Właśnie przeglądałam archiwalny wątek terenówki niszczą bieszczadzkie szlaki. Niezmiernie interesujący. Ten sam główny bohater. Tam tylko ponoć rozjeżdżały turystów na szlakach, a tu rezerwat.
Szukanie sensacji tylko tak można to określić. Problem istneje na pewno. Tylko jak jest problem to należy go rozwiązać. Ja tu widzę zwykłą awanturę o przysłowiową michę.
Za rok znowu będą pisać w sensacyjnym tonie, że np. ktoś kładem przejechał misia albo bieszczadzkie żmije w trosce o własne bezpieczeństwo zjednoczyły się i urządziły desant na szlejących po szlakach rowerzystach.