O to to - chciałam tez zapytać dziewczyny czy były w Kijowie.
Ja byłam w sumie 3 dni (1 dzień w ubiegłym i 2 dni w tym roku).
Miasto uderzyło mnie przede wszystkim ogromnymi kontrastami.
Z jednej strony - piękne zadbane (i ogrodzone !) dzielnice, ruch na Chreszczatyku 3 x większy niż na Marszałkowskiej (i korki większe niż w Warszawie) z drugiej - stada wałęsających się dzikich psów i zaśmiecone plaże nad Dnieprem pełne leżących tam pijanych. A przy tym wszystkim - życzliwość spotykanych tam "zwykłych" ludzi, którzy wszędzie pomagają. No i na dodatek wspaniałe zadbane zabytki.
Tak tam właśnie jest. Ukraina wg mnie to właśnie przede wszystkim kraj kontrastów.
B.



Odpowiedz z cytatem