W niedzielę w pyrlandii od rana pogoda marzenie. Świeci pięknie klara, chociaż jest wietrznie, ale na wypad do lasu jest w sam raz. Nic nie zostało jak zapakować sprzęt foto i wypad na długi spacerek do WNP. Efekt poniżej. Ludzi na trasach praktycznie nie było i ta cisza - bezcenna oraz możliwość poobcowania z samym sobą. A wieczorem coś dla ducha koncert "W górach jest wszystko co kocham" no i nieformalne spotkanie pyrlandckich bieszczadników i bieszczadnic (nie koniecznie forumowiczek). Myślę, że Polej coś więcej na temat koncertu popełni. Niedziela pełna wrażeń.


Odpowiedz z cytatem