Do Derty.
Kolego, przytoczyłeś wspaniały przykład katastroficznej pseudonaukowej prezentacji-rozprawki jakich wiele. Nie będziemy tu jednak nudzili oceną merytoryczną i rzeczywistym wpływem zbiornika czorsztyńskiego na przyrodę i klimat.

Wróćmy jednak do meritum czyli tego marnego sezonu.
Nie wiem czy zauważyłeś, że z sezonu na sezon jest coraz gorzej. W tym roku w lipcu i sierpniu wokół jeziora było dość dużo ogłoszeń "wolne pokoje" co wydaje się dość wymowne.

Zobacz - jakoś coraz mniej ludzi decyduje się na Bieszczady pomimo zrobienia z nich bezinwestycyjnego skansenu-rezerwatu.
Oczywiście nie chodzi tutaj o stawianie huty czy wielkiej elektrowni, ale jednak miejscowi ludzi muszą z czegoś żyć.
Skoro pada turystyka to trzeba stworzyć im jakieś alternatywy.
Z resztą - co tu mówić o alternatywach skoro i tak wielu właścicieli gospodarstw agroturystycznych dorabia roznosząc ulotki w Austrii czy na sezonowych pracach w Niemczech
Nie widać też bogatych turystów chcących wypoczywać w takim skansenie-rezerwacie. Myślę, że najwyższy czas zrewidować poglądy.

Znów podam przykład Szwajcarii. Zobacz jak dobrze współgra z otoczeniem fabryka samolotów Pilatus. Wpisz sobie w wyszukiwarkę grafiki "pilatus factory".
Dlaczego uważasz, że inwestycja oznacza od razu samo zło. Może być to np. fabryka drogich zegarków, scyzoryków etc. Niewielki, wysoko specjalizowany przemysł nie zawsze oznacza smród, kominy, hałas i inne wielkie uciążliwości.