10 ludzii z paralotniami kłębiący się 20 metrów nad "lądowiskiem, czy startowiskiem" - nie wiem jak wy to nazywacie, to w takim parku lotnisko i nie trza hangarów budować, co by wrażenie takowe mieć. Wystarczy, że do tego ze dwóch zacznie japy drzeć i jarmark gotowy.
Tak więc nic nie pomieszałem.
"za a nawet przeciw" powiadasz...jednak nie.
Akceptacja latania nad parkiem jak to określałeś ileś tam metrów nad ziemią nie wyklucza sprzeciwu dla startowania i lądowania na tym terenie.
Pozdrawiam:)
Po prostu, nie jednakże
