O raju, bmiller, to nie tak... owszem, waham się, ale też przysłuchuję się Waszym głosom. Może tak, taka mała tabliczka na wielkiej tablicy BdPN: "Prace remontowe przy wybranych nagrobkach wykonał w 2010 roku Magurycz dzięki wsparciu przyjaciół związanych z forum bieszczady.info.pl".
Ogólnie praktyka mówi tak: to darczyńca (grantodawca, sponsor) decyduje o tym w jakiej formie uwzględnia się, zaznacza, pokazuje czy wreszcie informuje o jego wkładzie.
Jeśli idzie o Magurycz: już dawno wyszliśmy z ukrycia..., co nie zmienia faktu, że informacje o naszych działaniach są dostępne...
Moja niechęć do tablic bierze się także z faktu, że czasami nie bardzo wiadomo, o co bardziej chodzi. Przy czym tego pomieszania nie boję się w Maguryczu.
Aha, renowacja to niewłaściwe określenie dla tego co robimy, nie mogę też napisać konserwacja, bo nie ma wśród nas konserwatora (rzeźby kamiennej i elementów architektury) w rozumieniu prawa.
Wiecie, jak myślę o takiej tabliczce to... przychodzi mi do głowy, ze powinienem wskazać na niej wszystkie instytucje i osoby, które wspierały nasze starania w Berehach od 1989 roku... dla porządku, ale tego nie zrobię.
Może zagłosujcie kto za kto przeciw.
I jeszcze jedno: nie umiem stwierdzić czy wszystkie wpłaty pochodziły od forumowiczów, jedni identyfikowali się podając w przelewie forumową ksywkę, inni nie... W sumie wpłaty pochodzą od 25 osób i!!! dotarło do nas dodatkowe 100 zyły, które bardzo się przyda!!!
Wiele osób korzysta z naszych doświadczeń, wiele skorzysta z Waszej przychylności godnej podziwu.
Sumując ten bezład: dla mnie jesteście częścią Magurycza i jeśli Wasza wola taka będzie to znak się pojawi.

p.s.: pamiętajcie rozważając to, że na ten cmentarz, jak i wiele innych, trzeba będzie wracać co parę, paręnaście lat... hmm, żeby tabliczki go nie przysłoniły (jakby co to dalej jestem za kamieniem z możliwie lapidarnym "znakiem")