SKPL to (raczej) prywatny przewoźnik, z ich strony wynika, że mają / mieli plany uruchomienia kursów nawet do Łupkowa.
http://shortlines.pl/
Co do żółtych składów, to - niestety - nie mam pojęcia... Może kupili i nie pomalowali po swojemu ?
SKPL to (raczej) prywatny przewoźnik, z ich strony wynika, że mają / mieli plany uruchomienia kursów nawet do Łupkowa.
http://shortlines.pl/
Co do żółtych składów, to - niestety - nie mam pojęcia... Może kupili i nie pomalowali po swojemu ?
I nie należy do PKP. Tak twierdzę bez sprawdzania i pewności.
Tematy transportu kolejowego były kiedyś mi bliskie z racji zatrudnienia. Obecnie jestem na emeryturze i nie jestem z tym kolejowym bałaganem na bieżąco. Jednak wiem i informuję, że nie wszystko co jeździ po torach to PKP.
SKPL, jak wielu innych przewoźników, to prywatne biznesy. Wiem, że wszystko, co z koleją związane często kojarzy się z PKP, może więc nie w tym wątku o tym należało by pisać? Może tematycznie podobny wątek byłby właściwszym miejscem? Każdy (prawie) w tej chwili może starać się o możliwość świadczenia usług transportowych po sieci kolejowej, którą zarządza PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Lokalnie, to samorządy mają decydujący głos kto, gdzie, za ile, na czym obsługuje transport lokalny. PKP(ogólnie) nie bronię, bo wiele można mieć zastrzeżeń do poszczególnych spółek tego stworu (grupy). Jednak nie wszystko co złe w przewozach lokalnych, to wina PKP.
Po kilku reorganizacjach w transporcie kolejowym od końca XX wieku, które wciąż jeszcze trwają, nie wszystko jest czytelne, zwłaszcza dla osób zewnątrz. Kolejarze też się w tym gubią.
Na razie tle w temacie. Być maże powrócę do tego.
Masz rację kolego.
Gdyby wątek miał tytuł "niespodzianki kolejowe" to wszystko by zagrało.
Tyle tylko że dla przeciętnego turysty, mało ważne jest kto jest przewoźnikiem , tylko kiedy coś pojedzie ?
Niestety tu wracamy do początku, czyli braku porządku komunikacyjnego w całej Polsce ( co wybitnie odbija się w takich rejonach jak Bieszczady)
Piszesz
... i topimy nurka. Samorządy w takich rejonach (Beskid N / Bieszczady) piszczą biedą o ograniczają koszty, a ty TURYSTO możesz tylko powspominać sobie o starych czasach gdy królowało siermiężne PKP i PKSLokalnie, to samorządy mają decydujący głos kto, gdzie, za ile, na czym obsługuje transport lokalny
(ale przewoziło ludzi)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)