Reasumując - nie wiemy ile razy zwierzęta z własnej woli unikały kontaktu z nami, mamy podstawy przypuszczać, że tego kontaktu nie chcąA każdy niech bierze ze sobą na wycieczki cokolwiek, co tylko pozwoli mu w spokoju ducha wędrować, myśląc że jest zabezpieczony przed krwiożerczymi, tylko czekającymi na niego zwierzętami. A innym nic do tego czy to będzie gaz rozweselający dla misia jak go spotka czy taboret...


Odpowiedz z cytatem

