Krótko mówiąc: jak nie bedzie padac,bedzie pogoda,jak mawiał pewien wykształcony doktor góral. A co do pytania czym się różni strzelanie do wilków od strzelania do bobrów,to różnica tylko techniczna (amunicyja).Bo po.za tym bóbr to cholerny szkodnik,a wilk to przeżytek biologiczny,jeżeli można tak powiedzieć.Dalej,bobry są niemodne na futro,a wilcza skóra nad kominkiem Flintowego ,to powód do pręzenia piersi. Dziwne,kiedys panowie co cygara palili,lubili tylko bobrowe futra,a dziś skunksy jedne tylko płacą głupim za opowiadanie mrożących krew historyji.O wilkach. Dlatego trzeba być za ostrym utrzymaniem całkowitej ochrony wilka,niezależnie od tego co się wygaduje na sympozjach,zjazdach,konferencjch i innych nasiadach habilitowanych.