i calkiem apolitycznie. Po prostu historia bandy udającej MO,poszukującej skarbu UPA i walka z tą bandą prowadzona przez polskiego pogranicznika. Doskonałe aktorstwo!
O przesiedleńcach z Ziem Odzyskanych w Bieszczady nie slyszałem. Takich nie było. Bylo natomiast wiele prywatnej grabieży na Ziemiach Odzysdkanych,prowadzonej przez Polakółw z glębi kraju,tzw. "szabrowników"
Pozdrawiam.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Dodać muszę,że "Ogniomistrz Kaleń" to piekny film z Wiesławem Gołasem w roki glównej,a zarazem przylklad bezwstydnego zacierania historii i niszczenia sztuki filmowej. Tego filmu nie mozna pokazać w TV ani w kinach. Cenzura demokracji w imię strategicznego partnerstwa z Kijowem. Ach,jakze sie śmieją z Lachiw mołojcy z Kijowa i okolic!
A w "Wilczych echach" ,filmie rozgrywającym się na tle Bieszczadów,zagrali m.in. Bruno O'Ya, Irena Karel, Bogdan Baer i "Mareczek" Marek Perepeczko. Swietny film przygodowy,bijący na łeb różne westernidła z pastuchami bydła.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
O przesiedleńcach z Ziem Odzyskanych w Bieszczady nie slyszałem. Takich nie było. Bylo natomiast wiele prywatnej grabieży na Ziemiach Odzysdkanych,prowadzonej przez Polakółw z glębi kraju,tzw. "szabrowników"
Pozdrawiam.
Nawet nakręcono niezły film, którego motywem przewodnim była walka z szabrownikami. Nie pamietam rezysera, ale film nosił tytuł "Prawo i pięść" gdzie muzykę podkładał Edmund Fetting. Też kawał zacnego kina oraz muzyki.
No ale w symie nie otym jest ten watek :-)
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Juraj, spoko, za chwilę stanie, a może już stoi, pomnik Szuchewycza, ks.Czuprynka, jakieś ulice im., ogólnie, "UPA", w wołyńskich wiochach i miasteczkach. Nadal brak danych (i tak pozostanie) co do "wyników" wielokroć potworniejszych w skali masowej działań UPA na Podolu. Jakoś się rozejdzie ... W kółko tylko Wołyń ... i jakoś nic, albo prawie nic, o roli, nie wiem, jak to ująć, ale ok, z dużej literki : Kościoła greckokatolickiego. W całej tej tragedii ...
Tymczasem - rzeczywiście - spoooooko, połoniny, po co gadać o przeszłości tego rejonu, po którym się łazi, pieprzyć politykę, doliny, fajne one. Słoneczko czasem.
... Jak to było? "Niech na świecie zamieć, wojna, byle polska wieś spokojna"? Jak to się skończyło? No wiem, złośliwy napisze, że chorobą ...
I, dla jasności - nie mam absolutnie nic do Ukraińców, a oglądając się wstecz, wg źródeł, na to, co było między panami Polakami a "czernią" - jestem z czernią. To na tyle. Może jeszcze ... przestać czytać Sienkiewicza, krzepiciela serc, dać spokój "Trylogii" filmowej. "Żelazna sotnia"? taki sam mit, jak owe "Trylogie".
I jakoś nie chce mi się pisać mego tradycyjnego "pozdro".
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
co do wspomnianego filmu "Prawo i pięść" - prod. ZRF "Kamera", scenariusz: Jerzy Hen wg własnej powieści "Toast", muza: Krzyś Komeda z Poznania (dzielnica Wilda), tekst: Aga Osiecka, voc.: Edmund Fetting, reż. Jerzy Hoffman & Edward Skórzewski :wink:
(i tak całkiem nie nie na temat w tym wątku , bowiem tym pociągiem mogli przemieszczać się mieszkańcy ziem, etc ... :grin:
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
chris,Sienkiewicza od dawna uwazam za kabotyna w sprawie religii , historii i literatury, ale jego czytadła są barwne,nie da sie ukryc. Popularne jak "Trędowata". Jednak Zagłobą przebił literatów.Kmicicem i Horpyną też. Upadł w "Rodzinie Połanieckich".Resztę dołozyli mu krytycy.
Rola Koscioła grecko-katolickiego jest znana. Dlatego Szeptycki był i jest bohaterem mołojców.Już Macchiavelli napisał,ze Kosciół uczestniczył we wszystkich wojnach i zbierał łupy materialne i polityczne.
