Obywatele raczej opowiedzą się za pięciogwiazdkowym obiektem, ponieważ na tym można zarobić, a na chatce nie. Rozmawiałam ostatnio z busiarzem na temat między innymi wyciągów i on mi jasno i otwarcie powiedział, że oni w Bieszczadach nie potrzebują turystów plecakowych, bo z nich nie wyżyją. Chcą, aby przyjeżdżali "turyści" z jak najbardziej wypchanym portfelem i zostawiali jak najwięcej pieniędzy. Dla lokalsów plecakowiec, który nie zje, nie wypije, nie pomieszka i nie pojeździ na nartach na wyciągu to żaden interes.
I że takich z plecakiem raczej się powinno gonić. To są słowa obywatela..
Tym bardziej, ze w Lutowiskach się szykuje taki obiekt. Właśnie pięć gwiazdek, spa i inne atrakcje dla mało wymagających.
Szkoda...
Ostatnio edytowane przez dziabka1 ; 10-11-2007 o 13:52
Nie widzę tu sprzeczności. Może powstać zarówno hotel 5***** jak i schron. Goście z hotelu 5 gwiazdkowego także moga korzystać z małej infrastruktury turystycznej. Raczej turyści z chatek nie mogą z powodów finansowych korzystać z obiektów o bardzo wysokim standardzie. Nie wiem czy śmiać się czy płakać słychając wywodów busiarza. Przeca tak naprawdę oni żyją z turystów pieszych. Z ich usług sporadycznie korzystają bogaci turyści. Moim zdaniem nie miał on nigdy doczynienia z gośćmi z tzw. górnej półki. Podział na turystów zamożnych i mniej zamożnych jest trochę chybiony. Powiedzialabym raczej o segmencie turystycznym.
Dla lokalsów o ile to określenie mówi o tuziemcach pobyt turystów plecakowych jest zyskowny. Nasz boom turystyczny opiera się na bazie akcji harcerskich. Ci młodzi ludzie, którzy "zagospodarowywali" onegdaj Bieszczady teraz tu po latach masowo przyjeźdźają. Ponad to są znakomitymi ambasadorami naszych górek. Coraz więcej osób odpowiedzialnych za turystykę w regionie przygotowuje akcje promocyjne skierowane do studentów i młodzieży. Sama w tym uczestniczę oprowadzając bezpłatnie studentów związanych z kierunkami turystycznymi.
Lucyna: gość mi strasznie wywodził, jak to on nie lubi plecakowców, z powodów jak wyżej, a jak bardzo by chciał ściągnąć w Bieszczady osoby z portfelem. Widać miał jakieś złe doświadczenia. Oby było tak, jak mówisz.
Andrzeju: no tak - my jako turyści mamy sporą siłę nacisku. Mam nadzieję, ze się uda. Tak sobie pomyślałam, ze może PTTK, ale w tę martwą organizację już nie wierze.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)