Payonku Drogi! Twoja niestrudzona popularyzatorska praca i znakomicie merytorycznie udokumentowane teksty zamieszczane na Forum, by wytłumaczyć, o co tak naprawdę chodzi w konflikcie między Wami, Paralotniarzami a Dyktatorem Parkowładcą, zasługują na szacunek i - niestety - skazane są na porażkę. Ci, których próbujesz przekonać i tak wiedzą swoje; są impregnowani na jakiekolwiek racjonalne argumenty - exemplum "Długi". To przykre, że dyskusja o prawach Skrzydłoludzi w Bieszczadach wpisuje się w tzw. polską debatę publiczną. Mające sens argumenty, nigdy nie trafią do przekonania tych, do których są kierowane. Oni i tak, jak w starym dowcipie, niezmiennie będą odpowiadać Tobie i innym paralotniarzom: a wy, latając, bijecie Murzynów.