Pokaż wyniki od 1 do 10 z 195

Wątek: Zapraszam do ogniska

Widok wątkowy

  1. #11
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Wszyskkie przeszkody powoli pokonywaliśmy. Najgorzej było z przekroczeniem potoku w dosyć glębokim jarze, ale udało się. Po dojściu do drogi ruszyliśmy w stronę jej końca. Kto tamtędy kiedyś szedł, to pamięta, że ona cały czas się wznosi. Ta droga. W pewnym momencioe osiaga kulminację i opada sobie w dół. I na tym wzniesieniu rzuca się nam ow oczy widok, którego nigdy bysmy się tutaj nie spodziewali. W błocku stoi samochód osobowy, przy którym stoi 5-6 osób. Na nasz widok lekko zbledli. Było wyraźnie widać, że są wystraszeni mocno. My z Barnaba byliśmy uprani w barwy zielone i można nas było wziąć za pracowników leśnych. A tu Park Narodowy, poza szlakiem… Samochód ten był na miejscowych blachach. Bez naszej pomocy nie wypchnęliby tego auta z błota. Az sobie krzyże nadwyrężyłem przy wypychaniu. Podziękowali i czym prędzej odjechali. Do tej pory jesteśmy z Barnabą przekonani o tym, że pomagaliśmy miejscowym kłusownikom wypchnąć ich pojazd na równa drogę. Cóż ich i tak było więcej… Poszliśmy dalej. Droga ta zakończona jest pętlą. Sporo tam śladów miśka widzieliśmy. Zadziwił nas drewniany parkan, który stoi sobie w krzeczorach. Barnaba porobił fotografie i powoli tą samą drogą wróciliśmy do Bukowca. Tam po ponownym przekroczeniu potoku poszliśmy na miejsce po cerkwi i cmentarz. Smutne miejsce. Nie wiem, dlaczego ale to miejce po cerkwi działa na mnie bardzo przygnebiajaco. Nie znajduje tam tego spokoju, który jest np. na Zawoju. Nastepnie udaliśmy się na cmentarz wojenny, który znajduje się tuz obok. Potem to już tylko do karawanu. Po drodze do Mucznego przystawaliśmy jeszcze kilka razy natychając się widokami. Zwłaszcza, ze było tuż po deszczu i naprawdę było cudownie. W Wilczej Jamie Barnaba wziął szalona kąpiel we wzburzonym potoku, żeby nie powiedzieć w sztucznym wodospadzie. Kuzyn ze swoją ekipą przejechał całą petlę od cerkwi do cerkwi i od knajpy do knajpy. Nie jestem pewiem, czy kolega chrześniaka był z tego zadowolony. Zwłaszcza, że dnia poprzedniego przejechaliśmy około 700 kilosów. Młodzxi jeszcze poszli do chatki nad Sanem a my kolacja, małe conieco i sen.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zapraszam...
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-12-2012, 20:42
  2. Zapraszam na spotkanie.
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-10-2012, 18:36
  3. Zapraszam na konkurs fotograficzny
    Przez Irek_jkw w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-01-2012, 17:44
  4. Majówka z Bertrandem. Przysiądźcie się do wiosennego ogniska.
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 04-10-2011, 00:00
  5. rozbudzenia cd - zapraszam do zabawy
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 09-11-2002, 20:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •