inicjację tak, tylko o której mówiszaaa zakapiorskeij no to nie wiem, SM nie napisał na czym polega i kto przeprowadza.... ale sądzę że na beleczce w Dwerniku wiele inicjacji przezyłem, na wyrębie i kładzeniu metrów również ... nie mówiąc już w trakcie wielokrotnego moczenia jajek w sanie
:)
![]()
Żonka mówi że mam tak przerośniete Ego że moje Ja starczyło by dla wielu osób :) więc mam chyba dobrze rozwiniętą telepatię ... pracuje i pisze na forum ....
Dowiedziałem się trochę od mieszkańca regionu, gdzie najdłużej w Polsce łowiectwo było jedną z podstawowych dziedzin gospodarki o tym, jak zbudować tradycyjną wędzarnię stacjonarną. Może się przydać zwłaszcza do ryb. Drób i króliki można ponadto kupować żywe w okolicznych wsiach, zabijać i oprawiać - to taki surogat myślistwa. Mięso większych zwierząt trzeba kupować martwe, ale nie przerobione. Ponadto można się czasem pożywić przy wilkach.
Mam już szkic takiej wędzarni. Potrzebny mi jest jednak rysunek "na czysto", który muszę wykonać ściśle zgodnie ze wskazówkami informatora. Do wędzenia należy używać drewna olchowego, a na sam koniec - pół godziny lub godzinę - daje się jałowiec. Drewno musi być mokre, bo inaczej mięso może się spalić, a poza tym powinien być dym.
Włóczykiju nie masz zielonego pojęcia o środowisku przyrodniczym Polski, a szczególnie Bieszczadów. Nie masz praktycznego przygotowania do przetrwania w lesie... Powtórzę jeszcze raz swoją propozycję. Zgłoś się do mnie na przyuczenie. Wszystkiego o czym marzysz będziesz mógł zasmakować. Zapewniam Ci nawet brak zasięgu telefonii komórkowej. Tradycyjną wędzarnię, a i ochłap jakiś się znajdzie jak się w tym lubujesz, bo ja nie za bardzo.
Marcin
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)