"Prawo i pięść" ,doskonały film,był opowiescią o polskich łotrzykach na Ziemiach Odzyskanych,o" szabrownikach". Wielu prywaciarzy się wzbogaciło,nim władza zapanowała nad bezprawiem po wojnie.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Zgoda,chris,to nie na temat ("prawo i pięść")ale warto przypomnieć aktorów: Ryszard Pietruski(strzelał z biodra),przerysowany,Zofia Mrozowska,Hanna Skarżanka,Wiesia Kwasniewska,Adam Perzyk jako Niemiec z hotelu,M.Szewczyk,Bolesław Płotnicki,,Ewa Wisniewska,rewelacyjne Wiesław Gołas,Rudłowski i Przybylski,muzyke robił mój kolega Krzysztof Komeda,a jednym ze wspołreżyserow był Jerzy Hoffman,przyszły specjalista od "Potopu" i "Ogniem i mieczem". Ach,zapomniałbym o Zdzisławie Maklakiewiczu! Doborowa orkiestra,nie te dzisiejsze pindy i franty prosto z ulicy do castingu i przed kamery!
W Bieszczadach trwała wojna,na Zachodzie -walka z lotrzykami polskiego chowu.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
Juraj
Wielu prywaciarzy się wzbogaciło,nim władza zapanowała nad bezprawiem po wojnie.
Sądzę, że bardziej odpowiedni byłby zwrot "władza" w cudzysłowiu.
Ale film przedni.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez chris;
Nadal brak danych (i tak pozostanie) co do "wyników" wielokroć potworniejszych w skali masowej działań UPA na Podolu. Jakoś się rozejdzie ... W kółko tylko Wołyń ... i jakoś nic, albo prawie nic, o roli, nie wiem, jak to ująć, ale ok, z dużej literki : Kościoła greckokatolickiego. W całej tej tragedii ...
Zgadza się. W pozostałych regionach było tak samo albo jeszcze gorzej. Wołyń stał się symbolem tragedii.
a tu coś baaardzo smutnego:cry: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4581353.html
Szczątki Polaków zamordowanych przez radzieckie służby leżą w Bykowni w czarnych workach. Nie doczekały się pogrzebu z powodu urzędniczych sporów .
Za trzy tygodnie w Polsce mają się odbyć uroczystości katyńskie organizowane przez Kancelarię Prezydenta, MON i MSWiA. Wszyscy polscy wojskowi i policjanci zamordowani przez NKWD w 1940 r. będą awansowani o jeden stopień. I pewnie będzie skandal. Bo część tych awansowanych jest dziś w pewnym bardzo makabrycznym sensie jeńcami.
Na cmentarzysku ofiar radzieckich służb specjalnych w podkijowskiej Bykowni polscy archeolodzy tego lata wydobyli ze zbiorowych mogił szczątki ponad 2 tys. polskich oficerów, żołnierzy, policjantów i urzędników. Eksperci kierowani przez prof. Andrzeja Kolę odszukali dowody jednoznacznie potwierdzające, że to ofiary z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej, czyli ludzie aresztowani na Ukrainie Zachodniej w latach 1939-40, a potem zamordowani przez NKWD w którymś z kijowskich więzień. To ogromny sukces naszych badaczy. Przecież radzieckie służby specjalne jeszcze w 1971 r. przeryły doły śmierci w Bykowni, żeby wydobyć i zniszczyć wszelkie znajdujące się tam dokumenty dowodzące, że leżą tam Polacy, ofiary NKWD, a nie - jak to próbowała wmawiać propaganda - obywatele ZSRR zamordowani przez hitlerowców.
Pogrzeb szczątków wydobytych z polskich mogił w Bykowni miał się odbyć 21 września. Miały być uroczystości religijne, miały przyjechać rodziny. Nic z tego nie wyszło, bo Polakom nie udało się ustalić z Ukraińcami, gdzie polegli mają być pochowani i jaki ma być program uroczystości.
Kilka ton ludzkich czaszek i piszczeli wciąż leży w czarnych workach w namiocie na cmentarzysku. Namiot jest zaplombowany. Dawni więźniowie NKWD w pewnym sensie pozostają więc jeńcami. Kiedy będą pochowani - nie wiadomo. W Kijowie trwa spór kompetencyjny między Komisją do spraw Upamiętnienia Ofiar Wojny i Represji Politycznych, która współpracowała z archeologami polskimi, a miejscowym IPN, który nie życzy sobie, by Polacy cokolwiek robili w Bykowni. Tak to wygląda oficjalnie. W Kijowie mówi się jednak, że za IPN stoją wysocy, nastawieni nacjonalistycznie funkcjonariusze kancelarii prezydenta Wiktora Juszczenki, dla których Bykownia jest ukraińską i tylko ukraińską świętością narodową.
