ale niektorzy jakos nie potrafia zrozumiec ze miejsca latwo i wygodnie dostepne, ciekawe i rozreklamowane, ktore zaczyna odwiedzac tysiace turystow z grubym portfelem nie bedzie "slabo skazone cywilizacja". Proste jak cep: " latwo dostepne- lemingi włażą i zadeptują, trudno dostepne- nie włażą"
wiec opowiadanie ze sie czlowiek cieszy z istnienia takich miejsc i chce aby istnialy jak najdluzej, a z drugiej strony sie domaga wszelakich udogodnien po drodze- to jakis paradoks!!! w stylu "plywanie w jeziorze jest przyjemne byle sie tylko nie pomoczyc"![]()



Odpowiedz z cytatem