Może trochę off, ale już tu było i o ZUSie i innych "przydatkach". Najwyżej mnie Korektor skasuje lub przeniesie.
KLIMATYCZNIE - to dla mnie stary film wspomnień. Jeśli kałuże to konkretne, które trwały uparcie przez wiele lat w tych samych miejscach, to stary drewniany most przez który coraz trudniej było przejechać, bo przybywało mu dziur jak w jedzonym przez mole swetrze, To zapadające się w błocie drewniane szprychy wozu, to nikłe światła naftowych latarek na drodze itd, itd.Ale to jest też film dźwiękowy, z odgłosem klepania kos, porykiwaniem bydła wracającego spod granicy, to "wędrówki muzyczne po kraju" z radia na baterie.To także zapachy - piekarni w Czarnej, gospody, sklepu ze wszystkim naraz, narcyzów w majowych ogródkach.
To wspomnienie ciężkiej pracy, wysiłku ponad miarę, efektów tej pracy mizernych. To oczekiwanie , tak oczekiwanie, na pierwszy prąd, nowy most, połączenie pekaesowe.
Wszystko mija i zmienia się ale szukanie KLIMATU z dzieciństwa chyba zostaje w każdym z nas. To skansen, ale pełen ludzi, rozmów, śpiewów, zapachów i smaków.
Ja go pielęgnuję w sobie, ale cieszę się kiedy, choć namiastkę, spotykam gdzieś "za zakrętem".


Odpowiedz z cytatem

