Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
No ale jakby taka jedna z drugą przy np. skręceniu czy złamaniu nogi (nie życze nikomu) pozwała przewodnika, że nie ostrzegł, co i jak, to drugi raz już by takiego błedu nie popełnił.
Ależ oni, Doczu, ostrzegają, tylko odpowiedzialności zero! Kiedy, nie daj Boże dojdzie, do takiej tragedii jak w Tatrach, kiedy zginęło kilkoro młodych ludzi pod lawiną, wtedy będzie krzyk... Ale minie trochę czasu i znów będzie to samo!
Jeżeli będzie właściwa selekcja, zero tolerancji dla "kolegów", odpowiedzialność za tych, nad którymi sprawują opiekę to może coś z tego będzie... Póki co jest tak, jak widziałem na parkingu na Przełęczy Wyżniańskiej: grupa z autobusu - panie w bucikach typu półtrampki, panowie w półbucikach - rzadko w adidasach, ale Pan Przewodnik, a jakże, buty trekingowe, kijki, kurtka z jakimś -texem, stuptuty..."Proszę Państwa wejście na Wielką Rawkę zajmie nam około 2 godzin, mam nadzieję, że wszyscy są w formie (tu śmiech!)...No więc idziemy...." To jest życie... (ja określam to mianem "poloctwo").