Jakkolwiek by było, tę makabryczną grę w kości trzeba skończyć natychmiast, a zrobić to mogą tylko prezydenci obu krajów. Lech Kaczyński powinien porozmawiać z Juszczenką, wytłumaczyć mu, czym jest zbrodnia katyńska dla Polaków, przekonać, że nie chcemy odbierać Ukraińcom ich golgoty. I namówić go też do wspólnego udziału w pogrzebie Polaków.
Nasz prezydent miał o tym rozmawiać z przywódcą ukraińskim w ubiegłym tygodniu w Wilnie. Z tego, co udało się ustalić "Gazecie", do tej rozmowy jednak nie doszło. Termin pogrzebu wciąż nie jest ustalony.
Cóż, zbliżają się wybory, a one są najważniejsze i na inne sprawy nie ma teraz czasu. Rzeczywiście mamy wybór. Pogrzebać ofiary zbrodni i spełnić obowiązek wobec nich i ich bliskich - albo nie. Tylko jaki sens będą miały wtedy zapowiedziane na 9-11 listopada uroczystości katyńskie i pośmiertne awanse niepogrzebanych.
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
"Działania polskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa na cmentarzysku ofiar NKWD w Bykowni mogą zaognić stosunki polsko-ukraińskie.
Taką opinię przedstawił wiceszef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Roman Krucyk.
- Efektem niezgodnych z prawem prac poszukiwawczych w Bykowni może być zaostrzenie stosunków między Polską a Ukrainą. Może dojść do powtórki problemów wokół Cmentarza Orląt Lwowskich.
Reklama
Wiceszef ukraińskiego IPN poinformował także, że według jego wiedzy jeszcze w tym roku ROPWiM zamierza wznieść w bykowniańskim lesie pomnik Polaków, zamordowanych przez NKWD. - Dopóki nie będzie planu zagospodarowania tych terenów, żadne pomniki nie będą tam stawiane - oświadczył Krucyk.
- Planujemy, by w Bykowni stanął pomnik upamiętniający wszystkie narodowości, których przedstawiciele są tam pochowani. Znajdzie się tam miejsce i dla Polaków, ale żadnego wyróżniania jakiejkolwiek narodowości nie będzie - dodał.
W ubiegłym tygodniu kierowane przez Krucyka stowarzyszenie „Memoriał” zwróciło się do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki z prośbą o wyjaśnienie sytuacji wokół poszukiwań prowadzonych przez ROPWiM w Bykowni.
W liście zaznaczono m.in., że sekretarz ROPWiM Andrzej Przewoźnik „wymagał od ukraińskiego IPN wydzielenia działki pod budowę pomnika w Bykowni”, co określono jako „wtrącanie się w wewnętrzne problemy Ukrainy”.
Krucyk ma Przewoźnikowi za złe, że mimo iż cmentarz w Bykowni podlega ukraińskiemu IPN-owi, współpracuje on z międzyresortową Komisją ds. Upamiętnienia Ofiar Wojny i Represji Politycznych. Według IPN Ukrainy komisja nie ma prawa do prowadzenia poszukiwań w Bykowni."
Nowiny, sierpień 2007
( audiatur et altera pars :wink: )
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
audiatur et altera pars :wink:
... powiedział Seneca
I miał rację;)
-
Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat
Jest tam taka sytuacja,że każdą masową zbrodnię hitlerowską podciaga się teraz pod zbrodnię NKWD,a przecież ZSRR stracił ok. 25 mln ludzi z winy niemieckich nadludzi. I jeszcze jedno: gdybyż Polacy z takim uporem szukali szczatków ofiar zbrodni wolyńskich i podolskich,ale nie,cicho sza,nic nie bylo,.choć było,nie tylko polskich,400 000 trupów. Jak liczyć,to uczciwie. Takze tych 20 tyś,którzy wyparowali za Piłsudskiego. Rosjanie chcą cos o nich wiedzieć.Ich cmentarza też nie ma.
Beria był łotrem, Himmler był łotrem,Szuchewycz był łotrem,Bandera był lotrem,a tu wychodzi,że niekóre łotry stały się narodowymi bohaterami.