Lucyna dziekuje ale ja wiem gdzie mam jechac, a gdzie nie .
Po paru latach człowiek nabiera doświadczenia .
Lucyna dziekuje ale ja wiem gdzie mam jechac, a gdzie nie .
Po paru latach człowiek nabiera doświadczenia .
Izo Droga. Nie myl mnie z Forestem, bo nie zwykłem sam ze sobą gaworzyć.
Cieszę się, że na łóżku nie sypiasz, bo to przeżytek już i muzeum przynależny.
Poza tym, ja też wolę na podłodze, bo mnie w krzyżu łupi od wygód nadzwyczajnych. Dama nie powinna się wyrażać małokulturnie używając
słów spod budki - gówno. Czyż nie lepiej brzmi kupa albo kupka ?
Chociaż niektórzy nawet potrafią powiedzieć kupa gówna.
Co do cen w euro też jestem rad, że kiedyś to nastąpi, ale myślę, iż wówczas dopiero, gdy wszyscy młodzi powrócą z Anglii, Irlandii, a przede wszystkim ci
z P. Dobrej Nadziei. Pozdrawiam i dziękuję za miłe mej kieszeni życzenia,
których nigdy za wiele. Podwórko posprzątam wiosną, bo komisyja gminna bedzie lustrować.
1.No nie wiedziałam że nie sypiam na łóżku –nawet się dziwie że nie wiedziałam
2.Gówno brzmi dosadniej- niektórzy mają kłopot w ogólnym rozumieniu
celowości użytych słów
3.Wypadało by posprzątać w najbliższym czasie choćby ze względu na tradycję świątecznych porządków .
pozdrawiam i proszę mi nie odpisywać -ze względu na cierpliwość adminów
Admin ma prawo post wykasować, ale nie mogę zmilczeć spraw porządkowych,
gdyż sprzątanie jest obowiązkiem codzienności, a nie hobby przedświątecznym. Co zaś do owego słowa - podkreślenie zrozumiałem, mimo moich ograniczonych możliwości, lecz wybujałej wyobraźni.
Poza tym wątek dotyczy porządków, które interesują turystów, społeczność
lokalną oraz gestorów obiektów gastronomiczno-turystycznych.
Dzięki za te wielkie bukwy - przeczytałem bez okularów.
Gestorzy niech dbają o porządek, a turyści nie biadolą
i w ramach kultury osobistej zostawiają po sobie jako-tako.
Na szlaki tubylcy nie chodzą - raczej tylko po to, aby śmieci
pozbierać, co oczywiście jest również ich obowiązkiem.
Oj nie zgadzam się z tym amen .
Proszę mi wskazać ustawę , regulamin lub jakieś inne przepisy mówiące
o obowiązkowym sprzątaniu szlaku przez tubylców ( nie mylić z zakazem śmiecenia ).
Moim zdaniem jest to ich interesem a nie obowiązkiem .
Samo podejście do sprzątania szlaków kolegi - takitam należy pochwalić , jakby wszyscy ( turyści + tubylcy ) poczuwali się do tego „ obowiązku „ z pewnością było by znacznie przyjemniej .
W sprawie zaśmiecenia szlaków i nie-szlaków ja osobiście uwag nie mam .
W tej kwestii uważam nie jest żle , jest nawet całkiem dobrze ( mówię o miesiącach pozasezonowych , dawno nie byłam w sezonie wiec nie wiem ) często dużo milej niż w niektórych pokojach i łazienkach .
p.s
proponuje poddać pod dyskusję zagadnienie :
- uwzględnienie sugestii i wymagań turystów w Bieszczadach celem podniesienia dochodu własnego przy jednoczesnym minimalnym koszcie własnym prowadzonej działalności turystycznej![]()
![]()
![]()
Na gestora
Napisać fraszkę o gestorze,
to nie jest taka prosta sprawa,
bo się obrazić nawet może,
że postać rzeczy zbyt koślawa.
Cierpi, przeżywa sto rozterek :
nie wie czy sprzątać, czy zatrudniać,
czy przykręcić kaloryferek
- i tak od świtu do południa.
Potem do gości hotelowych
wypada choćby kilka słówek
o tym i owym i mieć z głowy,
ale jak trafi się półgłówek
i zechce liczyć gwiazdki w herbie ?
- koniec powiastki - czas na przerwę.
Kamyk do ogródka tej dyskusji:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll.../-1/bieszczady
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)